Nie ma decyzji rady w sprawie zerwania współpracy Elbląga z Tarnopolem. Projekt uchwały, głosami Koalicji Obywatelskiej, zdjęto z porządku obrad sesji. Radni PiS na znak protestu opuścili salę. Prezydent Michał Missan zapowiada, że o relacjach z ukraińskim miastem teraz wypowiedzą się Elblążanie.
Kwestia relacji Elbląga z Tarnopolem po raz kolejny wywołała spore emocje. Projekt uchwały w sprawie zerwania umowy partnerskiej i współpracy z Tarnopolem złożył klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Miał zostać poddany pod głosowanie podczas dzisiejszej (24 września) sesji Rady Miejskiej.
Do głosowania ostatecznie jednak nie doszło. Radni Koalicji Obywatelskiej poparli wniosek Małgorzaty Adamowicz o odstąpieniu od procedowania dokumentu. Po tym głosowaniu radni PiS w geście protestu opuścili salę obrad. Temat po raz kolejny podzielił elbląskich samorządowców.
Zdaniem radnych PiS elbląski samorząd powinien zareagować na coraz widoczniejsze "głębokie, nienaprawialne rozbieżności w sferze polityki pamięci i wartości historycznych", które dzielą Elbląg i Tarnopol.
Władze samorządowe Tarnopola podjęły celową i konsekwentną politykę ukierunkowaną na instytucjonalną gloryfikację postaci historycznych oraz formacji zbrojnych odpowiedzialnych za masowe zbrodnie na ludności cywilnej, w tym za ludobójstwo obywateli polskich. Działania te stoją w jawnej sprzeczności z duchem pojednania, wzajemnego szacunku oraz poszanowania prawdy historycznej, które powinny stanowić fundament partnerstwa miast
– uzasadnienie projektu uchwały przeczytał radny Rafał Traks.
W Tarnopolu, jak przypominali autorzy projektu, znajduje się wiele miejsc upamiętniających nacjonalistów odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach, m.in. za rzeź wołyńską. – W oficjalnej topografii miasta funkcjonują m.in. Prospekt Stepana Bandery, ulica Romana Szuchewycza oraz ulica Jarosława Stećki. Co szczególnie bulwersujące z polskiej i europejskiej perspektywy historycznej, w strukturze miejskiej znajduje się ulica Kłyma Sawura (Dmytra Klaczkiwskiego), wskazywanego przez Instytut Pamięci Narodowej jako bezpośredni, główny sprawca i inicjator ludobójstwa wołyńskiego. W Tarnopolu istnieje ulica Wojaków Dywizji „Galicja”, co stanowi oficjalne, samorządowe uhonorowanie formacji funkcjonującej w strukturach zbrodniczych jako 14. Dywizja Waffen-SS – wyliczali, zwracając również uwagę na nadanie w 2021 roku stadionowi miejskiemu imienia Romana Szuchewycza.
Zdaniem radnych PiS wszystkie te działania są wystarczającym powodem do zakończenia współpracy partnerskiej. Jednocześnie zaznaczyli, że zerwanie umowy samorządowej nie oznacza rezygnacji z solidarności z Ukrainą.
Legitymizowanie relacji z samorządem, który w sposób instytucjonalny gloryfikuje formacje Waffen-SS oraz liderów odpowiedzialnych za zbrodnie na narodzie polskim, godzi w wizerunek i honor Gminy Miasto Elbląg
– podkreślono w uzasadnieniu.
Nie zakłamujmy tego, że toczy się dialog, że mieszkańcy Tarnopola myślą inaczej niż władza, bo to ci mieszkańcy wybrali tę swoją władzę. Postawmy w końcu na własną godność i pamięć o naszych ofiarach. Zróbmy coś konkretnego. Nawet nie potrafiliśmy przyjąć stanowiska rady, że zawieszamy tę współpracę, że nie chcemy kontaktu. Była jakaś odpowiedź z drugiej strony? Oni się tym przejęli? My, nasze rodziny dostajemy c chwila plaskacza w twarz, splunięcie. No to może zareagujmy raz odpowiednio
– dodał radny Sebastian Czyżyk-Skoczyk.
