Przeciez to jakas debilka....jest tam punkt wsiadania Wagnera(przewozy lotniskowe)wiec ludzie wjezdzaja na bardzo szeroki chodnik,zeby łatwo pomoc swoim bliskim wypakowac bagaze,pozegnac sie z bliskimi etc.Troche empatii!!!
Teraz wiem czemu tak ciężko się jeździ, po prostu nie znają „kierujący” przepisów i wypisują własne zasady będące niekiedy w okolicach Jowisza, które trudno znaleźć w poradniku u wujka Google i nawet tłumaczyć szkoda bo teksty są jak z opisów schizofreników… potem płacz i lament „ syn jechał spokojnie, bo to dobry chłopak a ta wredna budka telefoniczna razem z przystankiem wleciała mu pod koła” … - przepraszam schizofreników
Przeciez to jakas debilka....jest tam punkt wsiadania Wagnera(przewozy lotniskowe)wiec ludzie wjezdzaja na bardzo szeroki chodnik,zeby łatwo pomoc swoim bliskim wypakowac bagaze,pozegnac sie z bliskimi etc.Troche empatii!!!
Brakuje miejsc parkingowych przy grunwaldzkiej, dlatego parkują na chodniku. Nie można zakazać dostępu do lokalów usługowych więc parkują jak parkują.
Teraz wiem czemu tak ciężko się jeździ, po prostu nie znają „kierujący” przepisów i wypisują własne zasady będące niekiedy w okolicach Jowisza, które trudno znaleźć w poradniku u wujka Google i nawet tłumaczyć szkoda bo teksty są jak z opisów schizofreników… potem płacz i lament „ syn jechał spokojnie, bo to dobry chłopak a ta wredna budka telefoniczna razem z przystankiem wleciała mu pod koła” … - przepraszam schizofreników
Pani nie spaceruje, tylko przechodzi przez ulicę, a kierowcy przejeżdżają po chodnikach, choć nie powinni jeździć chodnikami.