– „Kompas Jutra” to zmiana, która ma spowodować, że polska szkoła naprawdę będzie najlepsza na świecie. Polska szkoła ma być wymagająca, ale przyjazna – mówi Katarzyna Lubnauer. Wiceministra edukacji przyjechała dziś (16 lutego) do Elbląga, aby rozmawiać z nauczycielami o planowanej reformie oświaty, która obejmie m.in. zmiany w postawie programowej.
Reforma jest rozłożona na lata i ma charakter kroczący. Chciałam powiedzieć bardzo jasno: to nie jest rewolucja. Nie będziemy zmieniać struktury szkół i mówimy bardzo wyraźnie, że chcemy to, co jest już w tej chwili dobrą praktyką w wielu szkołach, jak doświadczenie edukacyjne czy tydzień projektowy, wdrożyć jako standard w każdej polskiej szkole
– podkreśliła wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer podczas briefingu prasowego poprzedzającego spotkanie.
Dyrektorzy szkół, nauczyciele i rodzice z czterech powiatów: elbląskiego, lidzbarskiego, bartoszyckiego i braniewskiego stawili się w poniedziałek (16 lutego) w Szkole Podstawowej nr 12, aby wziąć udział w konsultacjach poświęconych planowanej reformie oświaty „Kompas Jutra”. Elbląg jest jednym z miast, które znalazły się na trasie informacyjnej realizowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Reforma ma być wprowadzana etapami. Część zmian już obowiązuje – od 1 września 2025 roku w szkołach funkcjonują edukacja zdrowotna i obywatelska, a także nowa podstawa programowa wychowania fizycznego, obejmująca m.in. moduł bezpieczeństwa i przygotowania do testów sprawnościowych.
Od 1 września 2026 roku zmieni się podstawa programowa edukacji przedszkolnej. Ograniczymy korzystanie z ekranów, szczególnie urządzeń osobistych, by opóźnić inicjację cyfrową u małych dzieci. Również od 1 września 2026 roku zmiany obejmą klasy pierwsze i czwarte szkół podstawowych, a od 1 września 2027 roku – pierwsze klasy szkół ponadpodstawowych. Pierwsze egzaminy zgodne z nową podstawą programową odbędą się w 2031 roku – matura i egzamin ósmoklasisty, a rok później w szkołach technicznych
– zaznaczyła Lubnauer.
Jednym z ważniejszych elementów reformy zapowiadanej przez MEN ma być rozwijanie kompetencji praktycznych. W szkołach pojawi się m.in. tydzień projektowy – raz w roku uczniowie będą realizować interdyscyplinarny projekt zespołowy.
Chcemy komponent wiedzy, z którym nauczyciele radzą sobie bardzo dobrze, wzbogacić o praktyczne elementy, dzięki którym wiedza będzie przekazywana w sposób ciekawszy. Jakie to elementy? Przede wszystkim tydzień projektowy. Raz w roku przez tydzień uczniowie szkół podstawowych będą realizować projekt zespołowy o charakterze interdyscyplinarnym, obejmujący kilka przedmiotów. Termin szkoły wybiorą samodzielnie
– dodała wiceministra.
Co z liczbą godzin lekcyjnych? Resort zapowiada, że w wielu przedmiotach zmniejszy się liczba zagadnień, ale nie zakres materiału, co ma dać nauczycielom większą elastyczność w planowaniu pracy.
– W przedmiotach przyrodniczych liczba godzin wzrośnie – dotychczas było to 20, teraz będzie 21. Oznacza to trzy godziny tygodniowo przyrody w klasach czwartej, piątej i szóstej w blokach. W klasach siódmej i ósmej biologia, chemia, fizyka i geografia będą miały po trzy godziny tygodniowo (1+2 lub 2+1). Układ blokowy ułatwi zajęcia terenowe i praktyczne działania. Dodatkowo w klasach 1–3 zwiększy się tygodniowy wymiar zajęć z 20 do 21 godzin oraz liczba godzin do dyspozycji dyrektora na rozwijanie zainteresowań uczniów – dodaje Katarzyna Lubnauer.














dobrze prawi ten pan na ministra go w te pendy
Czy znajdzie się uczciwy i rzetelny ktoś, kto da radę naprawić całkowicie zniszczoną polską edukację? Może liczyć na wielu wspaniałych nauczycieli, którzy mają dość nieudanych eksperymentów, a teraz są zaszczuci ideologią nie nowoczesnośi
A Staszka przyjechała dzieci straszyć?