Biuro Pośrednictwa Finansowego i Ubezpieczeniowego PERFECT Stanisława Jasiny obchodziło wczoraj (17 września) 30-lecie działalności. W restauracji La Botte odbył się uroczysty jubileusz firmy. Założyciel i właściciel Agencji Ubezpieczeniowej PERFECT z nostalgią wspominał minione lata, ale przede wszystkim zdradził sekret sukcesu. - Dla nas od początku najważniejszy był człowiek – zaznaczył Stanisław Jasina.
PERFECT rozpoczął swoją działalność w 1996 r. - W tym roku akurat weszły egzaminy na agenta ubezpieczeniowego. Bez nich nie można było już być agentem. 9 września założyłem działalność gospodarczą i od tego czasu zajmuje się ubezpieczeniami. Najpierw były to ubezpieczenia na życie, a później Otwarte Fundusze Emerytalne – wspominał Stanisław Jasina.
Pierwsze biuro zostało otwarte w Elblągu, na Placu Dworcowym. - Od 30 lat jesteśmy w jednym miejscu. Jedyna zmiana to ta, że na początku byliśmy na pierwszym piętrze, a teraz jesteśmy na parterze – przyznał Stanisław Jasina. - Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie.
Jak w ciągu 30 lat zmieniał się rynek nieruchomości? - Początkowo ludzie ubezpieczali drobne rzeczy. O ubezpieczeniu mieszkania nie chcieli słyszeć. Zazwyczaj ubezpieczali samochody i to jeszcze z reguły tylko OC. Powtarzałem, że klient, który ma samo OC, to jest „goły” klient, bo nic z tego nie ma, ponieważ odszkodowanie wypłacone jest dla osoby poszkodowanej w wypadku. Natomiast Klient, który spowodował szkodę ma same straty, ponieważ nie był ubezpieczony. Zawsze doradzamy Klientowi, żeby zadbał o swoje ubezpieczenie i swojego majątku. Zawsze klientowi doradzamy tak, żeby wiedział co się z czym wiąże.
W 2003 r. pracę w PERFECT rozpoczęła Katarzyna Synak. - Jest ze mną do dzisiaj – zaznaczył Stanisław Jasina. - Rok później później przyszła Iwona Kotyk i również została.
Z biegiem lat biuro Pośrednictwa Finansowego i Ubezpieczeniowego PERFECT Stanisława Jasiny zyskało swoje filie w Pasłęku (gdzie od 22 lat funkcjonuje przy ul. Jagiełły 24), Ornecie i Kwidzynie. - Nasza agencja to 9 osób. To bardzo mało, ale działamy prężnie i 30 lat trzymamy się na rynku nie należąc do żadnej sieciówki – podkreślił Stanisław Jasina.
U nas najważniejszy jest klient. Zawsze powtarzam „Nie ma klienta – nie ma agenta”. Zależy nam na tym, aby klient miał nad sobą parasol ochronny, aby w razie wypadku mógł do nas zadzwonić, a my mu pomagamy. On ma się o nic nie martwić. Klient płaci składkę, a potem nie martwi się, bo my skutki bierzemy na siebie
– wyjaśnia Stanisław Jasina.
Jak Stanisław Jasina podsumował 30 lat działalności? - Człowiek się cieszy, że pomógł pomóc tylu osobom. Zdarzały się sytuacje, gdy zabrakło członka rodziny, a żona albo mąż dostali 100, 200, 300 tys. zł i mogli żyć spokojnie przez kilka lat, aż powstanie lepsza sytuacja po stracie bliskiej osoby. Człowiek był dumny, że mógł pomóc – opowiadał Stanisław Jasina. - Różnie mówią o towarzystwach ubezpieczeniowych, ale prawda jest taka, że po szkodzie pierwsza firma, która pomoże to właśnie towarzystwo ubezpieczeniowe, bo wypłaca odszkodowanie. Po szkodzie na pierwszym miejscu pomaga Towarzystwo Ubezpieczeniowe, Rodzina i znajomi mogą tylko częściowo pomóc lub biorą kredyty. Polisa Ubezpieczeniowa to planowanie finansowe. W Rodzinie i powinna byzznajdować się w pierwszych planach wydatków, a bardzo często jest, ze polisa znajduje się na samym końcu i bardzo często już nia ma na jej wykupienie środków finansowych, a niektórzy uważają, że jest zbędna.
Czego można życzyć pracownikom biura PERFECT? - Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia – wymieniał Stanisław Jasina. - Dużo klientów i młodych osób, bo chcielibyśmy zatrudnić kilka nowych osób. Potrzebujemy świeżej krwi, a młodzi ludzie wprowadzają nowe spojrzenie, znajomość nowinek, również tych technicznych.
Jeśli ktoś lubi pracę z ludźmi to zapraszamy. U nas trzeba kochać ludzi, żeby móc im dobrze doradzić. Zarobek jest na drugim miejscu
- dodał Stanisław Jasina.
































































































