Siedem miesięcy minęło od otwarcia ofert w przetargu na wykonanie dokumentacji suchego zbiornika retencyjnego na Srebrnym Potoku. Nadal nie wyłoniono wykonawcy, a w międzyczasie Elbląg nawiedziła kolejna powódź błyskawiczna. Czy to oznacza, że inwestycja, której zakończenie przewidziane jest na 2029 rok, przeciągnie się w czasie? Sprawdzamy.
Zbiornik, planowany w rejonie ulic Marymonckiej i Sybiraków, ma zabezpieczyć miasto przed wielką wodą. Choć temat jego budowy wraca od lat, inwestycja wciąż znajduje się na etapie przygotowawczym. W lipcu ubiegłego roku, miasto ponownie nawiedziła powódź błyskawiczna, Kumiela wylała, a wiele ulic znalazło się pod wodą. Elbląg odwiedził wówczas wiceminister MSWiA Wiesław Leśniakiewicz i powrócił temat przyspieszenia budowy zbiornika. – To jest sprawa istotna z punktu widzenia budowania bezpieczeństwa mieszkańców tego regionu – mówił wtedy wiceminister.
Przetarg na wykonanie dokumentacji Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku ogłosił w kwietniu ubiegłego roku. Wody Polskie zamierzają przeznaczyć na ten cel 2 mln zł brutto. Miesiąc później otwarto oferty – zgłosiło się sześć firm. Do dziś wykonawca nie został jednak wyłoniony.
Na rozstrzygnięcie przetargu musimy jeszcze trochę poczekać
– mówi Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy RZGW w Gdańsku.
Zbiornik według wcześnieszych informacji miałby powstać do 2029 roku. – Termin na razie nie jest zmieniony – dodaje Pinkiewicz.
Przypomnijmy, pierwszy projekt budowy zbiornika powstał w 2014 roku. Przetarg na jego budowę ogłoszono jednak dopiero w 2024 roku. Po kilkunastokrotnym przekładaniu terminu składania ofert i setkach pytań ze strony firm postępowanie zostało unieważnione. Okazało się, że zmieniono koncepcję – zamiast klasycznego zbiornika retencyjnego zdecydowano się na zbiornik suchy. To na tę inwestycję teraz czekamy.
Równolegle miasto podejmuje działania doraźne. We wrześniu ubiegłego roku samorząd zawarł porozumienie z Wodami Polskimi w sprawie utrzymania koryta Kumieli. W grudniu, w rejonie Szpitala Miejskiego przy ul. Związku Jaszczurczego, uruchomiono dodatkową stację pomiarową, która pozwala na bieżąco monitorować poziom wody. Trwają także prace nad utworzeniem innego zbiornika retencyjnego na terenie dawnego basenu odkrytego przy ul. Spacerowej.











Na kłopoty - Trudnowski, teraz jest fachowcem od "wszystkiego", miasto już mu dało prowadzenie Informacji Turystycznej !!!, to co dla niego pyknąć taki zbiorniczek. Kolejny wałek, jeden czy drugi kto tam się kapnie
A ceny mieszkań Elzam Tower dalej po ~9500 za metr. Kto to kupi?
Skoro nic nie zrobią przez parę lat to koparka wolna. Można poszerzyć wąski rów zwany kumielą przy terenie elzamu i ul. Fabrycznej, który powoduje spiętrzanie wody na związku jaszczurczego.
Platforma Oszustów- Cóż szkodzi obiecać.
Zbiornik suchy to nieustanne koszenie trawy i odchwaszczanie. Zbiornik z tafla wody pelnilby takze funkcje rekreacyjna z kompieliskiem i stanica wedarska.
Do "~ Kostek" to ile tej wody tam miało by być ? 1 metr, 2 metry czy 5 metrów ? A przed wezbraniem by się ja wypuściło ?
Ulżyło pajacu?a las nie sprzątnięty...
Retencja na Kumieli już była i się sprawdzała, a nazywano ją kiedyś basenem odkrytym...
Zastanawia mnie skąd ten pisowski przygłup wie że to o nim i stawia czerwone "łapki"
Komuniści mieli takie sprawy jak podtopienia w głębokim poważaniu. Przed wojną były trzy zabezpieczenia Placu Grunwaldzkiego. 1/ Zbiornik na dzisiejszym Oś. Wdzięczności (Marymoncka- Kościuszki} 2/ Basen Miejski. 3/ Dolinka dzisiejszy Plac Zabaw. Przyszła demokracja i szczerze mówiąc nic z tym fantem nie robiono a Plac był co jakiś czas zalewany. Aż sprzedano teren deweloperowi, który nie małą kasę wyłożył a był zapewniany,że wszystko jest pod kontrolą. Deweloper ma problem z sprzedażą mieszkań i nie ma się co dziwić, że przyszły lokator boi się zalania. Może to zmobilizuje Władze Miejskie do bardziej energicznego działania ???