Niedziela, 23.02.2020, Imieniny: Romana, Izabela, Damian
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii AKTUALNOŚCI

Po co Elblągowi pomnik Hermanna von Balk?

03.02.2011, 12:39:10 Rozmiar tekstu: A A A
Po co Elblągowi pomnik Hermanna von Balk?
fot. Rafał Kadłubowski / dyrektor Galerii EL Jarosław Denisiuk

- Władze samorządowe ze Śląska czy Pomorza coraz częściej przywracają dawne nazwy historycznym budynkom czy miejscom w swoich miastach. Wrocławska Hala Ludowa zwie się znów, jak za Adolfa Hitlera, Halą Stulecia, zaś Wały Chrobrego w Szczecinie zwą się dzisiaj od nazwiska Hermanna Hakena - Haken Tarasy. Nie chce być gorsza Świdnica, chcąca upamiętnić Manfreda von Richthofena - „Czerwonego Barona” - asa lotnictwa niemieckiego, który ze Świdnicy pochodził. Czy Elbląg powinien pójść tym tropem i odtworzyć w reprezentacyjnym miejscu miasta figurę założyciela miasta, mistrza krajowego Zakonu Krzyżackiego – Hermanna von Balka? – pisze Jarosław Denisiuk, dyrektor Galerii EL, włączając się do naszej dyskusji na temat przywrócenia na fontannie przy Pl. Słowiańskim pomnika rycerza zakonnego.

Wyjdźmy od tego, że pomnik Balka, powstały w 1908 roku dzięki fundatorom prywatnym, szybko stał się symbolem ideologicznie pojmowanej „cywilizacyjnej misji Niemiec” na Wschodzie. Nie był to zatem zwykły pomnik założyciela miasta – ale wyraz intencji ideologicznych, którymi kierowała się dążąca do wojny II Rzesza Niemiecka na początku 20 wieku. Jej naczelnym elementem był dokładnie ten sam postulat, który w uszach Polaków jest doszczętnie skompromitowany – postulat poszerzania przestrzeni życiowej Niemców. Ukazywał siłę Niemiec i umacniał ich rolę w niesieniu kultury niemieckiej na Wschodzie. Kontekst, w jakim Balk był odbierany wówczas, jest i powinien być istotny także dziś.

Jaki zatem sygnał chcemy wysłać stawiając 100 lat później pomnik nawiązujący do tej ideologii, której główna oś wymierzona była przeciw obecności narodu polskiego na wschodnich rubieżach Rzeszy? Co chcielibyśmy powiedzieć, przywracając von Balka w reprezentacyjnym miejscu naszego miasta? Jak to zostanie odebrane przez naszych potomnych?

To są ważne pytania, na które musimy sobie odpowiedzieć jako zbiorowość, gdyż rzecz dotyczy przestrzeni publicznej. Skłaniałbym się do tezy, że dziś w Polsce rozumiemy przestrzeń publiczną jako pewną potencjalność, otwartą możliwość wyłaniania się różnorakich relacji, przede wszystkim jednak, politycznych. Mamy tę skłonność, uważam – naturalną, doświadczania jej jako miejsca, które nie należy „do wszystkich”, ale jako przestrzeń należąca do władzy. Jeśli tak jest, to na władzy spoczywa szczególny obowiązek formułowania hierarchii i jakości przestrzeni publicznej. W związku z tym, jakość o której mówię, będzie zależeć od ustalenia, na ile spełnia ona swoją funkcję wytwarzania i konsolidowania tożsamości politycznych.

