Sobota, 16.01.2021, Imieniny: Marceli, Wlodzimierz, Bernard
Nie masz konta? Zarejestruj się »
zdjęcia
filmy
baza firm
reklama
Elbląg » artykuły » artykuł z kategorii INFORMACJE LOKALNE

Elbląscy radni przeciwni wetowaniu budżetu UE. Apelują w tej sprawie do premiera

26.11.2020, 19:00:44 Rozmiar tekstu: A A A
Elbląscy radni przeciwni wetowaniu budżetu UE. Apelują w tej sprawie do premiera

Polskie weto budżetu unijnego zablokuje inwestycje, a także odbudowę gospodarki po pandemii, obawiają się elbląscy radni. W związku z tym zaapelowali do premiera o głosowanie "za" przyjęciem ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy. Stanowisko w tej sprawie przyjęli dziś, 26 listopada, podczas sesji. Przeciwko byli radni z Prawa i Sprawiedliwości.

 

 

W czwartek, 26 listopada, odbyła się XIV sesja Rady Miejskiej w Elblągu. Podczas obrad przyjęto "stanowisko Rady Miejskiej w Elblągu w przedmiocie działań organu państwa polskiego zmierzających do przyjęcia wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2021 - 2027 oraz Funduszu Odbudowy". Projekt złożyli radni Koalicji Obywatelskiej. To reakcja na zapowiadane przez rząd weto Polski wobec unijnego budżetu.


 

Głosowanie poprzedziła dyskusja. Większość radnych podkreślała, że taki apel do rządu to ich obowiązek, a weto może zaszkodzić interesom miasto, które praktycznie wszystkie inwestycje realizuje korzystając z unijnego wspracia. 

 

 

Dziwię się działaniom rządu. Parę miesięcy temu słyszeliśmy o wielkim sukcesie premiera Morawieckiego, że wynegocjował dla Polski najlepszy budżet z UE, a teraz słyszymy, że chce ten budżet zawetować, tylko dlatego, że wymagają od nas przestrzegania praworządności. Wszyscy chcemy żyć w państwie praworządnym. Uważam, że ten apel jest konieczny

 

- przekonywał Krzysztof Konert (KWW Witolda Wróblewskiego).

 

 

Mam wrażenie, że polityka Unii Europejskiej wobec Polski jest bardzo delikatna. Politycy i urzędnicy unijni nie zawsze konkretnie nazywają rzeczy po imieniu i może stąd politycy PiS nie rozumieją, o co chodzi w przekazie. Więc ja wytłumaczę. Chodzi o to, że ludzie z zewnątrz i opozycja w Polsce widzą to, że Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości zmierza w kierunku kraju totalitarnego, a już teraz ma wiele symptomów dyktatury. Państwa demokratyczne, a UE jest związkiem państw demokratycznych, to państwa gdzie sadownictwo i media są niezależne od rządu. Tymczasem jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobił rząd PiS, było podporządkowanie sobie Trybunału Konstytucyjnego. W tej chwili to już jest parodia tego organu. Oprócz TK upartyjniono i podporządkowano sobie prokuraturę, łącząc stanowisko Ministra Sprawiedliwości z Prokuratorem Generalnym. Podporządkowano sobie kierownictwa wszystkich sądów w Polsce, na końcu padł Sąd Najwyższy. Do tego dochodzi cyrk, jaki zrobiono z publicznych mediów. To wszystko widać - tytułem wyjaśnienia, o co chodzi organom Unii Europejskiej i dlaczego czepiają się rządów PiS. Jako radni wybrani w powszechnych wyborach mamy prawo zwrócić się do rządu, o to żeby szukał kompromisu, a nie zwady z UE

 

 

- mówił Cezary Balbuza (Koalicja Obywatelska).

 

 

Radni Prawa i Sprawiedliwości apelu skierowanego do rządu nie poparli. Podkreślali, że Polska musi bronić swoich interesów, a powiązanie kryteriów dot. praworządności (przypomnijmy Polska i Węgry najsłabiej wypadły w raporcie o stanie praworządności w Unii Europejskiej - przyp red.) z budżetem unijnym, a dokładnie wypłatą środków strukturalnych, to niebezpieczny mechanizm. 


