Prezydent nie ma prawa ingerować w postępowanie niezależnych sądów. Wspieramy rząd i nieskorumpowaną część instytucji sądownictwa - przekonywał uczestnik manifestacji w Elblągu. Kilkadziesiąt osób pojawiło się dziś (3 listopada) wieczorem przed siedzibą sądu przy ul. Płk. Dąbka, by zapalić „Światełko dla Trybunału”.
Protesty pod hasłem „Światełko dla Trybunału” zorganizował Komitet Obrony Demokracji. Odbyły się one we wtorek (3 listopada) nie tylko w Elblągu, ale również w Warszawie i innych miastach Polski. To reakcja na ostatnie wydarzenia i zaostrzenie politycznego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Akcja w Elblągu odbyła się przed siedzibą Sądu Okręgowego i Sądu Rejonowego przy ul. Płk. Dąbka, gdzie zapalono światełka dla Trybunału Konstytucyjnego, które miały być oznaką solidarności z sędziami TK. Protestujący nie szczędzili również słów krytyki wobec ostatnich działań prezydenta Karola Nawrockiego i polityków w związku z ostatnimi wydarzeniami w siedzibie Trybunału.
Ostatnie wtargnięcie Nawrockiego wraz z pomocnikami do siedziby Trybunału Konstytucyjnego jest jawnym, wręcz bandyckim pogwałceniem niezależności władzy sądowniczej. Urząd Prezydenta to część władzy wykonawczej i nie ma prawa ingerować w postępowanie niezależnych sądów. Protestujemy przeciwko postępowaniu Karola Nawrockiego, obsadzonego w roli prezydenta. Nasz manifest ze światłami jest jednym z wielu organizowanych właśnie teraz w Polsce. Wspieramy rząd i nieskorumpowaną część instytucji sądownictwa w trudnym procesie przywracania zasad konstytucyjnych w funkcjonowaniu państwa
– mówił jeden z uczestników protestu w Elblągu.
Uważamy się za demokratów i chcemy, żeby wszystko wróciło na dobrą drogę. Jesteśmy tutaj, żeby wspierać przemiany. Uważamy, że wejście nowych sędziów, nieobciążonych układem, to jest już jakaś pozytywna zmiana i oni potrzebują wsparcia, siły, żeby bronić przed tym układem, który trzyma się rękami i nogami, żeby się nic nie zmieniło
– dodał Andrzej Ignatowicz, współorganizator „Światełka dla Trybunału” w Elblągu.
Uczestnicy przypominali również, że polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od ponad dekady. – Nie po to przez te lata wystawaliśmy pod sądami, aby teraz odpuścić. Musimy ludziom uświadamiać, że ta dewastacja zaczęła się nie teraz, tylko w 2015 roku, gdy prawidłowo wybrani sędziowie nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Dudę – podkreślała Alicja Graczyk.
Zgodnie z artykułem 10 Konstytucji RP zapisana jest w Polsce zasada trójpodziału władzy. Od 2015 roku, gdy władzę sprawowała prawica pod wodzą Prawa i Sprawiedliwości, zasada ta została wielokrotnie złamana. Sądownictwo, z Trybunałem Konstytucyjnym na czele, stało się narzędziem walki z opozycją i podporządkowywania sobie społeczeństwa
– podkreślił uczestnik elbląskiego „Światełka dla Trybunału”.
Przypomnijmy. W ostatnich dniach polityczny spór o Trybunał Konstytucyjny, trwający od 2015 roku, wszedł w kolejną fazę. W piątek, 30 października, przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem, przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Tego samego dnia wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, wybranych za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura złożyła wnioski o uchylenie ich immunitetów.
Przed siedzibą Trybunału rozpoczęły się protest, a do demonstracji dołączyli politycy. Podczas zgromadzenia doszło do przepychanek i szamotaniny.
Prezydent Karol Nawrocki przerwał oficjalną podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. W nocy, w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (SOP), wkroczył do siedziby TK. W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Jednocześnie wezwał do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd.
Z kolei premier Donald Tusk przekonywał, że „atak na TK i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”. – Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami – dodał premier.
Dziś m.in. odbyło się Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przyjęto jednogłośnie budżet TK na 2027 rok oraz wylosowano składy sądów dyscyplinarnych. Natomiast prokurator Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w sprawie m.in. czynnej napaści na sędziów Trybunału Konstytucyjnego Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Postępowanie dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 roku na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego.































żenujący spektakl
Tłumy, manifestacje to były kiedyś kiedy ludziom chciało się chcieć , a od pandemii kiedy ludzi zamknięto, izolowano przestało się chcieć więc robią z nami co chcą bo taki jest plan
Wyszli na ulicę 🤣🤣🤣 garść moherow,tuskozje...,ubeckie emeryturki odzyskali to wyleźli Wszystko powyżej 60 won że stołków,młodzi mają rządzić krajem a nie emeryci .
Dobrze robią, że znicze zapalają. Jeszcze wiązanki kwiatów wskazane