Zapraszamy na obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej, które odbędą się 1 września 2026 r. o godz. 14.00 na cmentarzu przy ul. Agrykola, przy Krzyżu Katyńskim w Elblągu.
Program:
- odegranie hymnu państwowego Rzeczpospolitej Polskiej;
- przemówienia okolicznościowe;
- Apel pamięci i salwa honorowa;
- składanie kwiatów.
Informujemy jednocześnie, że „W ramach treningu doskonalącego system alarmowania, celem jednoczesnego upamiętnienia 87. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, w dniu 1 września 2026 r. o godz. 12.00 nadany zostanie akustyczny sygnał alarmowy (syrena) trwający 1 minutę”.
Zespół Prasowy Urzędu Miejskiego










Zgodnie z obecnie panującą polityką ogólnopolską, w powyższych oficjalnych obchodach miejskich już nie ma miejsca dla Mszy św. Po co gromadzić się przy Krzyżu Katyńskim - może jego też wyciąć?
Mam pytanko - gdzie są pochowani żołnierze Niemieccy broniący Elbląg w 1945 roku ? Czy ktoś mi kiedyś odpowie na to pytanie?
pod tym brzozowym krzyżem katyńskim jest tablica, że Lech Kaczyński POLEGŁ w katastrofie smoleńskiej w 2010 r. i nikt tego nie kwestionuje, że on i inni politycy ( z różnych partii) ZGINĘLI w tej katastrofie
krzyż katyński niech będzie, tylko tablica pod nim, do zmiany, bo Lech Kaczyński nie poległ w bitwie ale zginął w katastrofie smoleńskiej, nie ma też na tej tablicy o Ryszardzie Kaczorowskim , naszym ostatnim prezydencie na uchodźtwie , prawdziwym patriocie, który też zginął w tej katastrofie
Jak kogoś mogą obchodzić Niemcy, Ukraińcy, Sowieci? Przestańmy martwić się o agresorów. Zaatakowali, zginęli w trakcie napaści na naszych przodków i bardzo dobrze, że polegli. Mogli nas nie atakować. Dziś znów rządzą głupcy ze zdrajcami. Ponownie pchają nas do wojny. W tamtym czasie trudno było podjąć dobrą decyzję, dziś sytuacja jest bardziej klarowna. Nie mieszać się. Nie dolewać oliwy do ognia. Nie dozbrajać, nie kraść mienia jednej ze stron w imię pokrętnego tłumaczenia. Skończy im się broń, amunicja, dyktator podpisze się pod pokojem albo zawiśnie. I będzie wreszcie pokój.
I po tylu latach Niemiec jest premierem a sowieta marszałkiem.
Nic dodać, nic ująć :(