Nocna prohibicja obejmie całą Polskę? Projekt zakazu sprzedaży alkoholu po godz. 22 miał zyskać ponadpartyjne poparcie w Sejmie. Co o tym pomyśle sądzą Elblążanie i lokalni parlamentarzyści? Sprawdzamy.
Jest plan wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu od godz. 22 do 6 w całym kraju. Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości trafił do drugiego czytania w Sejmie. Zakaz miałby objąć nie tylko sklepy, ale i stacje benzynowe. Istnieje duża szansa, że nowe prawo zostanie przyjęte. Jak poinformowała w poniedziałek wiceszefowa sejmowej komisji zdrowia Wioleta Tomczak z Polski 2050, w tej sprawie udało się wypracować ponadpartyjne porozumienie. Co o tej sprawie sądzą parlamentarzyści z okręgu elbląskiego?
Faktycznie pomiędzy wszystkimi ugrupowaniami jest coraz bliżej konsensusu, by nocna prohibicja obowiązywała wszędzie, łącznie ze stacjami paliw. Czy to ograniczy spożycie alkoholu? Myślę, że w jakimś stopniu tak. Oczywiście kto będzie chciał, ten i tak się zaopatrzy, ale będzie to trudniejsze. Przede wszystkim jest to jednak ważne ze względu na spokój społeczny. Sklepy całodobowe lub czynne do północy często generują hałas i zakłócają spokój mieszkańcom. Myślę, że dzięki temu zakazowi to się zmieni. Oczywiście chciałoby się, żeby miało to też wpływ na zmniejszenie spożycia alkoholu, to może być jednak tylko jeden ze środków. Pocieszające jest natomiast to, że z badań wynika, iż coraz mniej ludzi młodych sięga po alkohol
– mówi Elżbieta Gelert, posłanka KO z okręgu elbląskiego.
Uważam, że te kwestie powinny regulować samorządy, ale jeżeli pojawi się konkretna propozycja, usiądziemy do dyskusji. Oczywiście problem z nadużywaniem alkoholu jest realny i każde rozwiązanie, które racjonalizuje jego sprzedaż, może być potrzebne, choć nie jestem zwolennikiem twardych zakazów czy prohibicji. Mieszkańcy Elbląga i wielu innych miejscowości dotkliwie odczuwają sąsiedztwo sklepów całodobowych, przy których dochodzi do awantur i burd. Eksperci, lekarze i policjanci jednoznacznie wskazują, że generuje to dodatkowe problemy. Rozwiązaniem może być ograniczenie sprzedaży. Jeżeli uda się zbudować porozumienie, warto o tym dyskutować
– podkreśla poseł Andrzej Śliwka (PiS).
Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy obowiązuje już w wielu miastach. Obecnie decydują o tym poszczególne samorządy. Na taki krok zdecydowały się m.in. Olsztyn, Gdańsk, Bydgoszcz, Słupsk czy Biała Podlaska. Jakiś czas temu pomysł wprowadzenia podobnego rozwiązania pojawił się również w Elblągu. Jesienią ubiegłego roku mieszkaniec miasta skierował petycję w tej sprawie do Rady Miejskiej, została ona jednak odrzucona ze względów formalnych.
Przyjęcie nowelizacji ustawy oznaczałoby, że nocna prohibicja zacznie obowiązywać odgórnie również w Elblągu. Czy takie prawo powinno wejść w życie? Zachęcamy do udziału w naszej ankiecie. Głosowanie potrwa do czwartku, 13 sierpnia, do godz. 12.





![Nocna prohibicja coraz bliżej? Po 22 nie kupisz alkoholu w sklepie i stacji paliw [ankieta INFO]](images/artykuly-glowne/d/info.elblag.pl-85330-Nowy-artykul.jpg)



I dobrze bo rozchlało się spoleczenstwo i niestety tracą na tym dzieci jak ta 4 latka co wypadła przez balkon bo mamusia nawalona spala