100 okrążeń - tyle do pokonania mieli uczestnicy pierwszego w tym roku wyścigu Endurance. - Wyścig odbył się w bardzo dobrej atmosferze – przyznał Maciej Marcinkiewicz, właściciel Toru Kormoran Elbląg.
Zawody odbyły się wczoraj (12 stycznia) na Torze Kormoran przy ul. Płk. Dąbka. - Każdy z kierowców miał team managera, który decydował o tym, w którym momencie najlepiej zjechać, żeby nie stracić – wyjaśnia Maciej Marcinkiewicz. - Każdy musiał odbyć pit stopy, dlatego tutaj ta rywalizacja była bardzo trudna i nieprzewidywalna.
Czas pit stopu jest liczony do jednej dziesiątej sekundy, więc jeśli zawodnik stał za krótko o jedną dziesiątą sekundy dostał karę drive-through , czyli stracił ok. pięciu sekund
– wyjaśnia Macie Marcinkiewicz.
Zawodnicy mieli do pokonania 100 okrążeń.
To wyścig wytrzymałościowy. Kierowcy jechali 100 okrążeń prawie nie wysiadając z gokartów. Mieli cztery trzyminutowe pit stopy. To też był element taktyki. Trzeba je sobie umiejętnie rozłożyć
– zaznaczył Maciej Marcinkiewicz.
W zawodach wzięli udział Maksymilian Szubstarski, Adrian Kaja, Krzysztof Bogusz, Igor Drozdowski, Alan Andrearczyk, Antoni Karowiec, Ala Kapanajko.
Najlepszy podczas wyścigu okazał się Alan Andrearczyk (20.335). Drugie miejsce zajął Antoni Karowiec (20.296), a trzecie miejsce Ala Kapanajko (20.374).


























































































