Owacjami na stojąco zakończyła się wczorajsza (22 maja) premiera w Teatrze im. Aleksandra Sewruka. Na deskach Małej Sceny zaserwowano wykwintne menu pt. „Tym razem Osiecka”. - To wydarzenie było muzyczną ucztą – przyznał Paweł Kleszcz, dyrektor elbląskiego teatru.
Za nami 326. premiera elbląskiego teatru. W ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich zaprezentowano koncert „Tym razem Osiecka” w reżyserii Magdaleny Smalary.
Od Ani Grabowskiej, która jest wokal coachem i profesorem w Akademii Teatralnej i Uli Borkowskiej, która przygotowała aranże i pracuje z najlepszymi artystami w Polsce usłyszałem, że mam najlepiej zsynchronizowane w śpiewaniu aktorki w Polsce. Myślę, że każdy, kto przyjdzie na ten spektakl będzie mógł potwierdzić to, co mówią ekspertki
– stwierdził Paweł Kleszcz.
Elblążanie zostali zaproszeni do świata legendarnego Studenckiego Teatru Satyryków. Podczas koncertu było można usłyszeć nie tylko teksty Agnieszki Osieckiej, ale także utwory Stanisława Tyma (byłego dyrektora elbląskiego teatru), Andrzeja Jareckiego, Zofii Urban czy Ziemowita Fedeckiego.
Na scenie zobaczyliśmy Magdalenę Fenning-Rusinowską, Małgorzatę Jakubiec-Hauke, Paulinę Lubowiecką i Martę Piętkę. Muzykę na żywo zapewnili Mikołaj Basiukiewicz (pianino), Michał Dreger (gitara basowa) i Krzysztof Narodowski (perkusja).
Jesteśmy zachwyceni skalą głosów, interpretacją i wyborem utworów. To było rewelacyjne. Zamierzamy przyjść ponownie, na kolejne spektakle. Zachęcamy do tego wszystkich. Wśród znajomych rozsiejemy wieści, że jest tu cudownie i wspaniale. Naprawdę. Jesteśmy zachwyceni
– zaznaczyła Grażyna Kluge, przewodnicząca Rady Miejskiej w Elblągu.
Cudownie, że były utwory prawie nieznane. Oczywiście nie zabrakło „Madonny”, ale głównie były piosenki, których publiczność nie znała. To świetny wybór. Głosy były cudowne i bardzo dobrzy zgrane. Ja i mój mąż jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Było pięknie
– podkreśliła Małgorzata Adamowicz, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Elblągu.
Wiedząc na jaki spektakl idę spodziewałam się, że będzie „lekko, łatwo i przyjemnie”, pośpiewam z aktorami znane szlagiery i tyle. Okazało się, że był to przemyślany i dopracowany do najmniejszego szczegółu spektakl z przesłaniem. Przekazywał wiele ciekawych informacji, skłaniał do zastanowienia się, wzruszał i wprawiał w podziw. Mamy piękne i pięknie śpiewające aktorki, które sprawiły, że na scenie zadziała się magia.

































