Elbląg znalazł się wśród miast, które nie zdecydowały się na wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy nie sięgają po procenty. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów dotyczące tzw. opłaty od „małpek”.
Sprzedaż „małpek”, czyli małych butelek do 300 ml, przynosi gminom bardzo duże wpływy. 50 proc. kwoty podatku od „małpek” trafia do gmin, a pozostałe 50 proc. do NFZ. Samorządy mogą przeznaczać te środki m.in. na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, również budżet Elbląga z tego tytułu rokrocznie zasilają setki tysięcy złotych. Najnowsza informacja resortu o udziałach jednostek samorządu terytorialnego w tej opłacie, w okresie od stycznia do końca września tego roku, wskazuje jednak na nieznaczny spadek.
W ciągu tych dziewięciu miesięcy do elbląskiego samorządu z tytułu tzw. „małpkowego” wpłynęło 657 236,05 zł. Dla porównania: w analogicznym okresie w 2024 roku było to 676 337 zł, w 2023 roku — 728 644 zł, a w 2022 roku aż 1 125 444 zł.
Na tle regionu Elbląg nie jest jednak liderem. Jak sytuacja wygląda w innych miastach województwa warmińsko-mazurskiego? Najwięcej z opłaty od „małpek” zebrał Olsztyn, czyli największe miasto regionu — tam wpływy z tzw. opłaty małpkowej przekroczyły 1,4 mln zł. W dużo mniejszym Ełku jest to ponad 470 tys. zł, a w Iławie blisko 290 tys. zł. W gminach powiatu elbląskiego największe wpływy osiągnęły: Pasłęk (110,5 tys. zł), Tolkmicko (ok. 37 tys. zł) oraz Młynary (33,6 tys. zł).
W ostatnim czasie w wielu miastach w Polsce odpowiedzią na problem nadmiernego spożywania alkoholu stała się tzw. nocna prohibicja. Wprowadziły ją m.in. Gdańsk, Szczecin, Słupsk i Kraków. W Elblągu na razie takiego rozwiązania nie ma. Co prawda do władz miasta trafiła petycja w tej sprawie, jednak rada odrzuciła ją ze względów formalnych Za wprowadzeniem zakazu opowiedziało się również 68 czytelników info.elblag.pl. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj. Czy temat zakazu wróci? Jak pokazują liczby, „małpki” nadal są obecne w codzienności miasta, nawet jeśli sprzedaje się ich mniej niż jeszcze kilka lat temu.










Jaki problem ???,czy autor może jaśniej Może to on albo ona albo ono albo i też coś innego ma problem
Jeszcze od fajek powinni wprowadzic
A jak 68 czytelników opowiedziało się za zakazem to co innego! Należy natychmiast zakazać! Tylu czytelników nie może się mylić! Jeszcze ze trzech czytelników i będzie można zmienić nawet treść pacierza!
Ojj tam wszystko zabronić , oprócz organizowania imprez dla potrzeb prezesa Owsiaka
Kto pisze takie artykuły ,bo na pewno nie dzieci.
Wpływy z alkoholu to nie wpływy tylko tak na prawdę straty dla Państwa Polskiego. Nie wierzcie, że sprzedaż alkoholu przynosi Polsce jakikolwiek finansowy pożytek, bo to bajeczka wymyślona przez KARTELE ALKOHOLOWE.
Prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat. Tak robią KARTELE ALKOHOLOWE.
Iluzja korzyści ekonomicznej (Patologiczna arytmetyka) To jeden z najważniejszych argumentów dla decydentów i podatników. Dysproporcja: 14 mld zł wpływu z akcyzy vs 90 mld zł kosztów społecznych/zdrowotnych. Wniosek: Każdy obywatel (także niepijący) dopłaca do biznesu alkoholowego poprzez obciążoną służbę zdrowia, sądownictwo i utraconą produktywność.
Demontaż barier ochronnych. Systemowe osłabianie państwa. Likwidacja PARPA: Rozmycie odpowiedzialności i sprowadzenie alkoholu do rangi „jednego z wielu” problemów, podczas gdy statystycznie jest on tym dominującym. Lobbying: Blokowanie podwyżek akcyzy i ograniczeń sprzedaży (np. nocnej), co dzieje się kosztem bezpieczeństwa publicznego.
Biologiczna prawda (Edukacja zdrowotna). Mity o „relaksie” a twarda wiedza medyczna: Aldehyd Octowy: To słowo klucz. Świadomość, że metabolit alkoholu jest kancerogenem grupy 1 i niszczy DNA, zmienia perspektywę z „dobrej zabawy” na „dobrowolne zatrucie”. Płodność: Argument 3-6 miesięcznej abstynencji dla regeneracji nasienia jest rzadko poruszany w debacie publicznej, a jest kluczowy w kontekście demografii.