Stopa bezrobocia w Elblągu wzrosła w lutym tego roku do 8,3 proc. Rzeczywisty poziom bezrobocia może być jednak znacznie niższy, wskazuje dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy. – Połowa, a może nawet mniej, osób zarejestrowanych jako bezrobotne to osoby rzeczywiście zainteresowane pracą, którym trzeba pomóc, które rzeczywiście nic nie robią, np. nie pracują „na czarno” ani za granicą – mówi Iwona Radej.
Ubiegłoroczne statystyki dotyczące elbląskiego rynku pracy PUP w Elblągu zaprezentował dziś (19 marca) podczas posiedzenia Komisji Polityki Regionalnej i Spraw Samorządowych. Wynika z nich, że bezrobocie w mieście – podobnie jak w całym kraju – w ostatnich miesiącach systematycznie rośnie. Trend ten widoczny jest również w tym roku.
W 2025 roku stopa bezrobocia w Polsce wzrosła o 0,6 pkt proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym i wynosiła 5,7 proc, a w województwie warmińsko-mazurskim o 1 pkt proc., osiągając poziom 9,3 proc.
W Elblągu na koniec ubiegłego roku zarejestrowane były 2992 osoby bezrobotne, co przełożyło się na stopę bezrobocia na poziomie 7,9 proc. To o 1,5 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. W powiecie elbląskim bezrobocie przekroczyło 13 proc. (wzrost o 1,1 pkt proc.).
Od marca do końca ubiegłego roku poziom bezrobocia w Elblągu systematycznie rósł. Zwiększył się również w tym roku. Na koniec lutego liczba bezrobotnych w Elblągu wynosiła 3294 osoby, a stopa bezrobocia osiągnęła 8,3 proc. W powiecie przekroczyła już 14,2 proc.
– zaznaczyła dyrektorka PUP.
Jednocześnie w ubiegłym roku spadła liczba ofert pracy, które trafiają do PUP. Łącznie było ich 1 747, podczas gdy w 2024 roku – 2 500.
To może dziwić, bo ustawa wprowadziła obowiązek zgłaszania ofert pracy przez instytucje publiczne, więc gdyby pracodawcy prywatni zgłosili ofert na podobnym poziomie, powinno ich być więcej. Tak jednak nie było. Z drugiej strony są pozytywy. Mam informacje, że w ostatnim czasie w naborach na stanowiska urzędnicze zgłasza się nawet 40 osób. Jeszcze niedawno były to 2–3 osoby, w porywach 4. Wcześniej te informacje o pracy najczęściej były ogłaszane na stronach BIP poszczególnych instytucji, w tej chwili upowszechniamy je także na Facebooku i u siebie – tak, aby dotarły do większej liczby osób
– dodaje Iwona Radej.
Warto podkreślić, że od 1 czerwca 2025 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące rynku pracy. Wprowadzona ustawa zmieniła m.in. zasady rejestracji i obsługi osób bezrobotnych.
Obecnie instytucje publiczne mają obowiązek informowania urzędów pracy o wolnych miejscach pracy. Bezrobotni rejestrują się tam, gdzie mieszkają, a nie – jak wcześniej – gdzie są zameldowani. Zmieniono także podejście do obsługi – zamiast systemu kar, urząd ma przede wszystkim współpracować z osobą bezrobotną. – Wcześniej osoba zarejestrowana, która otrzymywała zasiłek, musiała zgłaszać się co miesiąc i odpowiadać na każde wezwanie urzędu, jeśli mieliśmy propozycję pracy czy formy aktywizacji. Odmowa przyjęcia odpowiedniej propozycji pracy skutkowały wyrejestrowaniem na określony czas. W nowej ustawie tego warunku nie ma – podkreśliła dyrektorka.
Nie mamy karać, mamy współpracować z bezrobotnym i wspólnie ustalać ścieżkę jego kariery. Jeśli bezrobotny odmówi propozycji pracy, ma takie prawo – szukamy kolejnej. Nie jest wyrejestrowywany (w poprzednich latach to było jedną z głównych przyczyn odpływu bezrobotnych z PUP – przyp. red.)
– dodała.
Radni pytali, jaki może być realny poziom bezrobocia w Elblągu, biorąc pod uwagę, że część osób zarejestrowanych w PUP może pracować w szarej strefie lub rejestrować się wyłącznie dla ubezpieczenia zdrowotnego.
Statystyka statystyką, a rzeczywiste bezrobocie według BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności) jest zupełnie inne. Obecnie bezrobotny nie musi przychodzić do urzędu. Pojawia się dopiero jeśli czegoś potrzebuje albo urząd chce czegoś od niego. Czy bezrobotny jest za granicą, w pracy, czy faktycznie szuka pracy, nie zawsze wiemy. Myślę jednak, że zdecydowana część rejestruje się ze względu na ubezpieczenie zdrowotne. Realnie pracą zainteresowana jest około połowa osób, a może nawet mniej. To osoby, którym trzeba pomóc
– mówiła Radej.
Urząd pracy prowadzi szereg działań aktywizujących bezrobotnych – od szkoleń i doradztwa zawodowego, przez spotkania z pracodawcami, kierowanie na staże, po przyznawanie bonów na zasiedlenie. Organizowane są także cykliczne targi pracy, które w ubiegłym roku przyciągnęły kilkaset osób. Środki na działania pochodzą m.in. z Krajowego Funduszu Szkoleniowego i Europejskiego Funduszu Społecznego. W 2025 roku łączny budżet instytucji, wraz z utrzymaniem, wyniósł blisko 54,8 mln zł.












Ten urząd pracy jest tylko po to aby urzędnicy mieli tzw prace.
Dokładnie tak jak mówisz .
Usmiechnieta Polska Platformy Oszustów.