Do pożaru hali sortowni odpadów w Elblągu doszło 25 października ubr. - Zachwiał on całym systemem gospodarowania odpadami w Elblągu i regionie (…) Koszt zagospodarowania jednej tony odpadów zmieszanych wzrósł do 900 zł, co oznacza podwyżkę o 270 zł w porównaniu do stawki obowiązującej przed pożarem – apelują radni Michał Rutkowski i Paweł Kowszyński. Czy Prezydent Elbląga Michał Missan planuje wybudowanie w mieście spalarni odpadów?
W nocy z 25 na 26 października doszło do pożaru w Zakładzie Utylizacji Odpadów przy ul. Mazurskiej. Zniszczeniu uległa hala sortowni. - Ogień całkowicie zniszczył budynek wraz z parkiem maszynowym. Choć odbiór odpadów od mieszkańców odbywa się nadal, instalacja nie funkcjonuje w pełnym zakresie – zaznaczył Paweł Kowszyński. - Skutkuje to koniecznością wywozu odpadów zmieszanych do instalacji w Gdańsku i Olsztynie.
Koszt zagospodarowania jednej tony odpadów zmieszanych wzrósł do 900 zł, co oznacza podwyżkę o 270 zł w porównaniu do stawki obowiązującej przed pożarem. W konsekwencji nastąpił znaczący wzrost kosztów odbioru odpadów również w gminach ościennych, m.in. w Pasłęku i Braniewie
– podkreślił Michał Rutkowski.
Radni zaznaczyli, że planowany termin przywrócenia pełnej funkcjonalności Zakładu Utylizacji Odpadów jest na tyle odległy, że konieczne staje się rozważanie długofalowych, alternatywnych rozwiązań systemowych, które zapewnią stabilność gospodarki odpadami.
Czy w związku z pożarem sortowni w Elblągu oraz obecnymi problemami systemu gospodarowania odpadami rozważa się możliwość budowy spalarni dla Elbląga i regionu?
- dopytywali.
Radni chcieli także wiedzieć, czy miasto posiada analizy ekonomiczne porównujące koszty obecnego zagospodarowania odpadów z kosztami funkcjonowania spalarni w oparciu o fakt, iż produkcja energii cieplnej i elektrycznej ze spalarni może obniżyć koszty życia Elblążan, a także czy miasto konsultowało możliwość budowy spalarni odpadów z gminami ościennymi, partycypującymi w gospodarowaniu odpadami.
Prezydent Elbląga podkreślił, że określenie „spalarnia odpadów” jest potoczne i może wprowadzać w błąd. - W rzeczywistości główną funkcją tego rodzaju obiektów współcześnie nie jest spalenie, czyli pozbycie się odpadów, lecz ich termiczne przetworzenie przede wszystkim na energię elektryczną i cieplną produkowaną w skojarzeniu – wyjaśniał Michał Missan.
Pożar i spalenie się sortowni, jak potwierdził Prezydent, jest bardzo trudną sytuacją dla Miasta i okolicznych gmin. - Działania Zakładu Utylizacji Odpadów i służb miejskich po pożarze skoncentrowane były przede wszystkim na zapewnieniu możliwości przyjmowania przez ZUO odpadów odbieranych z terenu Elbląga i gmin – dodał.
Zagrożenie braku odbioru odpadów i zalegania ich na terenie miasta było realne. Wymagało to przygotowania i zorganizowania przez ZUO przestrzeni na terenie Zakładu, która pozwoliłaby na przyjęcie, sortowanie (w ograniczonym zakresie) niektórych frakcji odpadów i ich przeładunek. W tym samym czasie należało też zabezpieczyć teren pogorzeliska i po uzyskaniu pozwolenia przeprowadzić rozbiórkę spalonej sortowni
– wyjaśniał Michał Missan.
