Uczniowie opuścili mury tego gimnazjum dziewięć lat temu. Od tamtej pory budynek przy ul. Lotniczej stoi pusty. To jednak niebawem może się zmienić i obiekt zyska nowe życie.
Przy ul. Lotniczej 12 mieściło się ostatnio Gimnazjum nr 7. W 2017 roku szkołę przeniesiono, a wkrótce potem podzieliła ona los wszystkich polskich gimnazjów. Przez kilka lat zastanawiano się, co zrobić z opustoszałym, dużym budynkiem, który po niej pozostał. W 2022 roku miasto wydzierżawiło obiekt, wraz z trzema przylegającymi działkami, elbląskiemu kołu Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Umowa została podpisana na czas nieokreślony.
Stowarzyszenie miało zaadaptować obiekt na nowo, jednak przez kilka lat w budynku niewiele się działo. Teraz sytuacja może się zmienić.
Jesteśmy na etapie pozyskiwania środków. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z funduszy europejskich za pośrednictwem marszałka województwa warmińsko-mazurskiego. Wyniki powinniśmy poznać w połowie maja. Jeśli otrzymamy wsparcie, prawdopodobnie pod koniec miesiąca podpiszemy umowę. Równolegle staramy się o pożyczkę, bo jako stowarzyszenie musimy mieć 50-procentowy wkład własny. Jeśli wszystko się uda, w czerwcu chcielibyśmy rozpocząć pierwszy etap remontu
– mówi Marzenna Wrzosek z PSONI w Elblągu.
Stowarzyszenie ma już gotowy projekt budowlano-architektoniczny modernizacji budynku. Zakłada on realizację prac etapami.
Całe przedsięwzięcie to koszt co najmniej 13 mln zł. Obecnie staramy się o 1 mln zł dofinansowania. To pozwoliłoby rozpocząć prace. Pierwszy etap ma objąć remont części parteru, pomieszczenia rehabilitacyjnego na pierwszym piętrze oraz montaż windy. Firmy budowlane już oglądały zakres prac, mamy nadzieję, że najpóźniej w wakacje uda się je rozpocząć
– dodaje Wrzosek.
Docelowo przy ul. Lotniczej ma powstać centrum aktywności lokalnej, pomieszczenia dla warsztatu terapii zajęciowej oraz przestrzeń dla najstarszej grupy przysposobienia do pracy z placówki edukacyjnej prowadzonej przez PSONI.
Jak podkreśla przedstawicielka stowarzyszenia, zagospodarowanie całego budynku będzie dużym wyzwaniem, również ze względu na jego stan. – Budynek długo stał pusty, ogrzewanie było wyłączone, więc zimą popękały rury. Wszystko jest do wymiany. To obiekt z lat 70., więc trzeba wymienić wszystkie instalacje. EPEC wykonuje już węzeł ciepłowniczy. Sami też wykonaliśmy niektóre prace, m.in. zerwaliśmy parkiety na parterze. Na zewnątrz jeszcze tego nie widać, ale już coś tam się dzieje. Liczymy, że uda się pozyskać dofinansowanie i realizować inwestycję etapami, bo jednorazowe pozyskanie tak dużej kwoty jest nierealne – wyjaśnia.










