Protest mieszkańców okazał się skuteczny, inwestor z Ostródy ma problem. Głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz jednej radnej KO rada odrzuciła dziś, 25 czerwca, wniosek dotyczący budowy osiedla przy ul. Częstochowskiej i Legionów w trybie „lex deweloper”.
Kompleks działek między ulicami Legionów i Częstochowską deweloper z Ostródy kupił od miasta półtora roku temu za 8,2 mln zł. Teraz chciałby wybudować tam osiedle mieszkaniowe w trybie „lex deweloper”. Inwestycja spotkała się jednak ze sprzeciwem mieszkańców okolicznych bloków, a do miasta wpłynęło aż 120 negatywnych uwag. Przeciwnicy inwestycji pojawili się również na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Elblągu.
Wpłynęło aż 120 pism i zażaleń. To 120 listów pełnych obaw o przyszłość, o słońce w mieszkaniach, o zalewane piwnice i o drastyczne zaburzenie ładu przestrzennego naszej dzielnicy. To głośny, zdeterminowany krzyk społeczności, która czuje się zagrożona. Miejscowy plan jasno określił zasady gry. Zabudowa miała być pierzejowa, tworząc domknięty, klasyczny kwartał. Natomiast inwestor w swoim wniosku świadomie wpisał odstępstwa od tego planu, między innymi ograniczenie strefy ekspozycji widokowej. Wiąże się z tym kolejna rzecz, czyli studnia akustyczna, która ma zostać wybudowana. Chcą postawić przed nami dwa gigantyczne bloki, niezwykle blisko istniejących budynków. Studnia akustyczna daje koszmarny efekt kanionu, w którym każdy hałas z podwórka, każdy dźwięk silnika czy trzaśnięcie drzwiami będzie potężnie rezonować i będzie słyszalne w naszych mieszkaniach
– mówił Grzegorz, przedstawiciel mieszkańców.
– Planowana inwestycja ma powstać dosłownie pod moim balkonem. To ja i moi najbliżsi sąsiedzi będziemy na co dzień ponosić konsekwencje decyzji, którą dzisiaj podejmiecie. Dlatego chcę dziś zapytać was prosto w oczy, apelując do waszych sumień: komu tak naprawdę służycie? Czy wasz mandat radnego polega na pomaganiu prywatnej firmie w omijaniu lokalnego prawa kosztem własnych sąsiadów? Deweloper wybuduje bloki, zgarnie miliony i odejdzie, a my, mieszkańcy Elbląga, zostaniemy z podtopionymi piwnicami i karetkami pogotowia, które utkną w gigantycznych korkach pod naszymi oknami. Zastanówcie się, jaki sygnał wyślecie dzisiaj do mieszkańców – apelował do radnych pan Andrzej.
Wniosek odrzucony
Wniosek inwestora ostatecznie przepadł. Radni przyjęli uchwałę odmawiającą ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej przy ul. Częstochowskiej i Legionów. „Za” zagłosowało 10 radnych (PiS oraz radna KO Karolina Śluz), natomiast 14 radnych KO wstrzymało się od głosu.
Jeszcze przed głosowaniem radny Sebastian Czyżyk-Skoczyk (PiS) przekonywał, że między mieszkańcami a inwestorem trwają nieformalne rozmowy i niewykluczone, że w przyszłości pojawi się nowa propozycja, która pozwoli osiągnąć kompromis.
– Możliwe jest zaproponowanie dużo lepszego rozwiązania ze strony dewelopera, które czarno na białym określi działania, jakie zostaną podjęte – chociażby w związku ze stworzeniem zielonego zbiornika retencyjnego wraz z inwestycjami dotyczącymi odwodnienia tego terenu, i to szerzej, nie tylko tej działki – mówił radny.
Kolejny inwestor bez zgody
Radni odrzucili również wniosek dotyczący budowy osiedla przy ul. Ogólnej. Firma EL Invest Development planowała tam trzy czterokondygnacyjne budynki wielorodzinne z garażami podziemnymi. Mieszkańcy powstającego w sąsiedztwie osiedla oraz ETBS zgłosili uwagi do projektu. Największe zastrzeżenia dotyczyły kwestii komunikacyjnych i dodatkowego obciążenia układu drogowego. Warto też dodać, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje tam zabudowę jednorodzinną, funkcje gospodarcze oraz tereny zieleni urządzonej.
Jedna inwestycja dostała zielone światło
Radni zgodzili się jedynie na ustalenie lokalizacji przedsięwzięcia planowanego w narożniku ul. Wigilijnej i Starego Rynku. Spółka B&B Development z Sopotu chce wybudować w miejscu niedokończonej od lat inwestycji sześciokondygnacyjną kamienicę z funkcjami usługowymi. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.
Czwarty z wniosków, dotyczący zabudowy działki przy ul. Tamka i Bulwarze Zygmunta Augusta, tuż przed sesją wycofał sam inwestor.











