Zgodnie z pierwotnym harmonogramem przebudowa torowiska przy ul. 1 Maja właśnie miała się kończyć. Zamiast tego mieszkańców czekają kolejne trzy miesiące utrudnień. Okazuje się również, że inwestycja będzie znacznie droższa, niż zakładano. Miasto dopłaci blisko 1,2 mln zł, a całość będzie kosztować ponad 9,5 mln zł. Wszystko przez problemy z kanalizacją deszczową, na które natrafiono w trakcie robót.
Ulica 1 Maja od siedmiu miesięcy jest wyłączona z ruchu. Trwa tam modernizacja linii tramwajowej, która obejmuje nie tylko przebudowę torowiska na odcinku od ul. Krótkiej do pl. Konstytucji, ale także szereg prac związanych z infrastrukturą drogową i techniczną.
W ramach inwestycji przebudowywane są m.in. perony, jezdnia, część chodników i zatoki postojowe. Zaplanowano również modernizację instalacji sterowania i ogrzewania zwrotnic, wykonanie odwodnienia, zagospodarowanie zieleni oraz zabezpieczenie infrastruktury technicznej kolidującej z nowym układem drogowo-torowym. Głównym wykonawcą jest spółka Balzola Polska.
Początkowo zakładano, że rozpoczęte w kwietniu prace zakończą się 1 listopada. Wiadomo już jednak, że tego terminu nie uda się dotrzymać. Powodem są poważne uszkodzenia kanalizacji deszczowej, na które natrafiono podczas robót. O szczegóły dotyczące opóźnienia i dodatkowych kosztów zapytał radny PiS Rafał Traks.
Ujawnione uszkodzenia obejmowały m.in. liczne pęknięcia wzdłużne, przesunięcia rur w pionie i poziomie, ubytki konstrukcyjne, infiltrację gruntu, eksfiltrację wód do gruntu, zły stan studni rewizyjnych oraz nieszczelne połączenia niezinwentaryzowanych przyłączy. Pozostawienie istniejącej infrastruktury w obecnym stanie mogłoby skutkować awarią kanalizacji deszczowej, degradacją nowo wykonanej infrastruktury drogowo-torowej, katastrofą budowlaną, zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu tramwajowego i drogowego, a także koniecznością ponownej ingerencji w nowo przebudowany układ torowo-drogowy
– wyjaśnia wiceprezydent Katarzyna Wiśniewska w odpowiedzi na interpelację radnego.
W związku podpisano aneks do umowy z wykonawcą. Zakłada on rozszerzenie zakresu prac o przebudowę odcinka kanalizacji deszczowej wraz z przyłączami. Roboty obejmą m.in. demontaż dotychczasowej infrastruktury, wykonanie prac ziemnych, montaż nowego kanału deszczowego, wymianę studni rewizyjnych znajdujących się w torowisku oraz częściową wymianę i podłączenie istniejących przykanalików do nowego kolektora.
Jednocześnie zmienił się harmonogram inwestycji. Termin zakończenia przebudowy torowiska przesunięto na 29 stycznia 2027 roku. Dodatkowe prace oznaczają także większe wydatki. Ostateczny koszt modernizacji torowiska wyniesie ponad 9,5 mln zł, a nie jak początkowo planowano 8,3 mln zł (brutto).
Koszt zwiększenia wynagrodzenia wykonawcy za roboty dodatkowe w stosunku do wynagrodzenia pierwotnego wynosi 1 172 548,23 zł brutto
– dodaje wiceprezydent Katarzyna Wiśniewska.











Nowy termin też nie zostanie dotrzymany patrząc jak bardzo intensywnie tam pracują. W tym mieście żadna inwestycja nie może być wykonana w terminie? No ale ktoś na to pozwala
Tak się nie robi raczej jak są opóźnienia, od poniedziałku do piątku, 15 godzina cisza, nie ma nikogo, co to za zasady!!!! Dziś byłem na pl słowiańskim, patrzę na budowę, pierdolxxk, na 300m budowy 4 pracowników. Co to za kpina ma być z nas mieszkańców... Ale tak działa pelo całe, Tusk pokazuję rządy przed TK, hipokryta, bezczelny ham