Jeżdżę Saperów codziennie, a mógłbym mieć skrót przecinający całą ulicę pod skosem! Dlaczego tam są jakieś budynki, drzewa, słupki, chodniki?! Po co zapieprzać dookoła tego? Po co te zakręty!?
Pieszym zupełnie poprzewracało się w dupach. Sam bywam pieszym i nie widzę problemu kiedy muszę przejść kawałek do przejścia. Za to jeżdżąc samochodem w każdym tygodniu mam okazję wytrąbić jakiegoś palanta, który przełazi byle gdzie. Często mając tuż obok przejście, tak jak za domem-bramą w pobliżu parku Kajki, gdzie ludzie nagminnie przechodzą przez jezdnię obok przejścia tylko dlatego, że na przejściu mają CZERWONE światło. A kiedy ktoś użyje klaksonu, czy gwałtownie zahamuje to wielka obraza majestatu. Machanie, wrzaski. Najlepsza jest hołota ucząca dzieci takiego zachowania.
vrain - I z takich właśnie BEZMÓZGICH DEBILI, JAK TY, SKŁADA SIĘ, NIESTETY WIĘKSZOŚĆ OPÓŹNIONYCH W ROZWOJU UMYSŁOWYM ELBLĄŻKOWYCH AMEB I INTELEKTUALNYCH EUNUCHÓW.
Jeżdżę Saperów codziennie, a mógłbym mieć skrót przecinający całą ulicę pod skosem! Dlaczego tam są jakieś budynki, drzewa, słupki, chodniki?! Po co zapieprzać dookoła tego? Po co te zakręty!? Pieszym zupełnie poprzewracało się w dupach. Sam bywam pieszym i nie widzę problemu kiedy muszę przejść kawałek do przejścia. Za to jeżdżąc samochodem w każdym tygodniu mam okazję wytrąbić jakiegoś palanta, który przełazi byle gdzie. Często mając tuż obok przejście, tak jak za domem-bramą w pobliżu parku Kajki, gdzie ludzie nagminnie przechodzą przez jezdnię obok przejścia tylko dlatego, że na przejściu mają CZERWONE światło. A kiedy ktoś użyje klaksonu, czy gwałtownie zahamuje to wielka obraza majestatu. Machanie, wrzaski. Najlepsza jest hołota ucząca dzieci takiego zachowania.
vrain - I z takich właśnie BEZMÓZGICH DEBILI, JAK TY, SKŁADA SIĘ, NIESTETY WIĘKSZOŚĆ OPÓŹNIONYCH W ROZWOJU UMYSŁOWYM ELBLĄŻKOWYCH AMEB I INTELEKTUALNYCH EUNUCHÓW.