Pomnik w tym kontekście, jest najważniejszym i najczęściej używanym narzędziem w rękach władzy. Był, jest, i najpewniej będzie zawsze jej wykładnią. To pomniki i miejsca symboliczne wskazują w co poddani mają wierzyć, co jest w historii społeczności jasne, a co ciemne. Dzięki językowi pomników władza staje się władzą, której przymiotem jest moc nazywania ludzi, spraw i zjawisk tak, aby nazwy te przyjęły się powszechnie. To władza nazywa to, co jest dobre, a co złe, co jest białe, a co czarne, co jest piękne, a co brzydkie. W czasach, gdy rodziła się odrodzona po zaborach Polska, zburzono na terenie dawnego zaboru rosyjskiego kilkadziesiąt cerkwi wybudowanych najczęściej w centrach miast (m.in. Warszawa, Częstochowa, Lublin). Zniszczono kilkadziesiąt, niekiedy wysokiej klasy budowli. Władze miejskie i państwowe nie bały się tego kroku, bo były świadome celów jakie chce osiągnąć. Ważnym interesem II RP było nasycenie przestrzeni polskich miast naszą, polską symboliką. Było to możliwe dzięki przekonaniu, że władza słaba pomników nie stawia, władza z nadania, niepewna swej legitymacji i władza wasalna pomniki stawia nie swoim - lecz narzuconym tej władzy - bohaterom. Jeśli władza wycofuje się poza te kompetencje pokazuje swoją słabość. A słabość władzy oznacza słabość państwa.
O tym, że symbolika to nie jest w sferze ideologii aspekt przebrzmiały, przekonują wydarzenia z 2008 w stolicy Estonii Tallinie. Tam przeniesienie pomnika poległych żołnierzy sowieckich wywołało zamieszki wśród rosyjskiej mniejszości narodowej, prowokowanej i sterowanej przez Moskwę. Niedawno byliśmy też świadkami ostrego konfliktu wokół Krzyża smoleńskiego w Warszawie.

Wierzę zatem głęboko, że figura von Balka nigdy w Elblągu nie stanie. Z tego prostego powodu, że nie należy do naszej ikonosfery, do naszego języka symboli, nie jest naszym bohaterem. Jego ponowne postawienie świadczyłoby to nie tylko o słabości władzy, ale również o całkowitej atrofii naszej trzeźwej oceny rzeczywistości, a także zaniku instynktu samozachowawczego. W znaczeniu moralnym, historycznym i symbolicznym obecność von Balka nie będzie wyrazem pamięci o założycielu, ale jakiejś zbiorowej amnezji – rehabilitującej ideologiczny kontekst towarzyszący powstaniu pomnika. Jego postawienie od razu zakwestionuje też sens nazwy Plac Słowiański, na ktorym znaleźć miałby się pomnik. Przypominam, że nie uporaliśmy się jako zbiorowość z pozostałościami po symbolach komunizmu w Elblągu (popiersie Janka Krasickiego), czy faszyzmu (honorowe obywatelstwa funkcjonariuszy III Rzeszy) a chcemy sobie ufundować kolejny symboliczny problem.

Ostatecznym argumentem za postawieniem von Balka miałaby być postępująca integracja europejska, która zamazuje dawne antagonizmy w imię jakiejś wspaniałej, wspólnej przyszłości. Ponoć zamazaniu przy tym ulegać powinny „nieaktualne” pojęcia patriotyzmu i interesu narodowego. Nic mi jednak przy tej okazji nie wiadomo o symbolicznej nawet obecności w przestrzeni publicznej Berlina znaków dawnej obecności słowiańskiej na tamtych terenach, choćby kamienia upamiętniającego wymordowanych słowiańskich Wieletów, Obodrzyców czy Lutyków...

Jarosław Denisiuk
Dyrektor Galerii EL

 

MP

Oceń tekst:

Ocen: 29

%34.5 %65.5


Komentarze do artykułu (99)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    0
    ~ max
    Czwartek, 03.02

    Komentarz zablokowany z powodu naruszenia regulaminu!

  2. 2
    +2
    ~ elblążanin
    Czwartek, 03.02

    Hala Stulecia we Wrocławiu powstała ok. 1908/10 roku z okazji 100 przynależności Wrocławia do Państwa Niemieckiego, którego zjednoczenie dokonało się ok. 1808/10 roku. A więc sporo przed dojściem Adolfa do władzy 30.01. 1933 roku. Może należałoby najpierw sprawdzić fakty historyczne zanim napiszę się bzdury?

