Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o zabójstwo. 17-latek i 16-latek mieli przez kilka tygodni nękać matkę i syna pozostających w kryzysie bezdomności, a następnie podpalić altankę, w której Ci mieszkali. W wyniku pożaru oboje pokrzywdzeni zmarli.
Do tragedies doszło wieczorem 5 stycznia 2024 roku. Według ustaleń śledczych 17-letni wówczas Damian L. i 16-letni Filip R. udali się na teren ogrodów działkowych w Morągu. Mieli wiedzieć, że w znajdującej się tam altance przebywają dwie osoby, matka i syn, mimo to obrzucili budynek tzw. koktajlem Mołotowa. Gdy wybuchł pożar uciekli.
Widząc pożar obejmujący całość pomieszczenia, żaden z nich nie próbował pomóc pokrzywdzonym ani nie zadzwonił na numer alarmowy. Pożar zauważyła osoba postronna, która wezwała straż pożarną. Strażacy podjęli akcję gaśniczą i ewakuowali z miejsca dwie osoby pokrzywdzone. Zostały one przekazane zespołom ratownictwa medycznego. Oboje pokrzywdzeni zostali przetransportowani do szpitali, do specjalistycznych ośrodków leczenia oparzeń. Mimo udzielonej pomocy oboje, z powodu rozległych zmian termicznych, zmarli: S.L. 14 stycznia 2024 r., a K.L. 18 stycznia 2024 r.
– informowała w czerwcu tego roku prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Śledczy ustalili, że tragedię miały poprzedzić tygodnie nękania. Damian L. i Filip R. wraz z grupą innych młodych osób mieli od połowy grudnia 2023 roku uprzykrzać życie matce i synowi, którzy znajdowali się w kryzysie bezdomności i mieszkali na terenie ogrodów działkowych.
Działając bez powodu, dla zabawy i z pogardy dla osób bezdomnych, zaczęli ich nękać i niepokoić. Wielokrotnie, o różnych porach dnia oraz późnymi wieczorami, nachodzili ich, pukali w okna, wyzywali słowami wulgarnymi powszechnie uznawanymi za obelżywe, rzucali kamieniami w zamieszkiwaną przez nich altankę, rzucali podpalonymi petardami, wrzucili odpaloną petardę do rury znajdującej się na zewnątrz altanki, uszkadzając ją i uniemożliwiając w ten sposób pokrzywdzonym korzystanie z piecyka. Wybili także szybę w oknie. Wielokrotnie wyśmiewali pokrzywdzonych, okazując im pogardę i lekceważenie z powodu ich sytuacji życiowej
– dodała Ewa Ziębka.
Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Rejonowej w Ostródzie z siedzibą w Morągu w maju tego roku skierował do Sądu Okręgowego w Elblągu akt oskarżenia przeciwko Damianowi L. i Filipowi R.
Prokuratura zarzuciła obu mężczyznom, że działając wspólnie i w porozumieniu, z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia oraz z motywacją zasługującą na szczególne potępienie, dokonali zabójstwa dwóch osób (czyn z art. 148 § 3 Kodeksu karnego). Damianowi L. dodatkowo przedstawiono zarzut uporczywego nękania pokrzywdzonych w okresie od 17 grudnia 2023 roku do 4 stycznia 2024 roku. Młodszy z oskarżonych, wspólnie z czwórką innych nieletnich sprawców, odpowie za ten czyn przed sądem rodzinnym.
Damian L. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Filip R. częściowo przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Obaj oskarżeni przebywają obecnie w areszcie tymczasowym. Damian L. został zatrzymany w lutym 2025 roku na terenie Niemiec i następnie przekazany stronie polskiej. Filip R. przebywa w areszcie od października 2025 roku – wcześniej znajdował się w schronisku dla nieletnich.
W czwartek, 23 lipca, przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces. Rozprawy odbywają się za zamkniętymi drzwiami. Kolejny termin wyznaczono na 11 sierpnia – informuje sędzia Arkadiusz Kuta, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
Za zabójstwo oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 15 lat. W przypadku sprawców, którzy w chwili popełnienia czynu nie ukończyli 18 lat, przepisy Kodeksu karnego wyłączają możliwość orzeczenia kary dożywotniego pozbawienia wolności. Przestępstwo uporczywego nękania zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.










