Zakład Utylizacji Odpadów w Elblągu planuje rozbudowę na dawnych terenach wojskowych przy ul. Mazurskiej. Najpierw jednak konieczne jest uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Poświęcone temu było dzisiejsze (20 maja) spotkanie otwarte. Nie pojawił się na nim ani jeden mieszkaniec.
Rozbudowa ma objąć ponad 12-hektarową działkę przylegającą do obecnego zakładu. Teren miasto kupiło od Skarbu Państwa w ubiegłym roku. Wcześniej był to obszar wojskowy, dlatego nie obowiązywał tam miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Obecnie trwają prace nad jego projektem, co umożliwi realizację inwestycji ZUO.
Teren został wyłączony z terenów zamkniętych i przejęty przez miasto, dzięki czemu możemy już sporządzić dokument planistyczny. W całości przeznaczony jest on pod funkcję związaną z gospodarowaniem odpadami, na potrzeby istniejącego zakładu i jego planowanej rozbudowy. Około dwóch hektarów z tych 12 stanowiły grunty leśne, dlatego konieczne było uzyskanie zgody na zmianę ich przeznaczenia na cele nieleśne. Otrzymaliśmy już tę zgodę
– wyjaśnia Sylwia Drewek, kierownik Referatu Planowania Przestrzennego Departamentu Urbanistyki i Architektury UM w Elblągu.
Jakie plany wobec nowego terenu ma ZUO? Część działki miałaby zająć nowa kwatera składowania odpadów. Obecnie użytkowana ma wystarczyć jeszcze tylko na pięć lat. – Musimy wybudować kolejną kwaterę, aby nadal składować odpady z Elbląga i okolic. Koncepcja zakłada, że ta nowa kwatera wystarczy na około 25 lat – mówi Adam Jocz, dyrektor ZUO.
Przygotowanie inwestycji ma potrwać około czterech lat, natomiast sama budowa około roku. Na terenie już prowadzone są badania geologiczne, gotowy jest także raport środowiskowy.
To jednak nie koniec planów wobec nowego terenu. Miałoby tam powstać również m.in. miejsce do składowania azbestu.
Przygotowanie i prowadzenie składowiska azbestu to duże wyzwanie dla całego województwa. Obecnie najbliższa instalacja przyjmująca azbest z połowy województwa warmińsko-mazurskiego znajduje się w Tczewie. Dlatego zarówno wojewódzki plan gospodarki odpadami, jak i marszałek województwa naciskają na tworzenie takich miejsc. Azbestu w Elblągu i okolicach jest bardzo dużo. Takie składowisko byłoby odpowiednio zabezpieczone i oddalone, więc nie stwarzałoby zagrożenia. Potrzeba jednak istnieje. Mieszkańcy często pytają nas, gdzie mogą oddać azbest, a kiedy słyszą, gdzie trzeba go wywozić, łapią się za głowę. Przez to zatrzymuje się zresztą cała procedura związana z usuwaniem azbestu, bo nie ma go gdzie składować. Dlatego przewidziano taką kwaterę w najbardziej oddalonym miejscu nowego terenu. Mamy już zresztą jedną, obecnie zamkniętą kwaterę azbestową. Jest ona zabezpieczona grubą warstwą ziemi i nikomu nie szkodzi
– podkreśla Adam Jocz.
Dyrektor ZUO przekonuje również, że nowa inwestycja nie powinna budzić obaw mieszkańców związanych z nieprzyjemnymi zapachami ze składowiska odpadów. Sam teren oddalony jest od zabudowy mieszkaniowej, a dodatkowo otoczony jest lasem.
– To, co obecnie trafia na składowisko, ma zupełnie inny charakter niż odpady składowane jeszcze kilka lat temu. Planujemy również budowę systemu odgazowania istniejącej kwatery, znajdującej się najbliżej zabudowań, co znacząco ograniczy uciążliwości zapachowe. Emisja gazów i odorów ma zostać ograniczona nawet o 80–95 procent. Gaz pozyskiwany z odgazowania kwatery będzie wykorzystywany do kogeneracji i produkcji energii elektrycznej. Dodatkowo sam obecnie składowany materiał jest znacznie mniej uciążliwy niż wcześniej. Odpady trafiające na nową kwaterę będą mniej uciążliwe pod względem zapachowym, ponieważ zmienia się ich skład i sposób przetwarzania – wyjaśnia.
Jeszcze kilka lat temu na składowisko trafiało znacznie więcej odpadów. Dziś jest to około 20–30 procent ilości sprzed pięciu lat. Zmienia się zarówno rodzaj odpadów, jak i technologia ich przetwarzania i zagospodarowania kwater. To powinno ograniczyć ewentualne uciążliwości
– dodaje Jocz.
Konsultacje społeczne dotyczące projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu przy ul. Mazurskiej to jeden z ostatnich etapów przed jego przyjęciem. Dziś, 20 maja, odbyło się otwarte spotkanie w tej sprawie. Nie wzbudziło ono jednak zainteresowania mieszkańców.
– Odbędzie się jeszcze jedno spotkanie w formie dyżuru projektanta. Każdy zainteresowany będzie mógł przyjść indywidualnie i zadać pytania. Nadal można również składać uwagi w formie pisemnej – wyjaśnia Sylwia Drewek. Szczegółowe informacje dotyczące konsultacji dostępne są TUTAJ.
Urzędnicy podkreślają jednocześnie, że uchwalenie planu miejscowego nie oznacza jeszcze zgody na realizację konkretnej inwestycji.
Plan określa jedynie przeznaczenie terenu i dopuszczalne sposoby jego zagospodarowania. To, że teren został przeznaczony pod gospodarkę odpadami, nie oznacza jeszcze, że cały obszar zostanie wykorzystany w ten sposób. O konkretnym zakresie inwestycji decydują później projekty, uzgodnienia i decyzje odpowiednich organów
– dodaje Grzegorz Przygoda z Referatu Planowania Przestrzennego.
















było poważnie :-)))