Deweloper planuje budowę trzech bloków na działce przy skrzyżowaniu ul. Korczaka i Lubelskiej. Co ciekawe, ten sam inwestor wcześniej próbował zrealizować duże przedsięwzięcie w trybie "lex deweloper" na pobliskiej nieruchomości, ale wniosek zostały odrzucone przez radnych.
W dzielnicy Nad Jarem miałaby powstać kolejna inwestycja mieszkaniowa. Na działce przy ul. Korczaka, przy skrzyżowaniu z ul. Lubelską deweloper chce wybudować trzy budynki wielorodzinne. Do miasta właśnie trafił wniosek o pozwolenie na budowę złożony przez Włodzimierza Powązkę (spółka EL Invest Development). Dotyczy on nie tylko nowej zabudowy, ale również rozbiórki istniejących obiektów oraz utworzenia niezbędnej infrastruktury technicznej i zagospodarowania terenu. Pozytywna decyzja ratusza będzie oznaczała zielone światło dla tej inwestycji.
Przypomnijmy, że ten sam inwestor planował również budowę w trybie „lex deweloper” osiedla na pobliskiej działce przy ul. Ogólnej, w sąsiedztwie al. Jana Pawła II. Miały tam powstać trzy czterokondygnacyjne budynki wielorodzinne z garażami podziemnymi. Wniosek o ustalenie lokalizacji pod to przedsięwzięcie dwukrotnie trafił do miasta. Za pierwszym razem wycofał go sam inwestor. Drugi wniosek, w czerwcu tego roku, został poddany pod głosowanie Rady Miejskiej.
Mieszkańcy powstającego w sąsiedztwie osiedla oraz ETBS zgłosili uwagi do tego projektu. Największe zastrzeżenia dotyczyły kwestii komunikacyjnych i dodatkowego obciążenia układu drogowego. Warto też dodać, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje tam zabudowę jednorodzinną, funkcje gospodarcze oraz tereny zieleni urządzonej. Radni podzielili wątpliwości mieszkańców i wniosek odrzucili. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.
Warto dodać, że Włodzimierz Powązka ma na swoim koncie już kilka dużych inwestycji w Elblągu. Firma EL Invest Development postawiła m.in. kamienicę przy ul. Trybunalskiej oraz wieżowiec El Tower na Zatorzu. Kilka miesięcy temu rozpoczęła budowę budynku wielorodzinnego przy ul. Robotniczej, w miejscu, w którym kiedyś mieścił się sklep Sandra. Więcej przeczytasz tutaj.









Jak budowali ich bloki, nie mieli żadnych zastrzeżeń, gdy już się usadowili na swoich włościach, wszystko wokół zaczyna im przeszkadzać. Następna petycja która wyjdzie spod pióra tych przemądrzałych mieszkańców SWOICH POSIADŁOŚCI, to zapewne będzie wyburzenie okolicznych budynków i przesiedlenie ich lokatorów na koszt miasta w inne miejsce ! Zapewne te budynki zaczną im niedługo przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Żenada !
Klasyka gatunku. Już obłudnicy protestują. Oni już mieszkają! Reszta niech spada gdzie indziej!