Targi Seniora – Teraz My! ponownie odbyły się w elbląskim Światowidzie, gromadząc seniorów z całego regionu na pełnym atrakcji, twórczym i inspirującym spotkaniu. Zobacz galerię zdjęć z wydarzenia.
W Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” w Elblągu odbyły się dziś 5 grudnia, Targi Seniora – Teraz My!, będące finałem projektu Wizje dojrzałości – Akademia Twórczego Seniora 60+. Uczestnicy wydarzenia mogli spotkać się z ekspertami w zakresie zdrowia, bezpieczeństwa i aktywnego stylu życia. Przygotowano dla nich również atrakcje kulturalne. W programie znalazło się m.in. spotkanie z Barbarą Bursztynowicz, koncert Bartka Krzywdy z zespołem, spektakl „Fioletowy kapelusz” oraz wystawa fotograficzna uczestników projektu.






























































Sądząc po zdjęciach to elbląscy mężczyżni nie czują się seniorami tylko kobiety . Takie imprezy to od świeta , a na co dzień nie ma tylko dla nas 30 tys. elbląskich seniorów dedykowanego skromnego lokalu . Może na wiosnę się uda . Ps Osobne podziekowania za otwarcie dla licznych aut Placu Jagiellończyka , choć wielu wolało rozjeżdzać okoliczne trawniki .
Słabo nagłośnione to spotkanie, bo mowicie, że Elblag to miasto ludzi starych a tych ludzi garstka (te same twarze zawsze i wszędzie). Może zamiast smętnego uniwersytetu III wieku to jakieś zajęcia dla ludzi nie tylko garstki "aktywistów". Tak jakoś przyszło mi do głowy.
Seniorzy tacy jak ja i narastające ich miliony to niestety zagrożenie ogólno-budżetowe 💰😲💰 Gerontokracja rulez 😁
Do Emerytka - zgadzam się w całości z Pani wpisem .Parę dobrych lat temu dołączyłem oficjalnie do grona emerytów . Ponieważ nie czułem się staro chciałem póki jeszcze mogę wspomóc bardziej starszych . Zaczynając od swojej parafii , Caritasu ,U III Wieku, itp. organizacji usłyszałem - Nie jesteśmy zainteresowani . Przy okazji usłyszałem ,że Miasto tak mocno pomaga w różnej formie seniorom . Zadzwoniłem i usłyszałem , że to nie dla mnie , bo jestem za mało chory , nie miałem zawału i jeszcze sam chodzę dobrze . Trudno , okazało się ,że w praktyce jest inaczej niz piszą i mówią . Ja jeszcze mam z kim pójść do knajpy i powspominać przy piwie, ale co ci dla których samotne życie zamyka się w 4 ścianach i przedpołudniowych zakupach w Leclercu ,czy na Gwiezdnej ?
Na szczęście pracuję na czarno i nie sponsoruję tego nawiedzonego towarzystwa...