17-latkowie najlepiej radzą sobie podczas egzaminu na prawo jazdy kategorii B? – Podnoszą średnią zdawalności. Na drugim biegunie mamy osoby, które przystępują tylko do egzaminu teoretycznego nawet sto kilkadziesiąt razy – przyznaje Zygmunt Kiersz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu.
Od marca tego roku osoby, które ukończyły 17 lat, mogą zdobyć prawo jazdy kategorii B. Młodzi kierowcy do momentu uzyskania pełnoletności mogą jeździć wyłącznie w towarzystwie doświadczonego kierowcy – przez pół roku od otrzymania prawa jazdy lub do ukończenia 18. roku życia. Kilka miesięcy, które minęły od wprowadzenia nowych przepisów, pokazuje, że młodzież chętnie korzysta z tej możliwości, a podczas egzaminów radzi sobie bardzo dobrze. Potwierdzają to statystyki WORD w Elblągu.
17-latkowie lepiej zdają egzaminy na prawo jazdy niż starsi kandydaci. W WORD w Elblągu obserwujemy wzrost zainteresowania egzaminami kategorii B oraz zdecydowanie wyższą zdawalność wśród 17-latków
– poinformował Zygmunt Kiersz.
Tylko w czerwcu do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kategorii B w Elblągu przystąpiło 341 osób przed 18. rokiem życia. Egzamin zdało 72,43 proc. z nich. Do egzaminu praktycznego przystąpiło natomiast 239 osób, a pozytywny wynik uzyskało 53,56 proc. W maju zdawalność wyniosła 49,61 proc. (127 osób przystąpiło do egzaminu praktycznego), a w kwietniu – 54,95 proc. (91 osób).
Ogółem, jeśli chodzi o egzaminy praktyczne na kategorię B, to w kwietniu zdawalność wynosiła 33,2 proc., w maju 34,41 proc., a w czerwcu już 37,7 proc. Widać, że 17-latkowie podnoszą tę średnią. Jeśli młodzi dobrze się przygotują, to zdają egzamin. Na drugim biegunie mamy osoby, które nie zdają i podchodzą do egzaminów wielokrotnie. Zdarzają się przypadki, że ktoś przystępuje do egzaminu teoretycznego nawet sto kilkadziesiąt razy. To wyjątki, ale się zdarzają
– dodaje Zygmunt Kiersz.
Egzaminy na kategorię B, uprawniającą do prowadzenia pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, czyli większości samochodów osobowych i dostawczych, kamperów, a także quadów i motocykli o pojemności silnika do 125 cm³, są zdecydowanie najpopularniejsze w Elblągu.
– Przychody z egzaminów na kategorię B stanowią ponad 62 proc. wszystkich naszych przychodów z egzaminów. Na kolejnych miejscach są egzaminy teoretyczne – ponad 15 proc. – oraz egzaminy na wszystkie kategorie A – około 12 proc. – dodaje dyrektor elbląskiego WORD.























Moze i zdają najlepiej ale potem królowie szos , brawura i wypadki
To właśnie z tymi co sto razy nie zdali kłócisz się w internetach!
to że nie zdają to chyba wina wykładowców, słabo uczą, czyż nie? Do wymiany, kasę biorą, a na uczyć nie potrafią
Bo wszystko to bo kasy trzeba a frajerów coraz mniej, więc chodź i wspomóż nas . Na 16 idzie czas. Tak z 50 lat temu to 13 latkowie spokojnie by zdali egzamin i to Starem 66 z podwójną przygazowką . Tymi małymi knypkami nie potrafią egzaminu zdać
Żeby kogoś uczyć. Trzeba samemu być mistrzem , a nie pierwszym lepszym. A po pierwszej to gdzie sens gdzie logika aby dobrze uczyć. Tu w tym biznesie im więcej oblanych tym lepiej . A frajerpompka krowa dojną . A jak zda jeszcze bardziej byk dojny. Panie co za czasy
Bez względu na wiek, większość nie zna przepisów,a jeszcze więcej ich nie przestrzega.
Elka na zielonym stoi na czerwonym jedzie a po mieście jak kulawy koń 20-30 . Instruktorzy tak robią aby uczeń więcej stał niż jechał. Każą zaparkować przodem , gdy taki ruch że stoją i stoją aby wyjechać. Widać że robią to specjalnie . Godziny lecą a nauki nie przybywa .
Racja VxV, też widziałem taką Lke, co na zielonym stała a na czerwonym jechała. Ale i taki co raptem (chyba instruktorzy) naciskali nagle i mocno na hamulec bo pieszy był na chodniku ale jeszcze tak daleko od przejścia, że nie było w ogóle wiadomo czy będzie chciał przechodzić (czasem nawet w ogóle nie chciał przechodzić a Lka stanęła dęba przed przejściem, a czasem pieszy, który chciał przejść ale był daleko i zobaczył, że Lka zatrzymała ruch, to był niejako zmuszony do podbiegnięcia do pasów).Potem ta sama instruktorka kazała kursantce zjechać na przystanek autobusowy - zatrzymałem się więc obok i spytałem jej jak uczy tą kursantke, od kiedy to może wjeżdżać na przystanek? Te co uczą zatrzymywać się przed każdym przejsciem czy rondem są najgorsze i robią najwięcej łamań przepisów