Jak reagować, gdy zabrzmi sygnał alarmowy? Co powinno znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym i gdzie szukać wiarygodnych informacji? Tego w sobotę (29 sierpnia) uczyli się mieszkańcy Elbląga podczas Krajowego Treningu Reagowania.
Krajowy Trening Reagowania w ten weekend odbywa się w niemal 1400 miejscowościach w całej Polsce. W sobotę, 29 sierpnia, akcję przeprowadzono również w Elblągu. W punkcie na Starym Mieście, naprzeciwko Galerii EL, przez sześć godzin mieszkańcy mogli zdobyć wiedzę i praktyczne umiejętności, które mogą okazać się niezbędne w sytuacji kryzysowej.
Jednym z tematów były sygnały alarmowe. Jak tłumaczy Mariusz Grudziński, kierownik Referatu Ochrony Ludności, Obrony Cywilnej i Spraw Obywatelskich w Departamencie Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu, samo usłyszenie syreny nie oznacza jeszcze, że trzeba natychmiast szukać schronienia.
Przedstawiamy informacje, jak wyglądają obowiązujące w kraju sygnały alarmowe. Te dwa podstawowe to wprowadzenie alarmu, czyli dźwięk modulowany, oraz odwołanie alarmu, czyli dźwięk jednostajny. Oba trwają trzy minuty. Dodatkowo mamy sygnały stosowane na terenie miasta, np. przy okazji rocznic 1 sierpnia i 1 września. One są krótsze, trwają minutę
– mówi Mariusz Grudziński.
– Mieszkańcy oczywiście pytali nas, gdzie szukać schronienia. Tutaj pojawia się pewne błędne myślenie, że samo usłyszenie sygnału oznacza konieczność natychmiastowego szukania schronienia. Ogłoszenie alarmu oznacza, że coś się dzieje, i w pierwszej kolejności powinniśmy szukać informacji z rzetelnych źródeł. Na naszym terenie będą to komunikaty RSO i alerty RCB. Mamy też naszą aplikację Ostrzegator. Oczywiście należy korzystać również z oficjalnych stron Urzędu Miejskiego i informacji przekazywanych przez władze miasta. Ogłoszenie alarmu nie oznacza jednoznacznie, że od razu mamy do czynienia z atakiem dronów, jak często myślą mieszkańcy. Najpierw trzeba sprawdzić informacje. Tam będzie wskazane, co nam zagraża i jak mamy postępować. Nie warto natomiast szukać informacji na Facebooku czy w wiadomościach przesyłanych przez znajomych. Nawet osoby, które mają dobre intencje, mogą nieświadomie powielać fake newsy – zaznacza kierownik Referatu Ochrony Ludności, Obrony Cywilnej i Spraw Obywatelskich.
Chętni mieszkańcy mogli się również dowiedzieć m.in., jak spakować plecak ewakuacyjny, czyli zestaw najpotrzebniejszych rzeczy, który pozwala w kilka chwil opuścić dom w sytuacji nagłego zagrożenia.
Co powinno się w nim znaleźć? M.in. woda, jedzenie, leki, zapasowe źródła zasilania. Przy ewakuacji czy opuszczaniu domu możemy mieć problem z dostępem do prądu. Niezbędne są również dokumenty. Mogą być one także w wersji elektronicznej, możemy je więc zeskanować i zapisać w telefonie
– mówi Mariusz Grudziński.
Jak podkreśla przedstawiciel urzędu, warto przygotować się na różne sytuacje. – Mieliśmy tutaj jednego pana, który bał się ataku dronów, ale już długotrwałej awarii energetycznej nie brał pod uwagę. Warto być przygotowanym na każdą ewentualność. Można odpowiedzieć sobie na pytanie, czy na wypadek odłączenia prądu jestem w stanie przetrwać w domu przez 72 godziny – przekonuje.
W domowych zapasach powinny znaleźć się m.in. woda i żywność, która nie wymaga gotowania.
Sześciopak półtoralitrowych butelek nikomu nie zaszkodzi. Warto mieć również żywność, która nie wymaga gotowania. Nie mówimy tutaj o ryżu czy makaronie, bo te produkty wymagają przygotowania. Mówimy o słoikach z pulpetami, gołąbkami i innymi produktami, które można tylko podgrzać. Jeżeli wstawimy je gdzieś do szafki, mogą stać nawet pół roku czy rok. Możemy je też na bieżąco wymieniać – zużywając słoiki podczas przygotowywania obiadu i kupując nowe. Identycznie można postępować z wodą
– dodaje Mariusz Grudziński.
Podczas akcji w Elblągu zaprezentowano również część sprzętu, który miasto zakupiło dzięki dofinansowaniu pozyskanemu z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Jest on magazynowany w nowej hali, która powstała przy siedzibie straży pożarnej przy ul. Łęczyckiej. Więcej na ten temat pisaliśmy m.in. tutaj.
Krajowy Trening Reagowania Akademii OLiOC to kolejny etap ogólnopolskiego programu edukacyjnego MSWiA. Od początku 2026 roku w działaniach Akademii OLiOC uczestniczyło już blisko 290 tys. osób, podał resort. Celem programu jest konsekwentne budowanie odporności społecznej poprzez systematyczną edukację i praktyczne ćwiczenia.
Poradnik bezpieczeństwa znajdziesz TUTAJ.





















To nie żadne plecak ewakuacyjny a tobół przesiedleńca. Jak się dacie wywieźć, jak Ukraińcy z Donbasu, to już nie wrócicie do domu.