Sprawa brutalnego ataku nożem na dwóch nastolatków w Pasłęku wciąż nie trafiła na wokandę. Proces 17-letniego Gracjana R. opóźnia zażalenie złożone przez jego obrońcę. Najpierw sprawą zajmie się Sąd Apelacyjny w Gdańsku.
Chodzi o głośną sprawę ataku nożem na nastolatków w parku miejskim w Pasłęku. Na początku lutego Prokuratura Rejonowa w Elblągu zakończyła postępowanie i skierowała akt oskarżenia przeciwko Gracjanowi R. do Sądu Okręgowego w Elblągu. 17-latkowi postawiono m.in. zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u nastolatków.
Nadal nie wiadomo, kiedy rozpocznie się proces Gracjana R. Najpierw sprawą zajmie się sąd apelacyjny, do którego zażalenie skierował obrońca nastolatka.
Akta przekazano Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku wraz z zażaleniem obrońcy oskarżonego na postanowienie o przedłużeniu tymczasowego aresztowania
– informuje SSO Arkadiusz Kuta, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w parku miejskim przy ul. Bohaterów Westerplatte w Pasłęku. 16-letni Szymon spotkał się tam z Gracjanem R., by wyjaśnić narastający między nimi konflikt. Towarzyszył im ich rówieśnik Adrian.
Podczas spotkania miała wywiązać się kłótnia. Jak ustalili śledczy, w jej trakcie 17-latek zaatakował Szymona, zadając mu liczne ciosy nożem w głowę, szyję i klatkę piersiową. Ranić miał także drugiego nastolatka, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Rannych chłopców znaleźli przypadkowi świadkowie. Na miejsce wezwano policję i pogotowie. Obaj trafili do szpitala, gdzie Szymon przeszedł pilną operację.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Gracjan R., na etapie całego postępowania przygotowawczego, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W złożonych wyjaśnieniach podał, że to on został zaatakowany i jedynie się bronił, w tym „ na oślep” uderzając nożem, działał w stanie wzburzenia
– informowała prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Śledczy zarzucają mu spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u dwóch nastolatków poprzez zadanie im licznych ran nożem. Jak podkreśla prokuratura, obrażenia stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu. Czyn ten jest zagrożony karą od 3 do 20 lat więzienia. Drugi zarzut dotyczy gróźb karalnych i naruszenia nietykalności cielesnej wobec Szymona dzień wcześniej. Za ten czyn grozi do 3 lat więzienia.










