Ostródzka firma nie rezygnuje z planów budowy osiedla mieszkaniowego między ulicami Częstochowską i Legionów. Wcześniejsze próby uzyskania zgody na realizację inwestycji w trybie specustawy „lex deweloper” zakończyły się niepowodzeniem po protestach mieszkańców. Tym razem przedsięwzięcie otrzyma zielone światło?
Inwestycja mieszkaniowa miałaby powstać na terenie między ulicami Legionów, Częstochowską i ks. Mieczysława Tylutkiego. Kompleks działek o łącznej powierzchni ponad 2,1 ha Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego Ekobud z Ostródy kupiło od miasta w 2024 roku za 8,2 mln zł.
Deweloper chce zrealizować przedsięwzięcie w trybie tzw. specustawy mieszkaniowej, czyli „lex deweloper”, która pozwala na realizację inwestycji mieszkaniowych i towarzyszących niezależnie od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Do tej pory nie udało mu się uzyskać zgody radnych. Nie oznacza to jednak, że wycofał się z planów. Trzeci już wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji złożył w lipcu. Podczas najbliższej sesji (5 listopada) radni zdecydują o przyszłości przedsięwzięcia.
Projekt zakłada budowę dwóch ośmiokondygnacyjnych budynków wielorodzinnych oraz jednego sześciokondygnacyjnego, z wielopoziomowymi garażami podziemnymi i niezbędną infrastrukturą towarzyszącą. Łącznie na osiedlu ma się znaleźć od 230 do 280 mieszkań. Jednym z elementów inwestycji towarzyszącej ma być budowa kanalizacji deszczowej od punktu zlewnego przy ul. Fromborskiej, przez system odwodnienia kanałowego w ciągu ulic Fromborskiej, Winnickiej i Częstochowskiej, a następnie ul. ks. Mieczysława Tylutkiego i ponownie ul. Częstochowską. To jedna ze zmian wprowadzonych w projekcie przedsięwzięcia. Kolejne dotyczą m.in. wysokości zabudowy i miejsc postojowych.
Skorygowano wysokości i liczbę kondygnacji, uzyskując budynki niższe niż sąsiednia zabudowa (ilość kondygnacji nie wyższa niż sąsiednia, wysokość względna budynków niższa niż sąsiednie poprzez niższą rzędną posadowienia) zyskując oczekiwaną gradację i oczekiwany potencjał zabudowy pozwalający na sfinansowanie inwestycji społecznych i publicznych. Uwzględniono w zieleni adaptacje istniejącego terenu na gromadzenie wód opadowych i drenażowych z terenu, pełniących rolę zbiorników retencyjno-rekreacyjnych. Pozostawiono nie zmniejszony bardzo duży obszar zieleni urządzonej ogólnodostępnej na osiedlu z wykształconą zielenią wysoką (łączna pow. biologicznie czynna ok. 61 proc. powierzchni osiedla) pełniącej rolę parku, rekreacji, placu zabaw i wypoczynku. Zapewniono wymagana ilość miejsc postojowych z blisko 40 proc. nadwyżka i rotacją w stosunku do ilości projektowanych mieszkań. Potwierdzono spełnienie warunków nasłonecznienia
– wylicza inwestor w piśmie przewodnim do wniosku.
Również ten najnowszy wniosek wzbudził niepokój okolicznych mieszkańców.
Uwagi do wniosku o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej i inwestycji towarzyszącej można było składać do 13 sierpnia. Wpłynęło ponad 150 pism zawierających krytyczne uwagi dotyczące planowanej lokalizacji. Część z nich podpisało więcej niż jedno osoba. Oprócz uwag mieszkańców ulic Legionów, Częstochowskiej i Królewieckiej, sąsiadujących z planowaną inwestycją, wpłynęły również uwagi od osób z innych części miasta, m.in. z Zatorza i Dąbrowy. Większość uwag miała tożsamą lub bardzo zbliżoną treść
– wyjaśniono w projekcie uchwały.
Uwagi dotyczyły przede wszystkim niezgodności inwestycji z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy podkreślali, że podejmując decyzję o zakupie nieruchomości, kierowali się zapisami planu, który określał charakter i skalę przyszłej zabudowy w tej części osiedla. Zwracali również uwagę na ryzyko zwiększenia uciążliwości komunikacyjnych w rejonie ulic Legionów, Częstochowskiej i Królewieckiej, prognozowane problemy z dostępem do szkół i przedszkoli, ograniczenie terenów zieleni naturalnej oraz wzrost uciążliwości dla mieszkańców sąsiednich budynków, m.in. hałas, przesłanianie i zacienianie.
Stanowisko mieszkańców znamy. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do radnych. Głosowanie na projektem uchwały w tej sprawie odbędzie się w listopadzie.
Przypomnijmy. Pierwszy wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji firma złożyła na początku roku. Miał on trafić pod obrady radnych w kwietniu, jednak po uwagach mieszkańców inwestor go wycofał. Niedługo później złożył kolejny, uwzględniający zmiany w projekcie. Podczas czerwcowej sesji radni odrzucili wniosek. Była to reakcja m.in. na protesty mieszkańców okolicznych bloków. Chodziło przede wszystkim o to, że w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 2009 roku dla tego terenu przewidziano nie tylko funkcję mieszkaniową, lecz także zbiornik retencyjny, który miałby zabezpieczać okoliczne działki przed zalaniem, oraz ogólnodostępny parking na 400 miejsc. Tych elementów zabrakło w poprzednim wniosku. Mieszkańcy zwracali również uwagę na ryzyko ograniczenia dostępu do światła słonecznego przez wysokie budynki oraz pogłębienia problemów komunikacyjnych, które już teraz są poważne w tej części miasta. Więcej na temat ich uwag pisaliśmy tutaj.










