To był trzeci – i ostatni wieczór XVII Elbl±skich Nocy Festiwalu Piosenki Warto¶ciowej. Za nami dni wypełnione muzyk± i dobr± zabaw±. W niedzielę, 25 sierpnia, dla go¶ci, którzy zdecydowali się odwiedzić dziedziniec Galerii EL organizatorzy przygotowali wyj±tkow±, muzyczn± niespodziankę – koncert „Okolice Komedy”, będ±cy prezentacj± twórczo¶ci wybitnego polskiego kompozytora i pianisty, artysty znanego na całym ¶wiecie ze standardów jazzowych i niezapomnianej muzyki filmowej. Do utworów Krzysztofa Komedy, kompozycje ze swoich repertuarów zaprezentowali: Dorota Mi¶kiewicz, Adam Nowak i Hanna Banaszak.
Krzysztof Komeda wywarł niebagatelny wpływ na ukształtowanie się stylu okre¶lanego mianem „polskiej szkoły jazzu”, a jego muzyka zyskała ¶wiatowy rozgłos. Z muzyk± Komedy mierzyło się bardzo wielu interpretatorów, osi±gaj±c inne efekty i ekspresję.
Niedzielny (25 sierpnia), ostatni wieczór XVII Elbl±skich Nocy Festiwalu Piosenki Warto¶ciowej można uznać za majstersztyk muzycznych temperamentów najwybitniejszych polskich artystów sceny jazzowej. To był niezwykły koncert: oryginalne poł±czenie form muzycznych i osobowo¶ci artystycznych: Doroty Mi¶kiewicz, Adama Nowaka i Hanny Banaszak wespół z bandem Mi¶kiewicz/Majewski Quintet - Jestem wzruszony i niezwykle zaszczycony, że mogę ¶piewać do akompaniamentu bandu Henryka Mi¶kiewicza i towarzyszyć tak znakomitym artystom, bo do tej pory grałem z zespołem Raz Dwa Trzy, gdzie to ja jestem tam przewodnikiem – ¶miał się Adam Nowak.
Dorota Mi¶kiewicz – „Być wci±ż w podróży, w drodze pod wiatr”
W niedzielny wieczór, w ¶wiat muzyki Komedy wprowadził festiwalowiczów band, graj±c dwie kompozycje nieodżałowanego artysty. Zaraz potem na scenie wyst±piła Dorota Mi¶kiewicz, która na pocz±tek zaprezentowała jedn± z najbardziej rozpoznawalnych kompozycji Komedy, ale przede wszystkim „perełkę” muzyki filmowej: wspaniale za¶piewan± piosenkę Samotne wyspy serc z filmu The Riot (reż. Buzz Kulik, 1968) do słów Wojciecha Młynarskiego.
Kolejny utwór który usłyszała elbl±ska publiczno¶ć „Ja nie chcę spać” do słów Agnieszki Osieckiej, został za¶piewany w sposób koncertowy. Delikatny i krystaliczny głos Mi¶kiewicz pozostanie na długo w pamięci. Błogostan, jaki malował się na twarzy wielu słuchaczy jest chyba najlepsz± rekomendacj± - Komeda inspirował wła¶ciwie wszystkich, polskich muzyków, nie tylko jazzowych – mówiła Dorota Mi¶kiewicz. – Z racji tego, ze koncert nazywa się „Okolice Komedy” my postanowili¶my zaprezentować co¶ odrębnego, z repertuaru Henryka Mi¶kiewicza. Go¶cie usłyszeli na koniec utwór „Pospieszenie”.
Adam Nowak – „Posłuchaj pan, panie podróżny…”
Adam Nowak - lider, wokalista oraz autor tekstów zespołu „Raz, Dwa, Trzy, który ł±czy w swojej twórczo¶ci inspiracje rockowe, folkowe z liryzmem płyn±cym z piosenki autorskiej oraz poezji ¶piewanej, oczarował elbl±sk± publiczno¶ć nastrojow± „Kołysank± dla okruszka” Seweryna Krajewskiego i „Nim wstanie dzień”, ballad± skomponowan± przez Krzysztofa Komedę, stanowi±c± motyw przewodni w filmie „Prawo i pię¶ć”. W oryginalnej wersji utwór wykonywał Edmund Fetting do słów Agnieszki Osieckiej, Nowak przedstawił go wczoraj w swoim własnym aranżu - Aż żal, że najlepsi tek¶ciarze żyj±cy i nieżyj±cy napisali w sumie tak niewiele z jednym z największych powojennych kompozytorów, jeżeli chodzi o muzykę jazzow±, bo takim był niew±tpliwie Krzysztof Komeda - mówił Adam Nowak. – Szkoda też, że nie ma tych piosenek tak wiele żeby można je było cały czas odkrywać, oprócz tych, które s± i można je interpretować na różne sposoby w nieskończono¶ć i trudno jest napotkać takie utwory które jeszcze gdzie¶ s± schowane, by mogły kiedy¶ ujrzeć ¶wiatło dzienne.
