Na Legionów w Elblągu znowu planowana jest budowa kolejnego budynku mieszkalnego z parkingami podziemnymi. I szczerze trudno na to patrzeć spokojnie.
Czy miasto naprawdę nie widzi, co się dzieje? Dlaczego wciąż sprzedaje działki deweloperom pod kolejne inwestycje, skoro tylu mieszkańców latami czeka na mieszkania komunalne? Ludzie są wyrzucani na bruk, a czas oczekiwania na lokal potrafi wynosić nawet siedem lat. To jest absurd.
Jeśli już miasto tak intensywnie rozbudowuje Elbląg o nowe mieszkania, to może warto byłoby równolegle zadbać o rynek pracy? Bo realnie pracy brakuje. Coraz więcej osób jest zmuszonych dojeżdżać do Gdańska, żeby w ogóle normalnie funkcjonować.
Elbląg staje się miastem nowych bloków, na które wielu mieszkańców zwyczajnie nie stać. Nie każdy dostanie kredyt, nie każdy ma zdolność finansową, a mimo to kolejne inwestycje powstają.
Można odnieść wrażenie, że zamiast rozwiązywać realne problemy mieszkańców, przykrywa się je wydarzeniami, festynami i chwilowymi atrakcjami. Ale to nie rozwiązuje problemu to tylko odwraca uwagę.
Warto w końcu zatrzymać się i zadać sobie pytanie: w jakim kierunku zmierza to miasto i dla kogo tak naprawdę jest rozwijane?
lewica chce wprowadzić nowy podatek od nieruchomości zakrywając tym samym swoją/rzadu nieudolność polityki mieszkaniowej. Młodzi nie mają zdolności kredytowych - obudzcie się poosły
Na Legionów w Elblągu znowu planowana jest budowa kolejnego budynku mieszkalnego z parkingami podziemnymi. I szczerze trudno na to patrzeć spokojnie. Czy miasto naprawdę nie widzi, co się dzieje? Dlaczego wciąż sprzedaje działki deweloperom pod kolejne inwestycje, skoro tylu mieszkańców latami czeka na mieszkania komunalne? Ludzie są wyrzucani na bruk, a czas oczekiwania na lokal potrafi wynosić nawet siedem lat. To jest absurd. Jeśli już miasto tak intensywnie rozbudowuje Elbląg o nowe mieszkania, to może warto byłoby równolegle zadbać o rynek pracy? Bo realnie pracy brakuje. Coraz więcej osób jest zmuszonych dojeżdżać do Gdańska, żeby w ogóle normalnie funkcjonować. Elbląg staje się miastem nowych bloków, na które wielu mieszkańców zwyczajnie nie stać. Nie każdy dostanie kredyt, nie każdy ma zdolność finansową, a mimo to kolejne inwestycje powstają. Można odnieść wrażenie, że zamiast rozwiązywać realne problemy mieszkańców, przykrywa się je wydarzeniami, festynami i chwilowymi atrakcjami. Ale to nie rozwiązuje problemu to tylko odwraca uwagę. Warto w końcu zatrzymać się i zadać sobie pytanie: w jakim kierunku zmierza to miasto i dla kogo tak naprawdę jest rozwijane?
Należy tylko współczuć przyszłym mieszkańcom smrodek z wysypiska i oczyszczalni ścieków przy zachodnich wiatrach maja zagwarantowany.
kiedy Królewiecka 4 pasy
lewica chce wprowadzić nowy podatek od nieruchomości zakrywając tym samym swoją/rzadu nieudolność polityki mieszkaniowej. Młodzi nie mają zdolności kredytowych - obudzcie się poosły