Niestety niejednokrotnie pusta droga, dobre warunki atmosferyczne, pośpiech czy inne czynniki sprawiają, iż kierowcy nie tylko nie zachowują wymaganej ostrożności, ale stwarzają wręcz niebezpieczeństwo w ruchu drogowym i pieszym. Aby ograniczyć sytuacje niebezpieczne celowym wydaje się zapobieganie potencjalnym wypadkom niż zwalczanie ich skutków – apeluje Sebastian Czyżyk-Skoczyk.
Taka sytuacja notorycznie zdarza się na ul. Rzepakowej. - Dochodzi tam do nadmiernego przekraczania prędkości i niezachowania odpowiedniej ostrożności. Ma to miejsce na ul. Rzepakowej od skrzyżowania z ul. Słonecznikową w stronę poligonu wojskowego – zaznaczył radny.
Mieszkańcy skarżą się, że przez bliskość drogi oraz niedostosowanie prędkości poruszanie się pojazdami w godzinach nocnych dobiegające z ulicy dźwięki stają się uciążliwe i zaburzają sen
– wyjaśniał Sebastian Czyżyk-Skoczyk.
Radny zwrócił się do Prezydenta Elbląga Michała Missana z pytaniem, czy istnieje możliwość postawienia progu lub progów zwalniających na ul. Rzepakowej, np. na wysokości budynków nr 11 i 13 w obrębie początku i końca drogi.
Sprawa została skierowana pod obrady Miejskiej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, której spotkanie zaplanowane na styczeń 2026.
Na jakich jeszcze ulicach, zdaniem naszych czytelników, powinny pojawić się progi zwalniające? Zachęcamy do podzielenia się swoją opinią w komentarzach.











Starzejące się społeczeństwo i jego problemy. Odc. 73
Słowo klucz: zwalniające. A nie zatrzymujące, takie to absurd
Tak. Zdecydowanie są potrzebne.
Proponuję dodać progi zwalniające na chodnikach, szczególnie przed wejściem na ulicę z chodnika.
Przy jakości naszych dróg, to takie progi są zbędne...
Tylko ustalcie kto je będzie serwisował - obecnie zainstalowane wymagają napraw - np. puściły sruby mocujace i nikogo to nie obchodzi, straż miejska chyba nawet nie sporzadza notatek - dobrze im się przejeżdza po nich
W elblągu powinno sie jak najszybciej połączyć Zatorze z S7
Panie radny wszyscy narzekają na mały przyrost demograficzny więc pana wypowiedź ... "... w godzinach nocnych dobiegające z ulicy dźwięki stają się uciążliwe i zaburzają sen ...", czyż to nie idealny przyczynek w wzrostu populacji? Jak przez miasto jeździły pociągi to i nie było problemu z przyrostem rodzących się dzieci.
Kiedy wreszcie chodniki zostaną posypane piaskiem z solą ? Można połamać nogi takie są śliskie. Czyżby nie posypywanie to była nowa świecka tradycja.
Tak zwane spowalniacze powstaną w sposób naturalny. Jest zima i to dość kapryśna - jak klika razy jeszcze nastąpi zmiana pogody i przejście temperatury przez zero, mróz w spękanym i łatanym na kleksa asfalcie zrobi swoje i dziury będą rosły jak Tuskowi przysłowiowe grzyby po deszczu. będziemy jeździć slalomem i powoli bez konieczności instalowania kosztownych spowalniaczy.