Niedzielna kąpiel w rzece Nogat zakończyła się dramatem. 55-letni mężczyzna zniknął pod taflą wody na oczach swojej żony. Choć po 10 minutach został wyłowiony i był reanimowany, zmarł kolejnego dnia w szpitalu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (28.06) w miejscowości Nowotki (gmina Elbląg). Małżeństwo kąpało się tam w rzece Nogat. Z relacji świadków wynika, iż kobieta zauważyła, jak jej mąż zniknął pod taflą wody. Po około 10 minutach został wyłowiony i przystąpiono do resuscytacji. 55-latkowi przywrócono czynności życiowe i nieprzytomnego przewieziono do szpitala. Niestety, mężczyzna na drugi dzień zmarł
– informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Powiadomiony o zdarzeniu prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok, dodaje oficer prasowy.








