Choć policja regularnie kontroluje kierowców, na drogach wciąż dochodzi do wypadków i kolizji. Statystyki pokazują, gdzie w regionie sytuacja wygląda najgorzej i jak na tym tle wypada Elbląg.
W Elblągu praktycznie nie ma miesiąca bez informacji o wypadku lub innym groźnym zdarzeniu drogowym. Nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa czy jazda „na pamięć” nadal należą do najczęstszych przyczyn niebezpiecznych sytuacji na drogach. Sprawdzamy jednak, jak nasze miasto wypada na tle regionu pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Jak wynika z najnowszych danych Urzędu Statystycznego w Olsztynie, tylko w pierwszym kwartale tego roku w całym województwie warmińsko-mazurskim doszło do 94 wypadków drogowych. Zginęło w nich 11 osób, a 115 zostało rannych. W tym samym czasie odnotowano aż 3 879 kolizji, co pokazuje skalę problemu.
Najwięcej wypadków miało miejsce w powiecie iławskim (13 wypadków, 1 ofiara śmiertelna, 210 kolizji), powiecie olsztyńskim (10 wypadków, 3 ofiary śmiertelne, 395 kolizji) oraz w Olsztynie (10 wypadków, 1 ofiara śmiertelna, 847 kolizji).
W subregionie elbląskim w pierwszych trzech miesiącach tego roku doszło do 38 wypadków, w których zginęły 3 osoby, a 49 zostało rannych. Odnotowano również 1 416 kolizji. Elbląg nie znajduje się w czołówce najbardziej niebezpiecznych miejsc w regionie. Dane wskazują, że poważniejsze problemy występują m.in. w powiecie iławskim oraz ostródzkim, gdzie doszło do 8 wypadków i 288 kolizji.
W samym Elblągu w analizowanym okresie doszło do 5 wypadków, w których 6 osób zostało rannych. Jednocześnie na ulicach miasta miało miejsce aż 428 kolizji. W powiecie elbląskim było to odpowiednio 5 wypadków i 188 kolizji.
Warto jednak pamiętać, że nie tylko kierowcy zapominają o przestrzeganiu przepisów. Do niebezpiecznych sytuacji dochodzi również z udziałem innych uczestników ruchu, w tym pieszych oraz użytkowników hulajnóg elektrycznych. Od dziś obowiązują także zmiany w przepisach, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach. Dotyczą one m.in. obowiązku używania kasków w określonych sytuacjach oraz zmian w zasadach redukcji punktów karnych, co ma ograniczyć możliwość ich łatwego „kasowania” przez kierowców.










