Abelard C. jest podejrzany o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującej się oszustwami m.in. tzw. metodą „na BLIK” oraz pranie brudnych pieniędzy. - Do działania w grupie przestępczej w charakterze „runnerów – wybieraków” rekrutowano także osoby nieletnie, tj. poniżej 17 roku życia – zaznaczył prokurator Tomasz Jurewicz, zastępujący rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Prokuratura Okręgowa w Elblągu nadzoruje śledztwo przeciwko Albertowi C. podejrzanemu o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się oszustwami tzw. metodą „na BLIK” oraz pranie brudnych pieniędzy tj. o czyny z art. 286§1 kk i 287§1 kk , 299§ 1 i 5 kk oraz 258 § 1 i 3 kk.
Tymczasowe aresztowanie wobec Alberta C. zastosowano postanowieniem Sądu Rejonowego w Nowym Mieście Lubawskim w dniu 28 stycznia 2026 roku, aktualnie stosowanie środka przedłużono postanowieniem Sądu Okręgowego w Elblągu do 24 października 2026 roku
– informuje Tomasz Jurewicz.
Jak wyjaśnia Tomasz Jurewicz prowadzone przeciwko Albertowi C. śledztwo dotyczy oszustw internetowych z wykorzystaniem kodów BLIK. - Członkowie grupy przestępczej posługując się dedykowanym do tego programem informatycznym typu „Bot” oraz jednym z komunikatorów internetowych, przekazywali wyłudzone w wyniku oszustw internetowych kody BLIK innym członkom grupy zajmującym się ich monetaryzacją w bankomatach, przy czym proces przekazywania tych danych oraz wyłudzania wypłat od pokrzywdzonych był w pełni zautomatyzowany informatycznie – wyjaśniał.
Aplikacja „Bot” oraz komunikator internetowy służyły do „profesjonalnego” zarządzania dystrybucją kodów BLIK, ustalania dyżurów pod bankomatami, rezerwowania kodów przez „runnerów – wybieraków”. Stworzony system dawał także możliwość kontroli finansowej nad podejmowanymi działaniami, w tym nad podziałem zysków, a nadto zabezpieczał członków grupy przed nadużyciami finansowymi ze strony nielojalnych członków grupy (system wpłat kaucji gwarancyjnych)
– tłumaczył Tomasz Jurewicz.
W grupie przestępczej, jak stwierdził Tomasz Jurewicz, występował podział ról na osoby zajmujące się wyłudzaniem kodów BLIK, operatora „Bot”-a oraz osoby wypłacające środki finansowe pochodzące z oszustw (runnerzy, wybieraki oraz cashouterzy) .
Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że grupa funkcjonowała od lipca 2025 do stycznia 2026 roku i zrealizowała co najmniej 995 wyłudzonych kodów BLIK, na łączną sumę co najmniej 792 231 złotych.
W toku śledztwa pozyskano szereg opinii biegłych z zakresu teleinformatyki i cyberprzestępczości, a także dane od Polskiego Systemu Płatności dotyczące banków w których pokrzywdzeni generowali kody BLIK. Uzyskane w tej drodze informacje pozwoliły na uchylenie tajemnic bankowych w kilkunastu bankach, co z kolei umożliwiło przekazanie przez nie danych personalnych i adresowych pokrzywdzonych w sprawie osób
– dodał Tomasz Jurewicz.
Na jakim etapie obecnie jest śledztwo? - Aktualnie działania organów śledczych skupiają się na ustaleniu tożsamości osób dokonujących oszustw internetowych (tzw. workerów), które wprowadzały do „Bot”-a wyłudzone kody BLIK celem ich monetaryzacji, nadto kontynuowane są czynności zmierzające do ustalenia tożsamości wszystkich „runnerów -wybieraków” oraz zabezpieczenia mienia pochodzącego z dokonanych przestępstw – przyznał Tomasz Jurewicz. - Prowadzone są także czynności zmierzające do ustalenia tożsamości wszystkich pokrzywdzonych w sprawie osób, które niejednokrotnie nie zgłaszały organom ściągania oszustw na ich szkodę.
Do działania w grupie przestępczej w charakterze „runnerów – wybieraków” rekrutowano także osoby nieletnie, tj. poniżej 17 roku życia, materiały w tym zakresie przekazywane są do rozpoznania właściwym Sądom Rodzinnym i Nieletnich. Śledztwo zostało zlecone do prowadzenia Zarządowi w Olsztynie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Za czyny objęte postępowaniem grozi podejrzanym kara od 6 miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura apeluje o zwracanie szczególnej uwagi na autoryzację osób na rzecz których mają być realizowane płatności przy użyciu funkcjonalności BLIK
– podkreślił Tomasz Jurewicz.










A co powiecie na to że pod rzadami KO wyciekły wrazliwe dane medyczne 19 mln Polaków? Czy juz wiadomo gdzie to poszło i kto to ujawnił? Przeciez te dane mogly zostac przejete przez obce sluzby. Wiecie co to znaczy jesli takie dane dotyczace np dowodcow wojska wpadna w takie obce lapy np ruskie, pejsate lub banderowskie? Polska pod rzadami KO jest krajem niebezpiecznym ,niepewnym rozjechanym. Co tydzien afera goni afere, jedna afere przykrywaja kolejna. Tusk kierrwa i tygrysek powinni podac sie do dymisji. niestety nie maja za grosz honoru ,natomiast wiemy ze sa to ludzie niekopetentni z poszlakowana opinia ktorzy zawiedli i dalej zawodza.