Jedynie wsparcie z poziomu krajowego może udźwignąć ciężar finansowania inwestycji przywrócenia linii kolejowej nr 254 do użytkowania — przekonuje marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Czy Kolej Nadzalewowa ma jeszcze szansę na powrót? — Województwo podejmie starania, wspólnie z lokalnymi interesariuszami, celem uruchomienia przewozów na tej po zakończeniu realizacji projektu infrastrukturalnego — deklaruje Marcin Kuchciński.
Reaktywacja linii nr 254, czyli popularnej przed laty Kolei Nadzalewowej, to temat powracający co kilka lat. Na razie trasa pozostaje nieczynna. Jedynie na krótkim odcinku w sezonie letnim można skorzystać z przejazdu drezyną — atrakcja ta cieszy się dużym zainteresowaniem. Czy jest szansa na ponowne uruchomienie ruchu kolejowego nad Zalewem Wiślanym?
Sprawą zainteresował się radny sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kazimierczuk (PiS). Przypomina on, że w październiku tego roku sejmik jednogłośnie przyjął stanowisko, w którym podkreśla istotną rolę kolei w systemie transportowym regionu — jako element polityki sprzyjającej zrównoważonemu rozwojowi, poprawie dostępności komunikacyjnej oraz jakości życia mieszkańców. Jednocześnie sejmik wyraził poparcie dla działań Samorządu Województwa zmierzających do rozwoju regionalnych połączeń kolejowych.
Radny zwrócił się do marszałka z pytaniem, jakie konkretne działania planuje podjąć Zarząd Województwa oraz z jakich źródeł finansowania zamierza skorzystać, by doprowadzić do rewitalizacji linii kolejowej nr 254 Braniewo – Frombork – Tolkmicko – Elbląg.
Marszałek Marcin Kuchciński w odpowiedzi podkreśla, że samorząd województwa konsekwentnie podejmuje starania na rzecz poprawy oferty przewozowej. — Niezwykle ważnym czynnikiem w tym procesie są inwestycje w infrastrukturę kolejową, a przywracanie do użytku nieczynnych dotychczas linii kolejowych jest niezbędne dla dalszego rozwoju województwa i walki z wykluczeniem komunikacyjnym — zaznacza. Jednocześnie przypomina, że za infrastrukturę kolejową odpowiada spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., właściciel i zarządca krajowej sieci kolejowej. Dotyczy to również Kolei Nadzalewowej.
Spółka w opracowanym przez siebie dokumencie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. — zamierzenia inwestycyjne na lata 2021-2030 z perspektywą do 2040 roku wskazała prace na linii kolejowej nr 254 jako projekt do potencjalnej realizacji z wykorzystaniem środków unijnych programu regionalnego (aktualnie FEWiM 2021-2027). Niestety wspomniany dokument zarządcy infrastruktury
powstał w III kwartale 2021 r., to jest w czasie, kiedy prace nad programem regionalnym były już na ukończeniu i nie było możliwe włączenie przedmiotowego projektu kolejowego do planowanego zakresu interwencji FEWiM 2021-2027. Warto też odnotować, że projekt ten nie został zidentyfikowany jako ważny z punktu widzenia obronności i budowy odporności naszego kraju (Pakt dla Bezpieczeństwa Polski — Pomorze Środkowe), wobec czego należy szukać innych źródeł jego finansowania (np. fundusze europejskie z nowego budżetu UE na lata 2028-2034)
— podkreśla Marcin Kuchciński w odpowiedzi na pytanie radnego.
Podobnie, jak podczas wcześniejszych prób reaktywacji, również dziś największą barierą pozostają finanse.
Jesteśmy w stałym kontakcie z PKP PLK S.A w zakresie planowanych inwestycji infrastrukturalnych na terenie naszego województwa. Budowa tej linii wymaga ogromnych niewątpliwie dużych nakładów finansowych i na ten moment wydaje się, że jedynie wsparcie z poziomu krajowego (np. następca Programu FEnIKS na lata 2028-2034 lub środki dla regionów przygranicznych/Polski Wschodniej) może udźwignąć ciężar finansowania inwestycji przywrócenia linii kolejowej nr 254 do użytkowania. Natomiast województwo jako organizator przewozów kolejowych w ramach swoich kompetencji oraz dostępnych środków finansowych podejmie starania wspólnie z lokalnymi interesariuszami celem uruchomienia przewozów na linii kolejowej nr 254 po zakończeniu realizacji projektu infrastrukturalnego
— dodaje marszałek.
Marszałek zapowiedział również, że w przyszłym roku planowane jest spotkanie konsultacyjne z udziałem samorządów z terenów położonych nad Zalewem Wiślanym, poświęcone możliwościom rewitalizacji linii i przyszłemu uruchomieniu przewozów.
Warto dodać, że przywrócenie Kolei Nadzalewowej jest również jednym z punktów obywatelskiego projektu uchwały dotyczącej inwestycji kolejowych ważnych dla Elbląga — dokument można znaleźć tutaj. Ruch obywatelski Nowy Elbląg, autor tej inicjatywy, prowadzi obecnie zbiórkę podpisów wymaganych do tego, aby projekt mógł zostać poddany pod głosowanie Rady Miejskiej.
Przypomnijmy. Kolej Nadzalewowa, biegnąca wzdłuż Zalewu Wiślanego, łączy Elbląg z Braniewem. Ostatnie regularne kursy odbywały się w 2006 roku. W latach 2010–2011 ruch przywrócono jedynie na okres wakacyjny, natomiast w latach 2012–2013 pociągi kursowały już tylko na trasie Elbląg–Frombork. Od tamtej pory linia pozostaje nieczynna.














Najgorsze jest to że w tym państwie rządzonym przez antypolakow z KO ludzie odpowiedzialni za doprowadzenie tej linii do ruiny chodzą na wolności i piastują urzędy w parlamencie w sejmiku wojewódzkim a nawet w radzie miejskiej! Przecież oni powinni dostać zarzuty i albo czapa albo 20 lat odsiadki.
To jest nikomu nie potrzebne. Zlikwidowaliście to wtedy, gdy ludzie nie mieli jak jeździć, a chcecie odtwarzać gdy każdy ma samochód? Marnowanie forsy, no chyba, że wam to potrzebne do celów wojskowych a strugacie idiotę, że to dla ludzi.
Zamiast tworu kolei nad zalewowej z przerostem zatrudnienia na etatach, mozel lepiej zrobić drogę rowerową-pieszą z wiatami do odpoczynku itp jak np. na Helu.?