Od kilku lat nikt nie reaguje na sytuację bezpieczeństwa pieszych przy al. Grunwaldzkiej. Grozi im śmierci z rąk kierowców jeżdzących po chodniku – stwierdziła p. Patrycja, która uważa, że to miejsce powinno zostać niezwłocznie zabezpieczone.
Elblążanka uważa, że chodnik przy al. Grunwaldzkiej, w rejonie przystanku autobusowego przy hotelu Sowa, wymaga niezwłocznego zabezpieczenia.
Wielokrotnie obserwowałam sytuacje, w których kierowcy wjeżdżają na chodnik i poruszają się nim zmuszając pieszych do ustępowania miejsca. Takie zachowania stanowią rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa. Kierowcy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pieszych, w tym dzieci
– opowiada nasza czytelniczka.
Pani Patrycja podkreśla, że choć sytuacja trwa od lat żadne służby skutecznie nie rozwiązały tego problemu.
Pomimo obecności policji, która czasem tylko przejeżdża, nie podjęto skutecznych działań interwencyjnych wobec kierowców łamiących przepisy
– dodała elblążanka.
Czy Miasto planuje w tym miejscu montaż słupków, które uniemożliwiłyby wjazd pojazdów na chodnik? Z pytaniem w tej sprawie zwróciliśmy się do biura prasowego Urzędu Miasta.
Co na ten temat sądzą nasi czytelnicy? Zapraszamy do komentowania.


















Tak słupki będą najlepsze by to ukrócić czy wreszcie będą zamontowane. A i mandaty by uspokoiły cwaniakow od parkowania.
Gdy byłem wariatem, też mi wszystko przeszkadzało. Na szczęście leki pomogły.
Ta pani powinna najpierw lekarza od głowy odwiedzić póki nie za późno. Że ci z gazety jej nie pomogli udać się we właściwą stronę. Też tak miałem na szczęście leki pomagają
Pani Patrycjo a zdarza się Pani chodzić po ulicy , a przecież to przestrzeń do poruszania się samochodów
qwa, bez przesady...przez chodnik nie jeździ się autostradową prędkością.!!!!
Największym problemem w tym miejscu jest brak sensownego dojazdu do podwórka przy Grunwaldzkiej 47 - trzeba jechać przez zatoczkę autobusową, ścieżkę rowerową i chodnik