Elbląscy koszykarze mają znakomitą serię. Energa Basketball Elbląg pokonała u siebie, w hali MOS, SMS PZKosz Władysławowo 96:69. Elblążanie przegrywali tylko po pierwszej akcji gości. Systematycznie powiększali przewagę i są już w pierwszej ósemce rozgrywek.
Energa grała bez Przemysława Zamojskiego. To oczywiście nie ułatwiało zadania, ale tym bardziej sukces gospodarzy trzeba docenić. Nawet mimo tego, że rywale są niżej w tabeli.
Pierwsze minuty to skuteczność Kacpra Jastrzębskiego i jego 7 punktów. Trójką poprawił wynik Sebastian Kloska i zrobiło się 10:2. SMS musiał cały czas gonić. Elbasket wykorzystywał swoje momenty i powiększał przewagę. Mateusz Stawiak dołożył trójkę i tablica wskazywała 26:16. Gdy później, w drugiej kwarcie, Radosław Świdziński trafił do kosza, Energa miała już 14 oczek więcej. Co ciekawe, ten gracz miał 100% skuteczności z dystansu (4/4) i za 2 (1/1)!
Trzecia kwarta nie pozostawiła złudzeń gościom. 18 punktów na plus, a potem, w tej części gry, z daleka celny rzut Stawiaka i różnica na korzyść Energi zwiększała się. Piotr Prokurat wykorzystał rzuty wolne i dał 21-punktowe prowadzenie. W czwartej kwarcie niewiele się zmieniło. A w zasadzie głównie to, że rozmiary zwycięstwa zwiększył Świdziński. 26 punktów więcej, po jego efektownej trójce.
Energa zajmuje 8 miejsce w tabeli swojej grupy 2 ligi koszykówki. Może uda się naszym zagrać w najlepszej ósemce i rozegrać fazę play-off o awans. To możliwe, ale trzeba lepiej punktować na wyjazdach. W hali MOS Elbasket ma bilans 9 wygranych i tylko 2 porażek. W delegacji to 1-6. Mimo wszystko, play-off są w zasięgu.
Energa Basketball Elbląg – SMS PZKosz Władysławowo 96:69 (21:14, 26:20, 26:18, 23:17)
Energa Basketball Elbląg: Jastrzębski 21 (2), Pawlak 21, Stawiak 20 (3), Świdziński 14 (4), Prokurat 10, Kloska 5 (1), Konecko 5 (1), Jakubów, Jakimowicz, Glaner

















































































