Od pierwszych godzin po pożarze działania spółki skoncentrowane były na znalezieniu instalacji, które przyjmować będą odpady z ZUO. - Niestety system gospodarowania odpadami w kraju nie jest przygotowany na takie sytuacje. ZUO sprawnie nawiązało i kontynuuje współpracę z kilkoma instalacjami z terenu północnej i północno-zachodniej Polski – opowiada Michał Missan. - Równolegle rozpoczęte zostały starania w celu pozyskania doraźnych środków pomocowych z różnych źródeł oraz przygotowania do odbudowy sortowni.
Jak informuje Prezydent, ZUO dokonało zakupu mobilnej sortowni, która w maju br. zostanie ustawiona na terenie Zakładu i rozpocznie pracę. - Powyższe w kolejnym okresie powinno wyraźnie poprawić sytuację, pozwolić na sortowanie odpadów i ograniczenie ich transportu na zewnątrz. Obecnie czynione są starania w celu pozyskania środków pomocowych dotyczących zakupu kolejnych urządzeń – zapewnia Michał Missan. - Spółka we współpracy z Miastem przygotowuje się też do odbudowy docelowej sortowni, której realizacja wymagała będzie nakładów rzędu 70-80 mln zł. Pożar sortowni spowodował konieczność koncentracji sił i środków na zabezpieczeniu funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami, wdrożeniu rozwiązań doraźnych i rozpoczęciu przygotowań do odbudowy sortowni, co choćby w aspekcie formalno-prawnym w kontekście zapisów zawartych w obowiązującym krajowym i wojewódzkim planem gospodarki odpadami wymagało podjęcia dodatkowych działań.
Prezydent przyznał, że zaistniała sytuacja może być przyczynkiem do rozpoczęcia rozważań dotyczących budowy instalacji do termicznego przetwarzania odpadów.
Rozważania w tym zakresie rozpoczęte zostały niezależnie od spalenia się sortowni. Na dzień dzisiejszy jednak Miasto nie posiada opracowania dotyczącego ekonomicznej efektywności takiej inwestycji, jak również nie były prowadzone konsultacje z gminami ościennymi. Ze wstępnych ustaleń wynika, że budowa instalacji umożliwiającej przetwarzanie ok. 50 tys. ton odpadów rocznie wymaga nakładów rzędu ok. 400 mln zł, a takimi środkami zarówno Miasto jak i okoliczne gminy nie dysponują. Realnie proces przygotowania i realizacji budowy instalacji to okres min. 6 - 7 lat. Prowadzone obecnie rozważania dotyczą wstępnych aspektów formalno-prawnych oraz efektywności ekonomicznej inwestycji w konkretnych lokalnych uwarunkowaniach
– stwierdził Michał Missan.











Spalarnia nie spala odpadów, a jedynie termicznie je przetwarza ! Szkoda, że pan Missan nie dodał jaki będzie ekwiwalent medialny z budowy spalarni.
Czyli to był znak, palić śmieci, dawać ciepło, co się da to przetwarzać
Szary obywatel palić odpadami nie możesz bo kary,mandaty, unijne zakazy. A miasto , czyli urząd będzie budował spalarnie isoadiw. I tu będzie eko i wszystko git. Żadnych mandatów ,nic. Bo ...duży może więcej .
Czy wiadomo, jaką była przyczyną pożaru?
Kiedy sie dowiemy dlaczego doszło do pożaru i kto za to odpowiada??? I kto poniesie konsekwencje - oprócz tych, co już my, elblążanie ponosimy?
Z góry wiadomo, że "rosyjski terrorysta (którego Putin wysłał z Kijowa)." O ile nie był to zwykły wypadek... ale za wypadek też może odpowiadać rosyjska propa..., Przepraszam! miało być rosyjski terroryzm. Ciekawe, że pobili dziennikarza. Czyżby ekipa dokumentowała nie w tym miejscu, co im kazano?
Cała Skandynawia opiera gospodarkę odpadów na spalarniach, gdzie śmieć staje się towarem. U nas ciągle to problem i 12 kubłów do sortowania śmieci. I tylko co raz drożej i drożej i drożej!