 

Urzędasy z UE, niewybierani przez nikogo, omijają traktaty i tylnymi drzwiami próbują wprowadzić jakieś tam zasady uznaniowości. Te zasady uznaniowości doprowadziły do tego, że o Polsce się mówi, że nie przestrzega praworządności. To jest nieprawda

 

- przekonywał Janusz Hajdukowski (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu. 

 

 

Piotr Opaczewski podkreślał, że "to budżet Elbląga to nie są tylko pieniądze unijne, ale w znakomitej większości są to pieniądze z naszych podatków. Nie jest tak, że budżet Elbląga załamałby się bez pieniędzy unijnych, że jakichś inwestycji nie można by robić". Radny wyliczył nawet, że w ostatnich latach wysokość unijnego dofinansowania stanowiła "tylko" od 4 do 3 proc. dochodów miasta ogółem. 

 

Pamiętajmy także, że inwestycje realizujemy nie tylko z pieniędzy unijnych, ale również naszych miejskich i pożyczonych - w 2004 roku, kiedy wchodziliśmy do UE, mieliśmy zadłużenie na poziomie 30 mln zł, a dziś jest to 300 mln zł. Warto mówić także o tym, a nie tylko to, że dzięki pieniądzom unijnym mogliśmy cokolwiek zrobić. Dla mnie ten apel jest niepotrzebny. To weto jest nam potrzebne, musimy dbać o interes naszego kraju. Jeśli UE wprowadzi mechanizm dyscyplinowania krajów ze względu na jakąś praworządność, która nigdzie nie jest określona, to w przyszłości za niepraworządne mogą być uznane różne działania polskiego rządu

 

- mówił Piotr Opaczewski. 

 

 

Z kolei Rafał Traks uspokajał elblążan, zapewniając, że polskie weto nie zablokuje finansowania inwestycji z funduszy unijnych. - Proszę nie straszyć mieszkańców Elbląga, Polaków, że jak budżet zostanie zawetowany przez rząd Polski, to nie będzie można realizować różnego rodzaju inwestycji. Obowiązuje coś takiego jak prowizorium budżetowe, na którym pracuje się, jeżeli budżet nie został przyjęty - przekonywał radny PiS.

 

Na tle koleżanek i kolegów z klubu trochę odstawał Paweł Fedorczyk, który miał wątpliwości, czy prowizorium budżetowe jednak nie będzie się niczym różniło od przyjętego budżetu. 

 

- Padła tu kwestia prowizorium. Nie czuję się na siłach, żeby interpretować zapisy traktatów czy prawa UE, natomiast, w porządkach prawnych poszczególnych krajów, w tym naszego, gdzie jest prowizorium, nie ma w nim inwestycji. Prowizorium nie po to jest, aby wszystko było po staremu, nie temu służy. Zawsze służy zabezpieczeniu podstawowych, obowiązkowych zadań - mówił Paweł Fedorczyk, radny PiS. I dodał: Mam wrażenie, że większość tego stanowiska, czy przyznamy to wprost, czy będziemy ukrywać, odpowiada temu co wszyscy podskórnie czujemy, że to jest kwestia naszego wspólnego interesu, również elblążan.

 

Ostatecznie uchwała w sprawie stanowisko została przyjęta głosami radnych KWW Witolda Wróblewskiego i Koalicji Obywatelskiej, którzy w tej kadencji mają większość w elbląskiej radzie. Przeciwko oświadczeniu byli radni z Prawa i Sprawiedliwości, za wyjątkiem Pawła Fedorczyka, który nie wziął udziału w głosowaniu. 

 

Stanowisko Rady Miejskiej w Elblągu przyjęte 26 listopada

 

Radni Rady Miejskiej w Elblągu, w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę lokalną, zaniepokojeni pojawiającymi się w przestrzeni publicznej zapowiedziami zawetowania budżetu Unii Europejskiej, wnoszą o przyjęcie i uznanie kwot wynegocjowanych w wieloletnim budżecie Unii Europejskiej na lata 2021–2027 oraz Funduszu Odbudowy, a także o głosowanie przez Prezesa Rady Ministrów za przyjęciem tegoż budżetu oraz funduszu.

