Dziś (29 maja) dwa statki pokonają trasę Kanałem Elbląskim przez jeziora, śluzy i pochylnie. Cała podróż z Ostródy do Elbląga trwać będzie 11 godzin.
To propozycja dla wytrwałych, dla prawdziwych miłośników przyrody i powiązanych z nią integralnie zabytków hydrotechniki. To suma wrażeń wszystkich możliwych rejsów. Dzięki tej podróży poznajemy naturę i ducha nadkanałowej krainy oraz ideę budowy dawnego Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego, łączącego lasy i jeziora Mazur Zachodnich (oberlandzka Ostróda) z Morzem Bałtyckim (portowy Elbląg)
– zapewnia Żegluga Ostródzko-Elbląska.
Dlaczego trasa ta jest nazywana kultową? - To trasa, którą dziesiątki lat pływały łodzie, barki towarowe, parowce i motorowce, łodzie i statki turystyczne, którą od świtu do zmierzchu swoje tratwy spławiali kanałowi flisacy – wyjaśniają organizatorzy rejsu. - Mamy ponownie możliwość zobaczenia kanału, jakim widział go w połowie XIX wieku jego projektant i budowniczy – inżynier Georg Jacob Steenke.
Co można napotkać na trasie? - Wytrwale płynąc, pokonujemy lub odnotowujemy wiele budowli hydrotechnicznych, jak przykładowo: dwie śluzy (Zielona i Miłomłyn), wrota bezpieczeństwa (Miłomłyn i Buczyniec), akwedukty, jazy i przepusty, liczne zabytkowe mosty, a przede wszystkim unikalne w skali świata pochylnie – napędzane wyłącznie siłą wody. Dzięki nim będziemy w stanie „płynąć po górach i trawie” - wymieniają organizatorzy.
Szlak poprowadzi nas przez 11 jezior, o różnej wielkości i długości, jak choćby Ruda Woda (12 km) czy Rakówka (300 m). - Cały szlak jest cenny przyrodniczo, czego dowodzi fakt, że na obu jego krańcach (jezioro Druzno od strony Elbląga i Jezioro Drwęckie od strony Ostródy) są rezerwatami przyrody, należącymi do obszaru Natura 2000 – zaznaczają organizatorzy rejsu.
Dzięki 5 pochylniom pokonujemy łączną różnicę niemal 99,5 m poziomu wód, a dzięki 2 śluzom łączną różnicę blisko 5,0 m – tak więc w trakcie żeglugi sumaryczne różnice wysokości (góra-dół) wyniosą niemal 105 m
– dodają.
Dziś, o godz. 8.15 wyruszył pierwszy rejs. Kolejne zaplanowane są na 30 lipca i 27 sierpnia.











Dla wytrwałych.