Innego zdania jest wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Antoni Czyżyk (KO). Jego zdaniem współpracy z Tarnopolem nie należy zrywać, lecz wykorzystać ją do rozmowy o trudnej historii.
Pamięć o polskich ofiarach zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów nie może być przedmiotem kompromisu. Mamy prawo i obowiązek mówić o tych wydarzeniach, domagać się prawdy historycznej, godnego upamiętnienia ofiar i szacunku dla polskiej wrażliwości historycznej. Nie oznacza to jednak, że odpowiedzią na każdą różnicę w ocenie historii powinno być zerwanie współpracy. Partnerstwo miast nie oznacza akceptacji wszystkich decyzji podejmowanych przez władze miasta partnerskiego. Nie oznacza również, że mamy utożsamiać się z każdą postacią historyczną czy każdym wydarzeniem. Przeciwnie, prawdziwe partnerstwo powinno pozwalać rozmawiać również wtedy, kiedy się ze sobą nie zgadzamy
– mówił Antoni Czyżyk.
– Możemy pomagać Ukrainie i jednocześnie mówić o Wołyniu, możemy budować przyszłość i jednocześnie pamiętać o przeszłości. Jedno nie wyklucza drugiego. Dlatego zamiast zamykać drzwi, wykorzystujemy istniejące partnerstwo do prowadzenia trudnego, ale potrzebnego dialogu. Najłatwiej jest zerwać kontakt. Znacznie trudniej jest pozostać przy jednym stole, powiedzieć partnerowi otwarcie, z czym się nie zgadzamy, wysłuchać jego stanowiska i próbować budować wzajemne zrozumienie – podkreślił wiceprzewodniczący.
Do sprawy odniósł się również prezydent Elbląga Michał Missan. Przypomniał, że relacje z Tarnopolem są obecnie „zamrożone”. Zapowiedział przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących zarówno dalszego utrzymywania umowy partnerskiej, jak i nazwy ronda Tarnopol.
Przed wakacjami odbył się dość niebezpieczny happening na jednym z rond w mieście (chodzi najprawdopodobniej o konferencję prasową z udziałem posła PiS Andrzeja Śliwki na rondzie Tarnopol – przyp. red.) i po tym wydarzeniu zadeklarowałem, że zrobimy konsultacje społeczne w tej sprawie: czy utrzymywać te kontakty, tę umowę partnerską i czy rondo ma zmienić swoją nazwę. Podtrzymuję tę deklarację. Mam zamiar przeprowadzić te konsultacje społeczne
– mówił Michał Missan.
Przypomnijmy. Temat zerwania współpracy partnerskiej z Tarnopolem był już podnoszony i za każdym razem radni odrzucali ten pomysł. W 2021 roku, w reakcji na nadanie przez władze ukraińskiego miasta tamtejszemu stadionowi imienia Romana Szuchewycza, dowódcy UPA współodpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Wołyniu, rada zarekomendowała prezydentowi Elbląga niepodejmowanie dalszych działań w ramach obowiązującego porozumienia. Do formalnego zerwania umowy jednak nie doszło. We wrześniu 2024 roku radni obecnej kadencji odrzucili petycję mieszkańców w tej sprawie. Radni Koalicji Obywatelskiej tłumaczyli wtedy, że tocząca się w Ukrainie wojna to nie jest odpowiedni czas na podejmowanie takich decyzji.












































No i zaczyna się, 31 letni banderowiec zamordował nożem dwoch ksiezy w Jarosławiu. Pora na deportacje banderowskich nachodzcow. Pora na zmiane rzadu na taki ktory w programie ma deukrainizacje Polski
Zabawa przed wyborami zaczyna się, tylko radni reprezentują mieszkańców, a nie swoje polityczne gierki !