Ostatni utwór – „Oczy tej małej” do słów Magdy Umer – bez nadmiernej ekspresji i dramatyzmu, który ma pokazać głębie tego tekstu, Adam Nowak swoj± interpretacj± wywołał u niejednego swojego słuchacza gęsi± skórkę i w tym wydaniu słowa „Bóg cię pokaże sw± nieczuło¶ci±, za to, że¶ gardził ludzk± miło¶ci±”, nios± swoje pełne znaczenie.
Hanna Banaszak – „Za¶nij maleństwo, tak jak się godzi dziecinie..."
Na koniec elbl±sk± publiczno¶ć porwała Hanna Banaszak, która już na pocz±tku powitana została gor±cymi oklaskami. Rozpoczęła lirycznie „Samb± przed rozstaniem” ze swojego repertuaru, do słów wiersza Jonasza Kofty, głosem wyrażaj±c cał± tęsknotę i cierpienie nieszczę¶liwej miło¶ci.
Hanna Banaszak zaprezentowała też jedn± z najbardziej znanych melodii Komedy – „Kołysankę” z filmu Romana Polańskiego „Dziecko Rosemary”. Film powstał w 1968 roku, już ponad czterdzie¶ci lat temu. Trudno jednakże odmówić, zarówno filmowi jak i ¶cieżce dĽwiękowej, blasku. Czaruj±cy głos Banaszak i piękna, niepokoj±ca nuta „Kołysanki” były dobrym podsumowaniem niedzielnego wieczoru.
Je¶li jednak kto¶ my¶lał, że Hanna Banaszak cały swój kunszt wokalny pokazała we wspomnianej „Kołysance”, był w dużym błędzie. Artystka zakończyła swój występ "parti± tr±bki" – w genialnej, a zarazem piekielnie trudnej kompozycji Chucka Manione. Jest to kompozycja dla trębacza na dodatek wirtuozowska, a momentami - karkołomna. Ale nie dla Hanny Banaszak, która fruwała po skali i skupiaj±c się na wyrażaniu emocji, znakomicie odnalazła się w zmieniaj±cych się barwach i dramaturgicznych zwrotach akcji tego muzycznego tematu.
Na zakończenie trio artystów wykonało… kolędę w ¶rodku lata. „Szara kolęda” zabrzmiała dwukrotnie, gdyż elbl±ska publiczno¶ć nie pozwoliła wokalistom szybko zej¶ć ze sceny. Na bis arty¶ci udowodnili, że należ± do czołówki najwybitniejszych polskich muzyków. O ile bowiem pierwsza interpretacja utworu oscylowała w formie lirycznej, z nutk± nostalgii, o tyle drugi aranż rozbujał nas już w rytm bossa novy, daj±c potwierdzenie ich wspaniałego muzycznego temperamentu.






















































było cudownie!!!
Nie podobało mi się. Poza MI¶kiewicz no i bandem Mi¶kiewiczów. Pan Nowak nigdy nie powinien ¶piewać z nikim,poza własnym zespołem. Pani Banaszak jak zwykle super,ale za¶piewała to samo co 2 lata temu w Elbl±gu. A w ogóle- czemu koncert był po¶więcony Komedzie?Naliczyłam słownie 4 utwory,maj±ce z Komed± co¶ wspólnego. ogółem-rozczarowanie.
Całkowite rozczarowanie , marnie i bez pomysłu , gdzie Komeda
Ja również spodziewałem się ciekawszej imprezy , a nie skladanki na prowincję .Najlepszym momentem były dwa pierwsze utwory zagrane przez rodzinny zespół Majewscy/ Mi¶kiewicze / Kurkiewicz. Dla mnie rewelacja , choć widać ,że nieczęsto graj± w tym skladzie , oprócz sekcji Mi¶kiewicz / Kurkiewicz tworz±cej przez lata połowę zespołu Tomasza Stańki .Wymieszanie popu z jazzem nie dało na tym koncercie najlepszego efektu . Banaszak ze swoim pianist± Kałużnym i Nowak niezbyt pasowali do reszty .W osobnych koncertach sprawdziliby się lepiej .Dziwny w stosunku do publiczno¶ci był także tekst Hanny Banaszak , że pewnie niewielu na elbl±skiej widowni zna utwór Chucka Mangione / nie Manione, jak uważa autorka artykułu . Może lubię to co znam lepiej , ale Podzamcze ma zdecydowanie lepszy klimat .