To gmina, jako podstawowa jednostka samorządu terytorialnego, tworzy warunki dla rozwoju każdej dziedziny życia ważnej dla człowieka - mieszkańca gminy, powiatu, województwa, kraju. Bez stabilnego rozwoju gmin nie będzie stabilnego rozwoju kraju. Z kolei do stabilnego rozwoju gmin niezbędne jest wiele czynników, ale przede wszystkim realizacja podstawowej zasady konstytucyjnej wyrażonej w art. 167 ust. 1 Konstytucji RP - adekwatności środków do zakresu nałożonych zadań publicznych.

Niestabilność fundamentów działania polskich samorządów, w tym brak zapewnienia odpowiedniego finansowania zadań własnych i zleconych, na przestrzeni ostatnich lat była rekompensowana środkami pomocowymi z Unii Europejskiej. To właśnie dostęp do wielkich środków finansowych (163 mld euro) - począwszy od funduszy przedakcesyjnych, zapewnił silne wsparcie polskich reform, ukierunkowując je na zrównoważony rozwój. Poszczególne gminy pozyskując dotacje i dopłaty w ramach licznych programów operacyjnych mogły, bez kolejnego obciążania finansów samorządu, zadbać o nowe inwestycje w zakresie lokalnego transportu zbiorowego, wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji i odprowadzania ścieków, pomocy społecznej, edukacji publicznej (żłobki, przedszkola i szkoły), kultury fizycznej i turystyki, zieleni gminnej, ochrony środowiska, ochrony zdrowia, dróg gminnych, ulic i mostów, czy też oświaty. Mogły zadbać o rozwój podmiotowy społeczności lokalnej, stwarzając każdemu szanse na indywidualny rozwój. Uwzględniając stan naszego Państwa, tylko dalsza możliwość korzystania ze środków finansowych Unii Europejskiej w kolejnych latach zapewni uruchomienie lokalnych, wciąż jeszcze zbyt słabo wykorzystanych potencjałów.

Nie ma w zasadzie w Elblągu, zapewne i w innych polskich gminach, inicjatywy, która w latach 2014–2020 nie została wsparta bezpośrednio lub pośrednio przez środki finansowe z Unii Europejskiej. Łącznie miasto pozyskało 307 mln zł, które zainwestowano w projekty materialne i niematerialne. Dlatego też wynegocjowane obecnie kwoty, jak wskazywano w oficjalnych komunikatach z udziałem Prezesa Rady Ministrów, w wieloletnim budżecie Unii Europejskiej oraz Funduszu Odbudowy w wysokości 159 mld euro wsparcia na rzecz Polski, są w naszej ocenie niebywałą szansą dla rozwoju nie tylko całej Polski i ogólnokrajowych przedsięwzięć, ale także dla naszego Miasta i jego mieszkańców. Tylko porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy zapewni kolejny stały dopływ europejskich środków, które pozwolą na realizację następnych potrzebnych inicjatyw dla naszego Miasta i jego mieszkańców. W społecznościach lokalnych szczególnie oczekiwany jest Fundusz Odbudowy, który ma zapewnić sfinansowanie odbudowy i pobudzenia gospodarki po obecnej stagnacji. Fundusz Odbudowy ma wesprzeć walkę ze skutkami obecnej pandemii, pobudzić inwestycje i ochronić miejsca pracy. Polska gospodarka bardzo ucierpiała w wyniku obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Nadal realne jest zagrożenie powszechnego upadku firm, mieszkańcy tracą pracę, pogarsza się sytuacja bytowa Polaków, elblążan. Wiele przemawia za tym, że w kraju jesteśmy z jednej strony w stanie poważnego zagrożenia zdrowia publicznego, z drugiej na skraju gospodarczej, społecznej i finansowej katastrofy. Społeczności lokalne i regionalne bez dostępu do narzędzi finansowych, które ułatwią odbudowę społecznogospodarczego potencjału po kryzysie spowodowanym pandemią, nie poradzą sobie same w warunkach niestabilnej polityki finansowej. Zachwiana zostanie zwłaszcza ciągłość podstawowych usług publicznych i rozwój infrastruktury technicznej oraz społecznej, a to może prowadzić do degradacji istniejącej infrastruktury technicznej i społecznej. Obiektywnie, jedyną obecnie realną szansą na odbudowę polskiej i lokalnej gospodarki oraz realnym wsparciem dla przedsiębiorców są właśnie fundusze unijne.

