Wszystko zaczęło się w 2002 roku. Ból kręgosłupa, który nie chciał odpuścić. Nogi, które z dnia na dzień stawały się coraz słabsze. Ciało, które zaczęło wysyłać sygnały, że dzieje się coś złego. Potem przyszła diagnoza: chrzęstniakomięsak mezenchymalny. Guz, około trzech centymetrów w kanale rdzeniowym, który uruchomił historię długą na lata. Historię, w której nic nie było stałe.
Operacje i leczenie
Były operacje. Łącznie jedenaście. Guz nie chciał zostać w jednym miejscu. Przemieszczał się, jakby szukał sposobu, żeby zawsze być krok przed leczeniem. Z każdą kolejną operacją ciało stawało się coraz bardziej obciążone. Niedowład kończyn dolnych narastał, powoli odbierając sprawność. Była też chemioterapia, była radioterapia. Kolejne etapy leczenia, miały zatrzymać to, co wymykało się spod kontroli.
Codzienność
Dziś ta historia jest już inna, ale nie mniej wymagająca. Jestem na etapie leczenia farmakologicznego. Moje życie toczy się pomiędzy domem a szpitalem. Po ostatniej operacji przestałam być samodzielna. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Nawet najprostsze czynności stają się przeszkodą nie do pokonania bez pomocy drugiej osoby.
Wsparcie rodziny
W tym trudnym czasie nie jestem jednak sama. Przy mnie są ludzie, których obecność ma dziś dla mnie ogromne znaczenie: moja córka, mąż i siostra. To oni pomagają mi każdego dnia, wspierają mnie w najdrobniejszych czynnościach, dodają sił, gdy ich brakuje i przypominają, że nawet w najtrudniejszych momentach można odnaleźć dobro.
Małe radości
Zanim choroba zmieniła moje życie, czerpałam radość z prostych rzeczy. Uwielbiałam czytać książki, a muzyka towarzyszyła mi każdego dnia, dodając sił i poprawiając nastrój. Czasem sięgałam także po pędzle i farby, odnajdując spokój w malowaniu obrazów.
Proszę o wsparcie
Każdy dzień walki wiąże się z ogromnymi kosztami. Niezbędne są leki, środki pielęgnacyjne, rehabilitacja oraz sprzęt, potrzebny do ćwiczeń w domu. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie. Każda pomoc daje mi szansę na lepsze jutro. Z całego serca dziękuję za każdą okazaną życzliwość i pomoc.
źródło: https://pomagam.cancerfighters.pl









