Obrońcy franciszkanina Polikarpa N. żądają uniewinnienia zakonnika i składają apelację od wyroku. Były współpracownik papieża Franciszka został skazany przez elbląski sąd na 8 lat więzienia za gwałty i przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Duchowny miał przez lata wykorzystywać swoją pozycję, molestując dzieci podczas spowiedzi czy kursów przygotowania do życia w rodzinie.
Zakonnik Polikarp N. (właściwie Jan N.) był m.in. pracownikiem Sekretariatu Stanu w Watykanie oraz współpracownikiem papieża Franciszka. 66-latek w 2024 roku został oskarżony o pedofilię, gwałt i wykorzystywanie seksualne małoletnich. Prokuratura zarzuciła mu popełnienie łącznie 14 przestępstw na szkodę czterech osób. Miało do nich dochodzić zarówno w Polsce, jak i we Włoszech. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Elblągu.
Proces zakonnika trwał blisko dwa lata. W styczniu tego roku zapadł wyrok. Elbląski sąd uznał Polikarpa N. za winnego większości zarzucanych mu czynów i skazał go na łączną karę 8 lat pozbawienia wolności.
12 stycznia 2026 roku Sąd Okręgowy w Elblągu wydał wyrok w sprawie przeciwko oskarżonemu J.N., któremu zarzucano popełnienie w Polsce i na obszarze Republiki Włoskiej kilkunastu przestępstw, w tym zgualcenia osoby małoletniej i wymuszenia innych czynności seksualnych, w tym wobec małoletnich. Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 lat pozbawienia wolności, zastosował środki karne w postaci zakazu wykonywania działalności związanej z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi, a także zakazu wykonywania posługi duszpasterskiej wobec małoletnich na zawsze, zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych przez okres 10 lat, zakazu przebywania w szkołach, przedszkolach i żłobkach przez okres 10 lat. Sąd nakazał również zapłatę przez oskarżonego zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonych w łącznej kwocie 210 000 zł
– informuje sędzia Arkadiusz Kuta, rzecznik prasowy SO w Elblągu.
Mężczyzna miał przez lata wykorzystywać swoją pozycję duchownego. Do przestępstw, których został uznany winnym, miało dochodzić w latach 2007–2016 w niewielkiej miejscowości w Polsce. Polikarp N. molestował dziewczynki, w tym nawet 8-letnie, podczas spowiedzi, „kursów przygotowania do życia w rodzinie” czy pod pretekstem wykonywania „masaży leczniczych” – jak wskazała prokuratura, miał dotykać pośladków i piersi dzieci czy ocierać się członkiem o ich plecy. Najpoważniejsze czyny, za które został skazany, dotyczą jednak gwałtów na małoletnich.
Wykorzystując zaufanie wynikające z pełnionej roli przewodnika duchowego, podstępem i pod pretekstem wykonywania praktyki religijnej – w postaci prowadzenia kursu domowego przygotowania do życia w rodzinie i nauki naturalnych metod planowania rodziny – oskarżony, wprowadzając małoletnią w błąd co do charakteru czynności, doprowadził ją kilkukrotnie do obcowania płciowego. Czynności te obejmowały wkładanie palców do pochwy, mierzenie temperatury w pochwie (...)
– mówił podczas ogłaszania wyroku sędzia Tomasz Piechowiak (opisywany czyn jest jednym z kilku, za które skazany został Polikarp N.).
Jak podkreśla rzecznik, sąd uniewinnił 66-latka od jednego zarzutu – popełnienia czynów polegających na podejmowaniu innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej, których miał się dopuścić w 2006 roku w Rzymie. Umorzył również postępowanie w części dotyczącej czynów, których karalność uległa przedawnieniu. Wyrok nie jest prawomocny i już wiadomo, że na tym sprawa zakonnika się nie zakończy. Do sądu wpłynęły już odwołania od postanowienia sądu pierwszej instancji.
Dotychczas do Sądu wpłynęły apelacje obu obrońców oskarżonego (w dniach 21 i 23 lipca). Wyrok zaskarżono w całości, domagając się uniewinnienia oskarżonego lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie jego zmiany i obniżenia orzeczonej kary. Oskarżony jest tymczasowo aresztowany. Stosowanie tego środka przedłużono do 11 października
– dodaje sędzia Kuta.











Obleśne stare zboki w sutanach