W przypadku weta poniższe projekty nie będą mogły być realizowane w Elblągu:
1) Rozbudowa i modernizacja portu morskiego w Elblągu
2) Transformacja cyfrowa Miasta Elbląg umożliwiająca pracę zdalną oraz naukę on-line
3) Przygotowanie terenów inwestycyjnych w dzielnicy Modrzewina w Elblągu
4) Miejska Strefa Aktywności – integracja międzypokoleniowa
5) Modernizacja gospodarki ściekowej w Aglomeracji Elbląg 6) Przebudowa systemu produkcji i dystrybucji ciepła w Elblągu.



Te ambitne, oczekiwane przez mieszkańców projekty, nie będą mogły być zrealizowane bez wsparcia zewnętrznego w postaci środków finansowych z Unii Europejskiej. Z uwagi na powyższe, jako radni Rady Miejskiej w Elblągu apelujemy o zawarcie porozumienia w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy, a także apelujemy do Prezesa Rady Ministrów o głosowanie za przyjęciem Wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2021–2027 oraz Funduszu Odbudowy, a w konsekwencji do niekorzystania z prawa weta, które pozbawiłoby nas niezbędnego finansowego wsparcia w ramach wspomnianego budżetu i funduszu, tak koniecznego w aktualnej sytuacji kraju, a przy tym mogłoby zmarginalizować pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej.  

Natasza Jatczyńska
Wyślij wiadomość do autora tekstu

Oceń tekst:

Ocen: 2

%0.0 %100.0


Komentarze do artykułu (28)

Dodaj nowy komentarz

  1. 1
    +31
    ~ Kronikarz Truso
    Czwartek, 26.11

    Elbląscy radni to nikt inny jak kolejni targowiczanie. Dzięki tzw. srajkowi kobiet mamy w tym mieście rekordowe zakażania COVID-19. Byle podpalić, byle zaszkodzić, po nas choćby potop - oto program bezradnych do rozwiązywania rzeczywistych problemów elblążan. A tutaj , jak od dziesiątków lat - nepotyzm, kolesiostwo, niekompetencja i marnotrawstwo energii i pieniędzy. I tak będzie do końca Rzeczypospolitej i o jeden dzień dłużej. Powodem jest wzajemna nienawiść przesłaniająca każde próby wyrwania się z tej społeczno - politycznej matni.

  2. 2
    +28
    ~ Pol
    Czwartek, 26.11

    Radni tz. Peowcy.

  3. 3
    +26
    ~ MarcinR
    Czwartek, 26.11

    Lewaki jak zwykle srają we własne gniazdo aby tylko się przypodobać frau Merkel, wstyd i wy jesteście Polakami?

  4. 4
    --31
    ~ ***** ***
    Czwartek, 26.11

    A ty powyżej kim jesteś ? Przy ***sem tych zdradzieckich mord co sie pis zwie ?

  5. 5
    +22
    ~ opus
    Piątek, 27.11

    Nic nie robią, krzyczą nie przekopywać, nie remontować nie budować, nie ruszać nie wetować. zobaczcie na ta spuchnieta czerwona gebe wrobla. czy wam wyborcom nie jest wstyd? glosowaliscie przeciwko PIS czy przeciwko sobie i temu miastu? te czerwone kanalie najlepiej by chcialy zeby polska przez kolejne dziesiatki lat byla pod jakims zaborem, najpierw pod zsrr a teraz pod zaborem brukselskim, gdzie pod przykrywka praworzadnosci narzuca wam takrze rozne teczowe nakazy. dlaczego unia nie sypnela na przekop? dlaczego unia nie zrewitalizuje nam basenu przy spacerowej, dlaczego unia nie da tych 700 tys zl ktore zaspiewal wrobelek za most elewow? ruskie trole w elblaskim UM!

