Minęło pół roku od tragicznej śmierci 19-letniego Oliwiera. Młody mężczyzna trafił do szpitala po policyjnej interwencji i już z niego nie wyszedł. Do dziś nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną jego zgonu i czy komuś zostaną postawione zarzuty. Prokuratura milczy, a śledztwo po raz kolejny przedłużono.
Ta sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. Nocna interwencja przy ul. Robotniczej w Elblągu zakończyła się tragedią. 19-latek zmarł w szpitalu. Dziś, sześć miesięcy później, wciąż brak odpowiedzi na kluczowe pytania. Prokuratura Okręgowa w Toruniu konsekwentnie odmawia ujawniania szczegółów postępowania. Jeszcze w styczniu informowała, że śledztwo potrwa do 19 lutego. Ten termin jednak minął. Teraz wiadomo już, że postępowanie przedłużono o kolejne trzy miesiące.
Sprawa nadal pozostaje w toku. Okres trwania śledztwa przedłużono do dnia 19 maja 2026 r. Jednocześnie uprzejmie informuję, że z uwagi na charakter postępowania, a przede wszystkim jego dobro, tut. prokuratura nie udziela informacji o jego przebiegu
– informuje Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu, w odpowiedzi na pytania info.elblag.pl.
Przypomnijmy. Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 14 na 15 sierpnia ubiegłego roku. Jak informował nadkom. Krzysztof Nowacki z Komenda Miejska Policji w Elblągu, patrol został wezwany w związku z agresywnym zachowaniem młodego mężczyzny. Według relacji funkcjonariuszy 19-latek miał zaatakować policjantów. Użyto wobec niego gazu pieprzowego i pałki służbowej, założono kajdanki. W obezwładnianiu miały uczestniczyć także osoby postronne.
Policja utrzymuje, że w chwili przekazania 19-latka zespołowi ratownictwa medycznego był on przytomny. W oficjalnym komunikacie komenda informowała, że karetkę wezwano „z uwagi na utrzymujący się stan pobudzenia mężczyzny oraz podejrzenie, iż może być pod wpływem środków odurzających”. Oliwier zmarł w szpitalu.
W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak nagrania i relacje, które podważają oficjalną wersję zdarzeń. Z nieoficjalnych informacji wynika, że konflikt mógł rozpocząć się od sprzeczki z sąsiadem, który nie chciał wpuścić nastolatka na klatkę schodową. Według tych relacji 19-latek miał zostać brutalnie pobity. Te doniesienia nie zostały potwierdzone przez organy ścigania. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy podczas stosowania środków przymusu bezpośredniego. Sprawa była kilkakrotnie przekazywana między jednostkami. Zajmowały się nią: Prokuratura Rejonowa w Ostródzie, Prokuratura Okręgowa w Elblągu, a we wrześniu ubiegłego roku trafiła do Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Pół roku po tragedii wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Czy użyte środki przymusu były adekwatne? I przede wszystkim – co doprowadziło do śmierci młodego człowieka? Nadal czekamy na oficjalne wyniki śledztwa.











Współczuję matce ! Przedłużone? Ale czy ktoś się dziwi?
Będą przedłużać w nieskończoność do przedawnienia by sprawie potem ukręcić łeb jak ucichnie
Co Oliwierek robił w nocy pod domem?
"Według relacji funkcjonariuszy 19-latek miał zaatakować policjantów." -to jak bym czytał relacje za PRLu i milicja bredziła, że ZOMO katowało, bo jakiś opozycjonista "miał zaatakować milicjantów" -i tutaj wzieli sobie jeszcze do pomocy skurw...li sąsiadów - to jak za PRL-u by wzięli ORMO. Czemu śledztwo tylko w kwestii "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy"? Przecież są nagrania z kamer, gdzie widać, że co najmniej jeden z sąsiadów (ten co wzywał policje, że go 19 latek atakuje?), że to on atakował 19 latka pod klatką! Dlaczego jeszcze nie jest w areszcie?! No i brednie, że "karetkę wezwano „z uwagi na utrzymujący się stan pobudzenia mężczyzny oraz podejrzenie, iż może być pod wpływem środków odurzających" -z kamer widać i słychać, że nawet poganiali karetkę, bo doszło co zrobili
Zmarł bo nieudolna policja użyła zbyt dużo gazu . Chłopak chudy młody i nie dali mu rady. Musieli go podduszać a gazem otruć organizm. Śmieją się teraz w twarz i nie czują winy. Boże w jakim my kraju żyjemy :( Mamę chłopaka czasami widuję i jest mi tak przykro że serce mi pęka. Mam nadzieję że Ci policjanci i sasiad pójdą siedzieć.
To nie był grzeczny chłopczyk, po nocach łaził, do klatki nie mógł wejść?
A nie mógł być na zewnątrz ? Mamy godzinę policyjną ? Zakaz wychodzenia z mieszkań po 22 ? Z tego co wiem Oliwier był pełnoletni. Tobie też nie zdarza się być poza miejscem zamieszkania po pewnej godzinie ? Był i co to oznacza że trzeba go zabić ?
Cóż nie tak łatwo przyznać się do błędu i kompromitacji tak fatalnej w skutkach! Tylko gdzie dochodzić prawdy i zadośćuczynienia w tym kraju dla zwykłego obywatela?
Ogólnie źle się dzieje!!!!wręcz fatalnie !
A słyszeliście tego niemca von der tuska w stalowej woli? Tam ten prostak nazwał Polaków zakutymi łbami. Co za chamstwo,co za buta co za arogancja!