Od poniedziałku (2 lutego) lokatorzy budynku przy ul. Warszawskiej 131 nie mają wody. - W mieszkaniu mam zero stopni. Już nie wiemy, co mamy robić – wyznała elblążanka.
- Dowiedziałem się, że zamarzły rury, a ci, którzy mają piec na pompę wody mają zakaz jego używania. Dostali jeden grzejnik na prąd na pomieszczenie. Jest to budynek Urzędu Miasta wpisany w rejestrze w najbliższych latach do rozbiórki. W bloku na 4 lokale zamieszkane są tylko 2. Cały parter pusty. Jedno mieszkanie po spaleniu, a drugie jest puste – lokatorzy zostali przeniesieni do innego lokalu ze względu na problemy z możliwością ogrzania lokalu. W lokalu nr 4 jest wieczny problem z piecem. Wydobywa się dym z pieca. ZBK nie daje rozwiązań mimo wielu interwencji. Blok zajmują 2 rodziny. Z powodu zamarznięcia rur obecnie bez wody – opowiada elblążanin.
Jak zaznaczają lokatorzy budynek jest nieocieplony, bez perspektyw na dalsze zamieszkanie.
ZBK przy Malborskiej zaproponowało lokal zastępczy z podpisaniem umowy najmu, ale o jeszcze gorszym standardzie. Dużo mniejsze (z 49 m2 zamiana na 24 m2) i z toaletą na klatce
– podkreślił nasz czytelnik.
Mieszkania w tym budynku ogrzewają piece, które znajdują się w kuchni. - Grzejniki szybko robią się zimne – dodają lokatorzy. - Mimo podsypywaniem węgla temperatura nie przekracza 10⁰C. Mieszkania na parterze są puste. Na piętrze mieszkają 2 rodziny,w sumie 6 osób.
Gdy palimy w piecu często wydobywa się dym, bo instalacja kominowa ma błędy jakieś. Kominiarze pisali protokoły, ale i to, i nasze interwencje dawały zero działania ze strony ZBK. Przy obecnej awarii rur nie ma wody. Przez to nie można palić w tym piecu
– informują lokatorzy.
O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Zarządu Budynków Komunalnych oraz biura prasowego Urzędu Miasta w Elblągu. - Pod wskazanym adresem zamarzła rura, znajdująca się w dobudówce przy budynku. Od 3 dni pracownicy ZBK próbują odmrozić ją przy pomocy nagrzewnicy – zapewniaAdrianna Kuzko zbiura prasowego UM. - Ponadto wystąpiliśmy o wsparcie do EPEC, w celu przyspieszenia usunięcia awarii.
Lokatorzy wskazanego budynku nie mają zakazu palenia w piecach. W jednym z dwóch zamieszkałych lokali funkcjonuje piec etażowy (na wodę), który, ze względu na brak wody spowodowany zamarznięciem rury, nie działa. Lokatorom zapewniono inne źródło ciepła w postaci grzejnika elektrycznego. W drugim lokalu występuje piec kaflowy, wobec czego mieszkańcy nie mają problemu z ogrzewaniem mieszkania
– dodała Adrianna Kuzko.
Urzędnicy twierdzą, że problem został rozwiązany. Niestety inne zdanie na ten temat mają lokatorzy budynku.
Dziś (czwartek - przyp. red.) niby naprawili rury, ale wody nadal nie ma. Obok w klatce mają wodę, a u nas nadal nie ma. Teraz mamy 0 stopni w mieszkaniu
– dodała elblążanka, która wraz z dwójką nieletnich dzieci zastanawia się, ile jeszcze dni będzie musiała żyć w zimnie i bez wody.











Brak słów na um i te zbk.
A premier niby polski w tym czasie lata na Ukrainę załatwiać im ciepło i wysyła agregaty. A Polacy marzną.