Kościół katolicki chce przygotować wiernych na sytuacje kryzysowe. Parafie tworzą własne grupy obrony cywilnej. Czy inicjatywa dotrze również do Elbląga? - Diecezja jest na to otwarta - zapewnia jej rzecznik prasowy.
Parafialne Grupy Obrony Cywilnej to nowa inicjatywa w Kościele katolickim. Jej celem jest włączenie wiernych w działania na rzecz budowy systemu reagowania kryzysowego. Pierwsza taka grupa działa już przy parafii pw. św. Jana Pawła II na warszawskim Bemowie. W planach jest budowa ogólnopolskiej sieci.
Rosnące napięcie w stosunkach międzynarodowych, wojna w Ukrainie oraz postępująca wojna informacyjna, która dotyka polską infosferę, wyraźnie wskazują, że czas bierności w tym zakresie musi się zakończyć. Obrona cywilna to zadanie, które wykracza poza możliwości instytucji państwa. W praktyce to zadanie dla wszystkich obywateli, stąd nasze wezwanie do podjęcia aktywności w tym zakresie. Parafie są idealnym miejscem, wokół których mogą powstawać struktury obrony cywilnej, służące zapewnieniu potrzeb ludności w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa (w tym wojny) oraz w różnego rodzaju kryzysach
– czytamy na stronie warszawskiej grupy.
Inicjatywa opiera się na przepisach ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jak podaje Gazeta.pl, w jej ramach wierni mieliby działać m.in. w grupach medycznych, zmotoryzowanych, wsparcia psychologicznego czy opiekuńczych.
Nowa inicjatywa nie dotarła jeszcze do Elbląga, jednak diecezja elbląska również rozważa możliwość utworzenia struktur obrony cywilnej w swoich parafiach.
Ten projekt jest dopiero na etapie przygotowań, jeszcze nie został wdrożony w całej Polsce. Dlatego w diecezji elbląskiej jeszcze nie ma takich grup. W przyszłości zapewne się pojawią, jest po prostu taka potrzeba. Diecezja jest na to otwarta. Każda gmina oczywiście ma własną obronę cywilną, więc nie chodzi o wykluczające się kompetencje czy rywalizację, ale o współpracę opartą na trzech filarach: Ministerstwie Obrony Narodowej, samorządach i jednostkach kościelnych. Jednak na razie jest to dopiero kształtowane
– mówi ks. dr Marek Piedziewicz, rzecznik prasowy diecezji elbląskiej.
Co przemawia za tworzeniem takich grup w parafiach? – Wiele czynników. W mniejszych wspólnotach jest łatwiejszy dostęp do informacji, ale to także zaplecze lokalowe, które w razie potrzeby mogłoby posłużyć do udzielania schronienia czy pomocy medycznej i charytatywnej. Działalność charytatywna Kościoła nie zawsze jest mocno promowana, ale jest stała, systematyczna i metodyczna. Jest wiele elementów, które mogą stanowić kanały działania w sytuacji kryzysowej. Na tym etapie trwają uzgodnienia i kształtuje się model. Jeśli będzie wdrażany szerzej, diecezja elbląska jest na to otwarta – dodaje rzecznik.











Dla wszystkich czy tylko zapisanych do ich wiary?
Bardzo dobry pomysł Dodatkowo każda parafia powinna posiadać magazyn broni Tak samo w każdej szkole. Dzieci przeszkolone , aby umiały bezpiecznie się nią posługiwać Tak jak to było kiedyś w szkołach oraz w TOS. Tylko kiedyś dzieci i dorośli mieli mniej wiedzy , ale dużo więcej rozumu.