Drugie podejście do procesu Adama H. Mężczyzna, jak przekonuje prokuratura, przez osiem lat miał wykorzystywać seksualnie dziewczynkę, nachodzić ją i jej matkę, a także zamieszczać ich zdjęcia w internecie. Dziś, 11 lutego, stnął przed elbląskim sądem okręgowym.
Chodzi o głośną sprawę byłego pracownika elbląskiego Urzędu Miejskiego, oskarżonego o nękanie i wykorzystywanie seksualne dziecka poniżej 15. roku życia. Mężczyzna został zatrzymany w czerwcu ubiegłego roku i od tamtej pory przebywa w areszcie tymczasowym. W sierpniu do Sądu Rejonowego w Elblągu trafił akt oskarżenia. – Prokurator Rejonowy w Elblągu zarzucił Adamowi H., że w latach 2016–2024 wielokrotnie obcował płciowo z osobą małoletnią poniżej 15 lat, a także doprowadził ją do poddania się i wykonywania innych czynności seksualnych, co stanowi przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. – informował sędzia Arkadiusz Kuta, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
Proces Adama H. miał ruszyć w październiku przed Sądem Rejonowym w Elblągu. Ostatecznie do tego nie doszło, a sprawę przekazano do wyższej instancji.
W postępowaniu prowadzonym przeciwko Adamowi H., oskarżonemu o popełnienie przestępstw z art. 190a § 1 kodeksu karnego i art. 200 § 1 k.k., Sąd Rejonowy w Elblągu postanowił o przekazaniu sprawy Sądowi Okręgowemu w Elblągu jako właściwemu, z uwagi na możliwość zakwalifikowania czynu zarzucanego oskarżonemu jako przestępstwa z art. 197 § 4 k.k. (gwałt osoby poniżej 15. roku życia – przyp. red.). Zgodnie z art. 35 kodeksu postępowania karnego sąd, w razie stwierdzenia swej niewłaściwości, przekazuje sprawę sądowi właściwemu. Według art. 25 § 1 k.p.k. sąd okręgowy orzeka w pierwszej instancji w sprawach o przestępstwa stanowiące zbrodnię, a więc czyny zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat albo karą surowszą
– wyjaśniał sędzia Arkadiusz Kuta.
Dziś, 11 lutego, były pracownik ratusza ponownie stanął przed sądem, tym razem Sądem Okręgowym w Elblągu. Ze względu na dobro pokrzywdzonej sędzia postanowił wyłączyć jawność rozprawy. Do tematu wrócimy.









