Od oficjalnego otwarcia kanału przez Mierzeję Wiślaną minęło blisko 3,5 roku. Inwestycja za 2 miliardy złotych wciąż nie jest domknięta. Na pogłębienie nadal czeka ostatni odcinek rzeki Elbląg, który umożliwi większym jednostkom zawijanie do elbląskiego portu. Teraz zapadła w tej sprawie ważna decyzja.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie, na wniosek Urzędu Morskiego w Gdyni, wydał 27 marca decyzję środowiskową dla tej inwestycji. Oznacza to zielone światło dla dokończenia prac na ostatnich kilometrach toru wodnego.
Plan, jak informuje RDOŚ, zakłada dostosowanie do potrzeb większych statków i barek niemal 3-kilometrowego odcinka rzeki Elbląg prowadzącego do portu. Tor wodny ma mieć 36 metrów szerokości przy dnie i 5 metrów głębokości. Zaplanowano także budowę obrotnicy o średnicy 160 metrów, która umożliwi jednostkom bezpieczne zawracanie.
Inwestycja będzie jednak obwarowana warunkami środowiskowymi. Jak wskazuje RDOŚ, należy przede wszystkim ograniczyć wpływ prac czerpalnych w korycie rzeki na ryby, uwzględniając okres migracji zstępującej węgorza oraz okres tarła ciosy. Usuwanie drzew i trzciny będzie mogło odbywać się wyłącznie poza sezonem lęgowym ptaków.
Szczególne zasady obejmą również urobek z dna rzeki. Niezanieczyszczony materiał ma być transportowany barkami lub szalandami i wykorzystany ponownie – np. przy rozbudowie sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym. Zanieczyszczony trafi natomiast do utylizacji po wcześniejszym przewiezieniu na nabrzeże.
Urząd Morski w Gdyni zapowiada, że pogłębienie rzeki Elbląg zakończy się do 2027 roku.