  3. 3
    +6
    ~ baron Pruski
    Czwartek, 03.02

    pominik nalezy postawić i proponuję go przepasać biało-czerwona szarfą, bedzie gdzie na 11 listopada skladać kwiaty, to bedzie taki nowy elbląski symbol niepodległej Polski, symbol który pokaże światu, patrzcie to nasz symbol i to nie jest nasze ostatnie słowo,

  4. 4
    --5
    ~ Wanda Wasilewska
    Czwartek, 03.02

    dość militaryzmu niemieckiego w mieście, dość symboli miecza, krwi i zlodziejstwa bandyckiego, komus rozum odebrało, jak można stawić złodziejowi i bandycie pomnik? te Balk zabijał i kradł ziemię Prusów, zwykły zlodziej, dzisiaj za to siedziałby w więzieniu,

  5. 5
    0
    ~ troll
    Czwartek, 03.02

    a mówią że kultura , i działalność kulturalna w ogólnym pojęciu jest apolityczna a tu widać ze aparatczycy kultury są bardzo polityczni i nie ma w nich nic z tolerancji i zrozumienia innych

  6. 6
    +1
    ~ clea
    Czwartek, 03.02

    a tam nigdzie nie napisano, że Hitler stawiał Halę stulecia. Czytamy ze zrozumieniem

  7. 7
    --2
    ~ znafca
    Czwartek, 03.02

    Przykro się czytało ten tekst i szkoda mi takich ludzi jak autor tego artykułu. Niestety nie jest to odosobniony punkt widzenia, podzielają go tzw. „środowiska patriotyczne” w Polsce. Wyraźnie widać uprzedzenia i strach w tym wypadku do Niemiec. Czym zawinił Herman Balk czy tym, że był założycielem naszego miasta, rycerzem Zakonu NMP "szerzącym chsześcijaństwo" wśród pogan? Przecież nie był on członkiem NSDAP, funkcjonariuszem III Rzeszy, ba nawet nie był świadom bycia Niemcem w znaczeniu XX wieku! Normalnie żal czytać takie teksty i żal autora.

  8. 8
    --2
    ~ fama
    Czwartek, 03.02

    Tekst znakomity, argumenty logiczne i przekonujące, a zarazem podane wspaniałym językiem. Jeśli po jego przeczytaniu ktoś upiera się przy swoim, odmiennym zdaniu, to już chyba ze zwykłej przekory, zadufania lub cynizmu.

  9. 9
    +5
    ~ znafca
    Czwartek, 03.02

    Pani "famo" może na znak solidarności ze słowami autora tego tekstu wyburzmy wszystkie ocalałe po wojnie zabytkowe kamienice, katedrę i siedzibę Galerii EL, przecież to poniemieckie "pomioty" architektoniczne! Zniszczmy wszystko co kojarzy się z Niemcami uspokajając swoje irracjonalne lęki, fobie, uprzedzenia krzewmy dalej swój "kołtuński" prymitywny nacjonalizm!

  10. 10
    0
    ~ M. Marcinkowski
    Czwartek, 03.02

    Jarek, niestety nie do końca mówisz prawdę. W Szczecinie Wały Chrobrego są nadal Wałami Chrobrego, nikt ich nazwy nie zmienia. Przytaczany przez Ciebie Taras Hakena nazywa się obecnie Tarasy Szczecina. Jest to jeden z elementów Wałów Chrobrego wykonany w latach 1902-1906. Dla podkreślenia zasług, jakie nadburmistrz Haken miał dla rozwoju Szczecina, platforma została nazwana „Tarasami Hakena”. Napis widnieje do dziś we fragmencie tarasów od strony fontanny. Pierwszy polski prezydent miasta, którym był Piotr Zaremba, zaraz po wojnie zmienił nazwę na „Wały Chrobrego”. Rozumiem, że możesz być przeciwny przywróceniu pomnika von Balka. Ale jeżeli przytaczasz jakieś argumenty, to niech będą one prawdziwe...

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2020 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.