  6. 6
    +22
    ~ Stefan Rembelski
    Piątek, 27.11

    WSPÓLNA EUROPA I WSPÓLNA EUROPEJSKA ARMIA JUŻ TAKA BYŁA ! ..były dwie holenderskie dywizje SS i dwie belgijskie. Francuzi, to osławiona dywizja Charlemagne i brygada szturmowa SS. Byli Duńczycy, ponad 10 tyś. w dwu dywizjach Wiking i Nordland. W dywizji Wiking znalazło się też kilka tysięcy ochotników z Norwegii – Den Norske Legion. W SS był pułk i batalion Finów – 3000 ludzi. A także 2 tyś. eseSSmanów z Luksemburga. 1000 ochotników z Hiszpanii w ochotniczej dywizji SS Walonien. Nawet po 300 ochotników z krajów neutralnych – Szwecja, Szwajcaria. Była ponurej sławy ukraińska SS-Schutzen Division Galitzien oraz jedna dywizja białoruska SS, dwie rosyjskie dywizje grenadierów Waffen SS i kozacki korpus kawalerii SS. Były „legiony” Waffen SS Ormiański, Azerski, Gruziński, Północnokaukaski, CDN

  7. 7
    +20
    ~ Stefan Rembelski
    Piątek, 27.11

    Turkmeńsko – Muzułmański, Tatarski. Litwini nie utworzyli jednostek SS, ale ponad 50 tys. litewskich ochotników trafiło do Polizei-Bataillonen Schumas, które uczestniczyły w zbrodniach popełnianych przez esesmanów. Łotwa dostarczyła ponad 80 tyś. ochotników do dwu dywizji SS. Byli w Waffen SS Estończycy – jedna dywizja, Rumuni – dywizja kawalerii SS, Węgrzy, dywizje Hunyadi i Hungaria, Chorwaci – dywizje Handschar i Kama, Serbowie – Serbisches Freiwilligen Korps, Albańczycy dywizja górska SS Skanderbeg. Nawet Bułgarzy wystawili pułk grenadierów SS...POLSKA Liczba ochotników: 0 Główne jednostki, SS, w tym ochotnicze: Żadne. Biorąc pod uwagę skład narodowościowy Waffen SS można uznać, że była to prawdziwie europejska armia. Była w niej cała Europa, "od Atlantyku po Ural"

  8. 8
    +25
    ~ Stefan Rembelski
    Piątek, 27.11

    -jak mawiał gen. De Gaulle. Tylko Polaków w tej „europejskiej” armii zabrakło. Polacy zachowali się inaczej niż wszyscy inni Europejczycy.

  9. 9
    +25
    ~ Stefan Rembelski
    Piątek, 27.11

    Teraz jeszcze dołączyły do walki z Polską armie: Tuska , Czarzastego, Bieronia, Kosiniaka-Kamysza i inne liczne V Kolumienki z Elbląską włącznie. Willkommen zum gemeinsamen Kampf gegen die polnische Dunkelheit - mit internationalen Grüßen Mutter Angela.

  10. 10
    +7
    ~ Troche honoru
    Piątek, 27.11

    Raz wystarczy ustąpić Pani Merkel. A co to Polacy to jacyś pacholki. Co za ludzie sraja na własny kraj wstyd co mu za europslow wybraliśmy donosicieli. Kobiety walczą o takue prawo aborcyjne ktorego nue ma na swiecie. W Polsce aborcja na życzenie i za darmo i najlepiej jeszcze nawet do 9 miesiąca ciąży. Pytam tylko w Polsce takie rzadania i to walczą kobiety które są innej orientacji. Wszyscy boją się zagranicy. Za Tuska wyjechało tysiące lekarzy za granicą a teraz nie ma nas komu leczyć. Polska to nie jest za przeproszeniem pacholkiem niemieckim. Trzeba mieć honor i się postawić.

Redakcja serwisu info.elblag.pl nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie info.elblag.pl

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie info.elblag.pl wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


Właścicielem serwisu info.elblag.pl jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2004-2021 Elbląski Dziennik Internetowy. Wszystkie prawa zastrzeżone.


1.2803721427917