Podczas dzisiejszej (26.08.) nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej radni podjęli decyzję ws. planu ogólnego dla Elbląga. Choć radni PiS mieli wiele zastrzeżeń ostatecznie przyjęli projekt uchwały. - Jestem zasmucony sposobem procedowania tej uchwały. (…) Dziś, ze względu na termin do końca miesiąca, musimy ten projekt przeprowadzić – mówił radny Rafał Traks. - Troszeczkę musimy się zdać na intuicję: czy to jest dobry projekt czy to jest niedobry projekt?
Radni głosowali dziś nad przyjęciem planu ogólnego, który ma zastąpić dotychczasowo obowiązujęce studium uwarunkowań. Nowy dokument planistyczny wyznacza kierunki zagospodarowania przestrzennego określając co i gdzie będzie można w przyszłości wybudować w Elblągu.
Można powiedzieć, że zamieniamy dokumenty i jeśli inwestor dosiada decyzje, posiada plan miejscowy, w normalnej procedurze, tak jak zawsze, ubiega się o pozwolenie na budowę
– zapewniała wiceprezydent Katarzyna Wiśniewska.
Kilku radnych zgłosiło swoje wątpliwości. - Jestem zasmucony sposobem procedowania tej uchwały. To jest duża „kobyłka”, duży projekt uchwały mający bardzo duże znaczenie dla wielu mieszkańców w najbliższej przyszłości – stwierdził Rafał Traks.
Czuję się nie do końca zaspokojony jeśli chodzi o procedowanie tej uchwały w obszarze naszej Rady. Były organizowane konsultacje społeczne, ale projekt uchwały nie przeszedł przez żadne komisje Rady Miejskiej, tak abyśmy mogli o tym projekcie dosadnie porozmawiać
– zaznaczył Rafał Traks.
Radny zapewnił, że zapoznał się z projektem uchwały. - Architektem z wykształcenia nie jestem i wiedzy tego typu nie mam. Dobrze by było, gdyby jakiś specjalista z tej branży nas do tego projektu uchwały wprowadził i przygotował. Uważam, że tego typu dokumenty właśnie w taki sposób powinny być procedowane – stwierdził Rafał Traks.
Obecnie funkcjonujące studium obowiązuję do końca sierpnia, dlatego zwołana została nadzwyczajna sesja RM. - Dziś, ze względu na termin do końca miesiąca, musimy ten projekt przeprowadzić. Troszeczkę musimy się zdać na intuicję: czy to jest dobry projekt czy to jest niedobry projekt? Opiniując się tym, jak wyglądały konsultacje społeczne, jakie są uwagi do tego projektu, ale nie mając dobrego rozpoznania jeśli chodzi o sam ten projekt – dodał Rafał Traks.
Podczas sesji radny zapytał, „czy byłaby szansa, aby ktoś coś więcej na ten temat powiedział? Przedstawił prezentację dotyczącą tego projektu i realiów wynikających z tego projektu?” - Jakie obowiązki będzie mieć samorząd? Nie do końca jesteśmy usatysfakcjonowani, a ja na pewno, w jaki sposób ten projekt jest procedowany – zaznaczył.
Ten dokument jest mało czytelny. Nikt z nas nie ma obowiązku mieć wykształcenia urbanistycznego. (…) Podejrzewam, że większość elblążan miała problem z zapoznaniem się i zrozumieniem tego dokumentu (…) To jest też wielki niewypał, że robimy konsultacje społeczne w wakacje. Jestem bardzo zaniepokojona
– dodała radna Elżbieta Banasiewicz
Ostatecznie radni zagłosowali za przyjęciem projektu uchwały. 21 radnych było za, 2 wstrzymało się od głosu. Dwie radne, Małgorzata Adamowicz i Iwona Łuczak, były nieobecne.











































Miny mają naprawdę poważne-:)
Ale oni smutni , masakra i jak ma być normalnie w tym mieście.
Kiedyś to słuchało się tych posiedzeń czy chętnie oglądało w tv vectra a teraz nie ma kompletnie żadnego powodu by tracić na to czas , az przykre jak to wszystko stało się beznadziejne
mówią ,że milczenie jest złotem :-)))
Nie wypada oceniać po wyglądzie ale sory, te babcie i dziadki zmęczone, bez świeżego pomysłu mają decydować jak ma wyglądać Elbląg, lol
"Będziemy kręcili swoje lody dalej. Nie mamy argumentacji, dajcie nam spokój"
Referendum i precz!
Żenujące. Z tego co jęczy Traka, to położono kwit i kazano głosować . Nie wierzę. Taki kwit przygotowuje się miesiącami, a nawet latami. Dlaczego głosowano tak późno? Skoro traksiacy mieli takie wątpliwości i nie mogli zaistnieć, to trzeba było być " przeciw" a nie głosować za nieznanym. Elbląg by nie zniknął gdyby ten kwit wszedł w październiku pod głosowanie po zapoznaniu się z nim traksistów. Traks pyta " czy była by szansa..." Tak , była by szansa złapać szympansa, a jak pójdzie gładko to i całe stadko. Kto go wybrał skoro jest tak bezradny i zagubiony przy machaniu łapkami nad ważnym dla mieszkańców kwitem. Z wypowiedzi tegoż wynika, że ktoś mu włożył palec w d/upę, i on teraz nie wie kto ma palec w d/upie. On głosuje ale nie wie nad czym. Kucyk, osioł, muł, z palcem w dupie.
jak nie mam wiedzy to nie głosuje za tylko przeciw a wiadomo że jak zagłosowałem za to ktoś z naszych miał w tym interes i tyle mam komentaż
Bajki z krainy mchu i paproci nic więcej.