Niedziela, 22.09.2019, Imieniny: Tomasz, Maurycy
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii ELBLĄSKA TEMIDA

„Nie rozliczono się z nami, jedynie zamieciono pod dywan”. Byli pracownicy Biedronki zawalczą o odszkodowania

25.07.2017, 14:00:34 Rozmiar tekstu: A A A
„Nie rozliczono się z nami, jedynie zamieciono pod dywan”. Byli pracownicy Biedronki zawalczą o odszkodowania
REKLAMA

My, byli pracownicy Biedronki, z tych pierwszych dziesięciu lat jej funkcjonowania, jesteśmy trochę jak weterani. Mam kontakt z tymi ludźmi. Proszę mi wierzyć, wszyscy mamy coś w rodzaju stresu pourazowego. Wcale nie przesadzam. Ludziom wydaje się, że chcemy pieniędzy, a nam chodzi bardziej o odzyskanie godności – mówi pani Bożena, była kierowniczka Biedronki, która jako pierwsza pozwała właściciela sieci i przy okazji stała się symbolem walki o prawa pracownicze. Teraz, po kilkunastu latach, kolejny raz chce dochodzić swoich praw przed sądem. Wraz z innym ex pracownikami dyskontu zamierza starać się o odszkodowanie.

Pierwszy okres działalności sieci Biedronka w Polsce, w latach 1995 – 2005, wielu pracowników dyskontu do dzisiaj wspomina bardzo źle - to była ciężka i nie zawsze odpowiednio wynagradzana praca. Część z nich już wtedy postanowiła swoich praw dochodzić przed sądem. Pierwsza na taki krok zdecydowała się pani Bożena, mieszkanka Pasłęka, zatrudniona w Biedronce w latach 1997 - 2002, która w 2003 roku skierowała sprawę do sądu. Domagała się od Jeronimo Martins (właściciel sieci) odszkodowania za pracę w godzinach nadliczbowych. O kobiecie było głośno w całej Polsce. Batalia trwała kilka lat. Sąd ostatecznie przyznał jej rację. Wyrok zapadł w 2007 roku, za nim poszły kolejne pozwy przeciw Biedronce. Dzisiaj pasłęczanka mówi, że sprawiedliwości udało jej się wywalczyć tylko połowicznie i zapowiada kolejną batalię sądową.

Mnie wtedy porównywano do Erin Brockovich, tylko nikt nie brał pod uwagę tego, że ona dostała 2,5 mld dolarów odszkodowania i teraz żyje sobie jak lord. U nas nie ma czegoś takiego. Zresztą, pokazując swoją twarz w mediach, nagłaśniając sprawę, też w jakiś sposób strzeliłam sobie w stopę. Gdy później szukałam pracy słyszałam "zadzwonimy do pani" i oczywiście nikt nigdy nie zadzwonił. Sama musiałam organizować sobie pracę, żeby mieć pieniądze i wychować córkę. Poza tym popełniłam błąd. Byłam za dumna. Nie chciałam odszkodowania, tylko żeby mi zapłacili za moją pracę, za godziny, które przepracowałam tak ciężko. Wtedy nie myślałam o tym, że oni tak naprawdę zniszczyli mi życie. Wtedy wygrałam tyle ile chciałam, zapłacono mi za te nadgodziny, ale to był sukces połowiczny. Dlatego, gdy zaczęliśmy się zastanawiać, czy kolejny raz dochodzić swoich praw przed sądem, powiedziałam „tak”

– dodaje pani Bożena.

Dziewięcioro byłych pracowników Biedronki zamierza przed elbląskim sądem domagać się odszkodowania za złe warunki pracy. Chcą złożyć pozew zbiorowy. To grupa osób z Pasłęka i okolic.

Doszliśmy do wniosku, że nic nam już nie zwróci zdrowia, czasu, nerwów, że warto się przypomnieć, po raz kolejny zawalczyć o swoje. Zamietli nas tylko pod dywan, a nie rozliczyli się z przeszłością. Wielu z nas pracę w Biedronce przypłaciło zdrowiem. Ja sama zresztą też, przed długi czas cierpiałam na depresję, która zresztą najpewniej będzie mi towarzyszyła do końca zycia. Mam nadzieję, że kilka osób odzyska, chociaż te pieniądze, które poszły na leczenie. Mam w sobie siłę, aby po raz kolejny dochodzić swoich praw - przekonuje była pracownica Biedronki.

- Myślę, jednak, że teraz walka nie będzie już taka jak wtedy. Media już się na to nie rzucą, bo to trochę przebrzmiały dzwonek. Jeżeli sąd podejdzie do tego normalnie, to też normalnie się wszystko potoczy. Na razie jestem spokojna, zobaczymy, co będzie dalej. Na pewno też będziemy rozmawiali ze stroną przeciwną. Nie mamy jeszcze terminu pierwszej rozprawy. To kwestia dni i pozwy trafią do sądu – dodaje pani Bożena.

Jeronimo Martins, właściciele Biedronki przekonuje, że zarzuty są nieprawdziwe i przypomina,  że wszystkie sprawy, które toczyły się z powództw byłych pracowników sieci Biedronka o godziny nadliczbowe, zostały prawomocnie zakończone. W przypadkach, w których decyzja sądu nakładała na naszą firmę określone zobowiązania, wypełniliśmy je - informował kilka miesięcy temu pracownik biura prasowego konsorcjum w wywiadzie dla ogólnopolskiego medium.

Do tematu wrócimy.

Natasza Jatczyńska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 2

%100.0 %0.0


Komentarze do artykułu (4)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    +7
    ~ Jamaleg
    Wtorek, 25.07

    Ale z Was frajerzy chyba nie mysleliscie ze coś od tej firmy dostaniecie . Robiliscie za murzynów i tyle.

  2. 2
    +4
    ~ Qwerty
    Środa, 26.07

    Po kilkunastu latach.... i to są właśnie sądy w Polsce.

  3. 3
    +1
    ~ kkkkkkkkkkkkkkk
    Środa, 26.07

    ta pani kiedyś próbowała zaistnieć w polityce, czyżby znowu?

  4. 4
    --1
    ~ Tak
    Środa, 26.07

    Idźcie pracować do baba ku ( dzisiaj top market) tam płacą bardzo dobrze, nie ma rotacji, wszyscy na umowach o pracę, szefowie nie kombinują i szanują swoich pracowników, odwdzeczają im sie chojnie za swoją lekką pracę ciężkimi pieniedzmi a jakby tego było mało to zasypują swoich podwładnych premiami. Tam jest porostu super!!

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2019 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.