Pomysł budowy nowej linii kolejowej przez Żuławy zyskuje coraz większe poparcie. Czy jednak inwestycja warta miliardy złotych będzie potrzebna po zakończeniu modernizacji obecnej trasy przez Malbork? To jedna z kwestii, która najpewniej pojawi się podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury w Elblągu.
Dzisiaj wiem, że cała trasa prowadząca z Elbląga przez Malbork jest remontowana. Mam deklarację od osób, które się tym zajmują, że docelowo przejazd z Elbląga do Gdańska ma tą trasą trwać 36 minut. Jeśli tak rzeczywiście będzie, ktoś może podawać w wątpliwość zasadność budowy linii przez Nowy Dwór Gdański. Ja jednak podpisuję się pod każdą tego typu inicjatywą, która zbliży nas do Trójmiasta i metropolii, a jednocześnie pozwoli nam się rozwijać
– mówi prezydent Elbląga Michał Missan.
Nowa linia kolejowa z Elbląga do Gdańska przez Nowy Dwór Gdański miałaby znacząco skrócić czas podróży między miastami. Z połączenia korzystaliby nie tylko pasażerowie, ale również przewoźnicy towarowi, co mogłoby przynieść korzyści elbląskiemu portowi. Z pomysłem jej budowy wyszli aktywiści ze Stowarzyszenia Wyspa Sobieszewska. Szybko dołączyli do nich także mieszkańcy Elbląga. Pod petycją popierającą inwestycję podpisało się już kilka tysięcy osób.
Inicjatywa zyskała również przychylność samorządów, w tym władz Elbląga. W grudniu ubiegłego roku radni przyjęli obywatelski projekt uchwały dotyczący poparcia realizacji strategicznych inwestycji kolejowych dla miasta. Oprócz budowy nowej linii przez Żuławy dokument obejmował także dostosowanie dworca kolejowego do potrzeb osób z niepełnosprawnościami poprzez montaż wind lub budowę podjazdów prowadzących na perony oraz reaktywację Kolei Nadzalewowej. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Jakie działania od tamtej pory podjął elbląski samorząd? O to zapytaliśmy prezydenta miasta.
Przekazałem nasze stanowisko odpowiednim służbom i organizacjom zajmującym się tymi sprawami. Teraz pozostaje mi czekać. Wiele razy też wystosowałem swoje stanowisko w tej sprawie. Wiadomo jednak, że w przypadku kolei przez Nowy Dwór Gdański mówi się o koszcie rzędu 11 miliardów złotych. Taka decyzja, jeśli miałaby zapaść, musi zostać poprzedzona głębszymi analizami
– mówi Michał Missan.
Prezydent podkreślił jednak, że temat kolei, również oczekiwanej modernizacji elbląskiego dworca, najpewniej wróci podczas wyjazdowego posiedzenia Komisji Infrastruktury, które ma się odbyć jeszcze w czerwcu.
Myślę, że będzie to jeden z tematów. Tyle możemy zrobić: zaprosić zainteresowane strony, przedstawić nasze potrzeby i oczekiwania. Mam nadzieję, że w posiedzeniu wezmą udział również przedstawiciele ministerstwa. Będziemy o tym rozmawiać. Sam tej inwestycji (dostosowania dworca do potrzeb osób z niepełnosprawnością - przyp. red.) nie zrealizuję, zwłaszcza poza terenem miasta. Mogę natomiast wspierać ten projekt i zabiegać o jego realizację. I to cały czas robimy
– dodaje prezydent Elbląga.










Kosmodrom pilniejszy!
Potrzebna, jak najbardziej . Omijając Malbork i Tczew. Kto tam hrdzye chcesz hechac , wybuetz4 inne połączenie. A ran , szybciutko tędy do Gdańska i region , NDG ożyje.Tomek Jacek O ŁKA w łodzkiem tez mówili, ze kosztowne I nie potrzebne. I co ? Minęło 10 lat , przewieźli miliony pasażerów
I już mamy pierwszych przeciwników pierwszego elblążanina w kosmosie! Kosmodrom jest niezbędny! Kosmos to jest przyszłość, a nie jakieś trzystuletnie naleciałości w formie kolei żelaznych! Może jeszcze byście parowóz chcieli co niedzielę?