Dziś, 29 stycznia, Sąd Okręgowy skazał Wojciecha J. za postrzelenie Andrzeja J. (w wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł). Nie udowodniono, że oskarżony popełnił zabójstwo. Sąd skazał go na 2 lata pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci.
Zakończył się proces 33-letniego Wojciecha J., oskarżonego o zabójstwo znajomego w Krzewsku (gmina Markusy). Do tragedii doszło 31 marca 2025 roku.
Jak ustaliła prokuratura, tego dnia obaj mężczyźni spotkali się w przydomowej siłowni, gdzie podczas "zabawy" z bronią, miało dojść do postrzału jednego z nich. Na miejsce wezwano pogotowie, jednak początkowo nie było wiadomo, co spowodowało obrażenia.
Poszkodowany miał wcześniej tłumaczyć, że rana powstała w wyniku nieszczęśliwego wypadku – miała rzekomo uderzyć go deską z wystającym gwoździem. Niestety mężczyzna zmarł. W trakcie czynności ustalono, że przyczyną obrażeń był strzał z broni hukowej. Broń należała do ofiary
– wyjaśniała prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu. We wrześniu ubr. do Sądu Okręgowego trafił akt oskarżenia. 33-latkowi postawiono zarzut zabójstwa z art. 148 § 1 Kodeksu karnego. Za ten czyn groziła mu kara pozbawienia wolności od 10 lat do dożywocia. Wojciech J. trafił do aresztu tymczasowego
Dziś Sąd uznał, że mężczyzna nie dopuścił się zabójstwa, ale nieumyślnego spowodowania śmierci. Wojciech J. został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.








