Do niecodziennej sytuacji doszło wieczorem, 6 marca. W łazience jednego z mieszkań znaleziono węża. Do tej pory zwierzę pozostaje na wolności.
Najprawdopodobniej wąż uciekł wcześniej hodowcy i przedostał się kanałem wentylacyjnym bądź odpływem z innego mieszkania
– informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Na miejsce wezwano policję i lekarza weterynarii. Niestety węża nie udało się schwytać. - Dyżurny Policji powiadomił Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu o tym, że podczas podejmowanej interwencji wraz z lekarzem weterynarii, znajdujący się w łazience jednego z mieszkań wąż zbożowy nie został odłowiony – informuje Krzysztof Nowacki.
Jak do tego doszło? - Węża miał przejąć lekarz weterynarii. Jednak jak ustalono, wąż nie został odłowiony, ponieważ miał wpełznąć z powrotem do odpływu – wyjaśnia Krzysztof Nowacki.
O sytuacji tej powiadomiono też Spółdzielnię Mieszkaniową Sielanka, która zarządza budynkiem. Do mieszkańców trafiły już ulotki informacyjno- ostrzegawcze, a także sprawdzane są pomieszczenia wspólnego użytkowania
– zapewniał Krzysztof Nowacki.
Uspokajamy - wąż zbożowy nie jest jadowity. - Nie jest groźny przez co często jest wybierany do hodowli domowej. Znany jest z ucieczek z terrarium – dodał Krzysztof Nowacki.











Obawiam się, że ten sympatyczny kusiciel zadomowił się na stałe na moim koncie bankowym i w kieszeni. Może strażakom się przyda do sikawki?