Inwestycja na Wyspie Spichrzów napotyka kolejne przeszkody. Jeszcze niedawno zakładano, że budowa osiedla przy ul. Warszawskiej ruszy w najbliższych miesiącach. Teraz miasto zgodziło się na przesunięcie terminu o kolejne dwa lata. Deweloper wskazuje na trudną sytuację na rynku budowlanym.
Dużą działkę o powierzchni 1,1 ha, położoną między ulicami Warszawską, Szańcową i Kupiecką, firma Inpro kupiła od miasta w 2022 roku za 5 mln zł. Stojące tam wcześniej magazyny, biura i garaże zostały już rozebrane, a teren przygotowano pod inwestycję. Wszystko jednak wskazuje na to, że sama budowa jeszcze długo nie ruszy.
Ratusz, na wniosek dewelopera, po raz kolejny zgodził się na przesunięcie terminów zabudowy nieruchomości. Zgodnie z pierwotnymi zapisami umowy inwestor miał rozpocząć prace w 2024 roku, a zakończyć je do końca 2027 roku. Przedostatnia wersja harmonogramu zakładała już jednak start inwestycji do czerwca 2026 roku. Teraz terminy ponownie zmieniono – rozpoczęcie zagospodarowania działki ma nastąpić do 30 czerwca 2028 r., a zakończenie inwestycji do 31 grudnia 2030 r.
Wcześniejsze opóźnienie tłumaczono przedłużającymi się procedurami i koniecznością przeprowadzenia badań archeologicznych. Tym razem, jak wynika z zarządzenia prezydenta z marca, deweloper wskazuje na konieczność dotrzymania harmonogramu prac prowadzonych przy innej inwestycji, zlokalizowanej przy ul. Malborskiej również na działce zakupionej od miasta.
Spółka na etapie planowania inwestycji na przedmiotowej nieruchomości zakładała możliwość równoległego prowadzenia robót budowlanych na obu nieruchomościach nabytych od miasta, jednak trudna sytuacja na rynku budowlanym – zarówno w zakresie sprzedaży mieszkań, jak i dostępności zasobów wykonawczych – wymusiła weryfikację pierwotnych założeń
– czytamy w uzasadnieniu.
Warto dodać, że za niedotrzymanie terminów spółce grożą wysokie kary – po 400 tys. zł za opóźnienie rozpoczęcia i zakończenia inwestycji.
Docelowo na Wyspie Spichrzów ma powstać zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami, garażami oraz infrastrukturą drogową i techniczną.











Mają 2 lata żeby przeprojektować ten dziwoląg na wyspie spichrzów. Szczególnie dachy nie nawiązują do starówki - zbyt nowoczesne.